„30 plenum Spółdzielni Zenum” chciałoby się rzec za stewardessą z kultowego filmu „Miś”. A co powiecie na to, żeby w całym tym harmidrze zadbać nie tylko o wygodę pracowników, ale także o estetykę? Tym tropem poszła chińska linia Hainan, która nudne uniformy znane z pokładów samolotów linii, postanowiła zastąpić kreacjami prosto z paryskiego tygodnia mody haute couture. Jest pierwsza klasa, co?

„30 plenum Spółdzielni Zenum” chciałoby się rzec za stewardessą z kultowego filmu „Miś”. A co powiecie na to, żeby w całym tym harmidrze zadbać nie tylko o wygodę pracowników, ale także o estetykę? Tym tropem poszła chińska linia Hainan, która nudne uniformy znane z pokładów, postanowiła zastąpić kreacjami prosto z paryskiego tygodnia mody haute couture. Jest pierwsza klasa, co?

Praca stewardessy czy stewarda to nie są przelewki. Wiecznie narzekający pasażerowie, jet-lag czy ciągłe – i to dosłowne – życie na walizkach. To ich codzienność. Spróbujcie przy tym wszystkim chodzić po pokładzie z uśmiechem na ustach i nie narazić się krzywym spojrzeniem podróżującym. Trudna sztuka. Jednak Hainan Airlines postanowił pomóc pracownikom odmienić ich wizerunek i lepiej radzić sobie w pracy. Dzięki kolekcji haute couture, zaprezentowanej podczas niedawnego paryskiego tygodnia mody, mają oni nie tylko lepiej się czuć, ale linia uważa, że pomoże im to docenić pracę jaką posiadają.

Za kolekcję uniformów odpowiedzialny jest Laurnce Xu. Słynie on z bardzo zdobionych kostiumów oraz wymyślnych konstrukcji. Tym razem postawił on na chińską historię „przelaną” na szlachetne tkaniny. Nie chcemy sobie myśleć co się stanie gdy nieposłuszny pasażer zaleje strój, podanym na pokładzie drinkiem…

Categories: Moda Styl życia