Skip to content

Paczka chipsów powie Ci czy jesteś trzeźwy

Zbliża się najpopularniejsza impreza w Stanach Zjednoczonych. Mowa oczywiście o Super Bowl, które w Ameryce stało się sportową imprezą numer jeden. Chciałem napisać w tym miejscu do jakiego naszego turnieju możemy porównać święto zza oceanu, niestety jednak nic nie przychodzi mi na myśl.

Niektórzy z Was pewnie zastanawiają się co mają wspólnego chipsy użyte w tytule tego artykułu z Super Bowl, dlatego już spieszę z odpowiedzią i informuje, że chodzi o kibiców. Jak podaje Administracja Highway Traffic Safety w 2015 roku po finałach pijani kierowcy swoją nieodpowiedzialną jazdą zabili aż 45 osób.

Organizatorzy zaczęli się zastanawiać co można zrobić, aby uniknąć dramatycznych statystyk. Dawać każdemu alkomat? Badać wszystkich kierowców po rozgrywkach? Odpowiedź przyszła jednak nie z ramienia włodarzy, a od firmy Tostitos, produkującej chipsy.

„Mamy zaszczyt zaprezentować Wam pierwszą paczkę chipsów, która bezpiecznie doprowadzi Cię do domu.” – powiedział Roger Baran dyrektor kreatywny, prezentując paczkę chipsów i alkomat w jednym.

Pomysł przekąski, która jest w stanie określić stan trzeźwości, został zaprojektowany przez Goodby Silverstein & PartnersOpakowanie wyposażono w – jak twierdzi producent – specjalny sensor, który jest wstanie wybadać poziom twojego upojenia alkoholowego. Paczka przekazuje informacje o naszym stanie w sposób wizualny. Zielona kierownica, oznacza oczywiście „Spoko dasz radę”, czerwona natomiast daje znak, że do domu wracamy taryfą.

Żyjemy w XXI wieku, dlatego producenci nie ograniczyli się do jednej funkcji. Paczka chipsów została wyposażona również w tagi NFC, które pomogą błyskawicznie zamówić Ubera. Dodatkowo 5 lutego podczas Super Bowl, Uber oferuje 10$ zniżki na przejazdy.

„Często brakuje kolegi, który wybije Ci z głowy jazdę samochodem po alkoholu, dlatego chcemy aby w niedziele podczas wielkiego meczu tym przyjacielem był Tostitos” – Roger Baran.

Szczerze popieram każdą akcję mającą na celu walkę z pijanymi kierowcami. Jeżeli jednak ktoś nie poinformowany o całej inicjatywie znajdzie się w barze gdzie sprzedają Tostitos to może natknąć się na ludzi, którzy z całych sił będą dmuchać w paczki do chipsów i może wtedy to właśnie ta osoba stanie się tym przyjacielem, o którym wspomina Roger Baran.