Ciekawe, jakie były wasze pierwsze skojarzenia po przeczytaniu tego tytułu. Może niektórzy pomyśleli o filmie „Spiderman”, który niedługo trafi do kin?

Ciekawe, jakie były wasze pierwsze skojarzenia po przeczytaniu tego tytułu. Może niektórzy pomyśleli o filmie „Spiderman”, który niedługo trafi do kin? Jednak tutaj chodzi o coś ważniejszego, bo o krzywe kręgosłupy.

Pamiętacie lata 90., kiedy to w Telezakupach Mango można było kupić pajączka? W tym czasie surfowanie po sieci nie było tak popularnym zajęciem, a większość osób jedyny dostęp do cyberprzestrzeni uzyskiwała w kafejkach internetowych. To pewnie był główny powód, który przyczynił się do sukcesu magicznego urządzenia.

Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę, o co mi właściwie chodzi, dlatego już spieszę z wyjaśnieniami. Pajączek to nic innego jak szelki, które przypominały kabury do broni krótkiej, połączone dwoma plastikowymi elementami wsuniętymi jeden w drugi. W momencie gdy założyliśmy wynalazek na plecy i zapragnęliśmy na chwilę się zgarbić, urządzenie informowało, że źle postępujemy wydając z siebie pisk porównywalny do samochodowego alarmu, któremu towarzyszyły efekty świetlne. Szczyt techniki, ale podobno najprostsze rozwiązania dają najlepsze rezultaty. Jeżeli dalej mam rozwijać tę myśl, to jeszcze mniej skomplikowane byłoby zastosowanie kija od szczotki czy zwykłego drewnianego wieszaka, ale wtedy nie reklamowałoby tego Mango. Chociaż…

Rodzice twierdzili, że wtedy było to idealne rozwiązanie wadliwej postawy, dzieci zaś chętnie nosiły, bo wiadomo – pokazywali to w telewizji. Gdyby w tamtych czasach istniał Kickstarter, ten projekt na pewno zrobiłby jeszcze większą furorę.

Na szczęście mamy rok 2017 i portali crowdfundingowych nie brakuje. Jedyny problem to wymyślić coś innowacyjnego lub skopiować starą funkcjonalność i dorobić do tego aplikację mobilną, bo przecież teraz wszystko, co jest na topie, można kontrolować smartfonem. Tak właśnie powstał Upright, czyli odświeżona wersja pajączka, który stylistyką pasuje do obecnych standardów, a do tego dba o nasz kręgosłup!

Zasada działania jest taka jak w przypadku poprzednika – garbisz się, to dostajesz dźwiękową reprymendę. Z tą jednak różnicą, że zamiast szelek i plastikowych elementów mamy drobne urządzenie, które naklejamy na skórę w górnej części kręgosłupa. Specjalna aplikacja dołączona do Uprighta pozwala archiwizować dane odnośnie naszej postawy, a dodatkowo daje możliwość odbywania treningów.

Filmy, które powstają na potrzeby serwisów crowdfundingowych, to jak dla mnie sztuka na najwyższym poziomie. W tym przypadku producent również nie zawiódł. Na początek serwuje nam krzywych pracowników, których efektywność jest bardzo niska, ponieważ nie używają pajączka. Następnie nagły niespodziewany zwrot akcji – tempo pracy wzrasta, kadra wypoczęta i szczęśliwa, a dodatkowo z uśmiechem na twarzy reaguje na sygnał z urządzenia informujący o chwilowym skrzywieniu. Na koniec oczywiście głos zabierają inżynierowie, którzy łamaną angielszczyzną tłumaczą innowacyjność przedsięwzięcia. Całość najlepiej podsumuje cytat jednego z panów, który prawdopodobnie jest CEO tego wynalazku:

„We want to help more people have better posture”.

A teraz drogi czytelniku, przyznaj się, ile razy poprawiłeś się na krześle czytając ten artykuł? No właśnie – to jest fenomen pajączka! Ja pisząc ten tekst siedziałem prosty jak strzała, dlatego według mnie nie trzeba kupować takich urządzeń, wystarczy wydrukować sobie zdjęcie z jego podobizną i efekt prostej sylwetki gwarantowany!

Categories: Technologia