Przejdź do treści

Balenciaga i jej pomysł na zakupy z k(l)asą

Zaledwie dwa miesiące po premierze IKEO-podobnej torby, Balenciaga pokazała „zwykłą” torbę na zakupy. Jej koszt? Około 3 tys. złotych. Sa jacyś chętni?

Wyprodukowana we Włoszech, projektu Demny Gvasalii, torba nadaje się na zwykłe, codzienne zakupy. Tzw. „wyjście do warzywniaka” dla prawdziwych modowych freaków nie może się obyć bez jakiegoś mocnego akcentu. Takim na pewno będzie ta torebka, która charakteryzuje się… prostotą. Są dokładnym odzwierciedleniem takich w które są pakowane zakupy w butikach Balenciagi. Oczywiście występują też w różnych rozmiarach. Za najtańszy i zarazem najmniejszy, przyjdzie nam zapłacić około 1,100 dolarów.

Niestety chętnych musimy też zmartwić. W Colette – paryskiej mekce concept-shopów, trzeba się już zapisywać na listę. Cała pierwsza partia została wyprzedana. Zapiszecie się?