Chyba każdemu zdarzyło się rysować szlaczki, drzewka i domki podczas nudnej lekcji. Niektórym ta fobia przeniosła się ze szkolnej ławy do korporacyjnego biurka.

Chyba każdemu zdarzyło się rysować szlaczki, drzewka i domki podczas nudnej lekcji. Niektórym ta fobia przeniosła się ze szkolnej ławy do korporacyjnego biurka. Podobno praktyka czyni mistrza, ale co zrobić, jeśli nasze bazgroły nadal nie nabierają zamierzonych kształtów?

Z pomocą przychodzi aplikacja od Google. Z reguły gdy coś jest brandowane logiem tej firmy, to można przypuszczać, że jest najlepsze na rynku. Niestety nie mam porównania, dlatego pozwolę sobie twierdzić z dniem pisania tego artykułu, że właśnie tak jest.

O co tak na prawdę chodzi? Skrypt udostępniony jest jako witryna internetowa o nazwie autodraw.com. Istnieje również możliwość pobrania dedykowanej aplikacji na smartfony. Zasada działania jest bardzo prosta: wystarczy, że nabazgrzemy coś w wyznaczonym polu na białej kartce, a Auto Draw sam zaproponuje nam, co autor miał na myśli.

Dla rozjaśnienia, na początek proponuję domek:

Żadna z podpowiedzi niestety nie jest tak uproszczona jak oryginał, ale nie będę wybredny:

Drugi najczęściej rysowany obiekt przez artystów – amatorów, według mojej ankiety przeprowadzonej wśród znajomych, to drzewko.

Na koniec jeszcze losowe szlaczki i możliwości transformacji:

Szybko, łatwo, prosto i przyjemnie można stworzyć coś z niczego. Wynalazek powstał w celach rozrywkowych i edukacyjnych oraz jako eksperyment na sztucznej inteligencji, ponieważ Auto Draw wykorzystuje uczenie maszynowe. Zastosowanie jednak ma bardzo szerokie i nie ograniczałbym się tu do bazgrania z nudów, a choćby do prostej gry w kalambury czy wykorzystaniu go jako twórcze narzędzie dla dzieci. Jeżeli tak wygląda według Google wersja eksperymentalna, to aż nie mogę się doczekać, czym nas jeszcze zaskoczą w przyszłości!

Categories: Technologia