Pierwsza zmotoryzowana walizka

pierwsza-zmotoryzowana-walizka

Ten temat był już poruszany w internecie jakiś czas temu. Na początku myślałem, że to projekt, który nie jest rozpatrywany jako coś na serio. A tu proszę! – okazuje się, że po dwóch latach ma się bardzo dobrze.

Mowa o założonym na Indiegogo (croudfoundingowym portalu) projekcie o nazwie Modobag. Codziennie na tego typu strony przybywają kolejne akcje – mniej lub bardziej ambitne. W tym przypadku sklasyfikowałbym całość jako „dziwno-śmieszną”, jednak muszę przyznać, że jestem szczerze zauroczony tym produktem.

Posłużę się tutaj moim ulubionym sloganem reklamowym: „Ta walizka – to więcej niż walizka”, bo zawsze, gdy napiszesz „więcej niż”, to każdy klient się na to nabierze i kupi – oczywiście żartuję. W tym przypadku akurat tak jest, gdyż nie tylko możesz zapakować swoje ciuszki i wyruszyć w służbową podróż, ale przede wszystkim możesz podróżować na własnej walizce. Zgadza się – dobrze przeczytałeś. W miejscu, w którym normalnie jest rączka, znajduje się kierownica. Dalej wystarczy wygodnie usiąść, podkurczyć nogi i wio! Mogę się na ten temat rozpisywać, ale myślę, że najlepiej będzie, jak sami obejrzycie film reklamowy, który z całego serca polecam. Najlepiej w gronie najbliższych – gwarantuję wybuch śmiechu już w 15 sekundzie materiału.

Jakie wrażenia? Ja miałem mieszane uczucia. Z jednej strony pomysł genialny, z drugiej wygląda się na tym jak na mini rowerku dla dzieci, tyle tylko że elektrycznym. Jeżeli nie przekonuje was bizneswomen, to dodam, że wbudowany akumulator pozwoli na ładownie telefonu czy innego urządzenia elektronicznego. A tak na marginesie – już kilka razy spotkałem się z sytuacją na lotnisku, że nie wpuścili na pokład ludzi z jeżdżącym sprzętem typu hoverboard. Przykładem jest Casey Neistat. Jednak w tym przypadku nie przepadnie tylko deska, ale także bagaż…

Po prostu nie mogę się doczekać, kiedy to na warszawskim Okęciu zobaczę, gdy biznesmen ubrany jak milion dolarów zasiądzie na swoim rumaku i poszybuje do hali odlotów, jednocześnie rozmawiając przez telefon, który właśnie się ładuje.

Na Indiegogo nadal można wesprzeć akcję – wystarczy 1095$ i jeden egzemplarz odjazdowej torby będzie wasz!

 

(zdj. Indiegogo/Modobag)