Anna Pabijańczyk: „To fotograf robi zdjęcia, a nie aparat”

Fotograf bez pomocników może istnieć i działać całkiem sprawnie, odnosząc sukcesy i tworząc całkiem dobre prace. Jednak fotograf, który robi zdjęcia głównie ludziom – zwłaszcza modowy – często tworzy te projekty właśnie we współpracy.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z fotografią?

Przez przypadek. Zawsze byłam związana ze sztukami wizualnymi. Od małego zajmowałam się rysunkiem, później zainteresowałam się grafiką, która towarzyszy mi do dziś. Samo zainteresowanie fotografią pojawiło się w okolicach 18 roku życia. Za odłożone pieniądze kupiłam mój pierwszy aparat. Był to Canon 1100d. Początkowo zależało mi jedynie na aparacie, który będę mogła zabierać na różne wyjazdy. Jednak potoczyło się to nieco inaczej. Zaczęłam bawić się fotografią, właściwie od początku koncentrowałam się na tej modowej i portretowej. Interesował mnie także retusz i postprodukcja. Przez długi czas nie chwaliłam się swoją twórczością w internecie. Czekałam na odpowiedni moment, w którym moje prace osiągną przyzwoity poziom. Przełomowy był dla mnie rok 2013. Zaczęłam realizować wymarzone projekty i uznałam, że to dobry moment na pokazanie światu swoich prac.

Skąd czerpiesz inspiracje do swoich sesji?

Jestem jedną z tych osób, które uważają, że inspiracje są wszędzie. Serio. Czasami idę ulicą, widzę jakieś miejsce i mam już w głowie cały plan sesji zdjęciowej. Znam już motyw przewodni sesji, otoczkę wizualną i tematykę, wiem też jaka modelka mogłaby stanąć przed obiektywem i w co będzie ubrana. Myślę, że wyobraźnia i „oko fotografa” odgrywają tu kluczową rolę. Często mówiąc komuś o swoich pomysłach słyszałam: „ale przecież tutaj nie ma nic ciekawego, co ty chcesz fotografować?”. Jednak kiedy widzą efekty sesji są często pod wrażeniem miejsca. Co nie oznacza, że wyobraźnia i zmysł artystyczny to wszystko. Przeglądam sporo prac innych fotografów, staram się być na bieżąco z najnowszymi kampaniami reklamowymi (głównie marek modowych), śledzę także sporo kont modelek, fotografów i wizażystów na instagramie. Ale chyba najbardziej inspiruje mnie film – nigdzie nie ma tak pięknych kadrów, jak w niektórych produkcjach filmowych czy nawet teledyskach. Wybieram to, co najbardziej wpasowuje się w moją stylistykę i staram się uczyć od najlepszych, jednak zachowując przy tym swój własny styl, bo nie ma nic gorszego, niż kreowanie swojej własnej marki poprzez powielanie stylu innych twórców.

Łódź to miasto w którym mieszkasz. Myślisz, że ma ono tą swoistą „kulturalną otoczkę”?

Co prawda nie jestem z Łodzi – pochodzę z Kłobucka koło Częstochowy, jednak w Łodzi mieszkam już prawie 11 lat i uważam to miasto za swój dom. Jest najbardziej inspirującym miejscem, jakie kiedykolwiek widziałam i chyba nigdy mi się nie znudzi. Łódź jest piękna, to miasto ze wspaniałą, choć momentami smutną historią. I bardzo przyjemnie patrzy się na to, jak się odradza i z roku na rok staje się coraz piękniejsza. Jest kontrastowe i nigdy nie wiem, czym mnie zaskoczy. A to bardzo ważne w sztuce, bo dzięki temu rodzą się w mojej głowie kolejne pomysły.

Wiele jest sławnych fotografów. Masz takiego, który jest Twoim „guru”?

Nie mam. Nigdy też nie miałam ulubionego wokalisty, zespołu czy aktora. Jest na świecie tylu interesujących twórców, że nie da się ograniczyć tylko do jednego. Jak wspomniałam wcześniej – inspiracja jest wszędzie. A ze stylem w fotografii jest trochę jak ze stylem ubierania – może podobać mi się cudzy gust, jednak ja mam swój własny.

W swoich pracach dużo stawiasz na ludzi. To Twój „konik”? Lubisz portrety?

Tak, lubię wydobywać z ludzi piękno. Na zdjęciach można pokazać bardzo wiele. Fascynujące jest też to, że każdy fotograf inaczej uchwyci na zdjęciu urodę modelki.

Odwieczne pytanie kierowane do fotografów. Kadr czy jakość?

Mam obsesję na punkcie jakości. Wynika to pewnie z tego, że przez długi czas pracowałam na amatorskim sprzęcie i musiałam się nieźle nagimnastykować, żeby moje prace wyglądały profesjonalnie. Ale jak wiadomo – kadr i kompozycja to motywy przewodnie procesów twórczych, bez tego nie ma dobrego zdjęcia. Myślę, że dobry artysta to ktoś, kto łączy technikę z talentem. Jedno bez drugiego nie ma racji bytu. Ja uwielbiam czyste zdjęcia, na których nic mi nie wadzi – ostre, dobre kompozycyjnie, ale i ciekawe. Z naturalnie wyglądającym retuszem i realistycznymi kolorami.

Z którego z projektów jesteś najbardziej dumna?

Nadal uwielbiam niektóre prace z 2013, jak np. sesję z Raissą i uważam, że jak na sprzęt i umiejętności, które 4 lata temu były zdecydowanie gorsze, to zdjęcia są naprawdę niezłe. Ale nie jestem zbyt sentymentalna. Wyznaję zasadę, żeby cały czas się rozwijać i kiedy zrobię dobry projekt to owszem, jestem nim zachwycona i cieszę się, że udało mi się stworzyć coś ciekawego, jednak staram się nie spoczywać na laurach. W tym roku stworzyłam wiele świetnych prac i podniosłam swój poziom, jednak mam całą długą listę projektów do zrealizowania, a do tego trzeba solidnego planu i dobrej ekipy.

Umiałabyś opisać swój styl jednym słowem?

Chyba nie umiem go opisać, nawet wieloma słowami. Chciałabym powiedzieć, że jest prosty, czysty, estetyczny. Ale jest też zmienny. Może dla tego nie potrafię go sprecyzować!

Twoja praca to tak na prawdę efekt współpracy wielu osób. Stylisty, makijażysty, itp. Uważasz, że nie ma fotografa bez „pomocników”?

Fotograf bez pomocników może istnieć i działać całkiem sprawnie, odnosząc sukcesy i tworząc całkiem dobre prace. Jednak fotograf, który robi zdjęcia głównie ludziom – zwłaszcza modowy – często tworzy te projekty właśnie we współpracy. Często sama dbam o makijaż czy stylizację moich modelek i modeli, ale ostatnio zdecydowanie częściej pracuję z innymi ludźmi. I efekt końcowy tak naprawdę zawdzięcza się wszystkim, którzy aktywnie brali udział w sesji. Najlepsze zdjęcia powstają we współpracy z osobami nadającymi na tych samych falach. Z takimi, z którymi dobrze się dogaduję i rozumieją moją estetykę.

Ile sprzętu zabierasz ze sobą na sesje?

Różnie to bywa. Jeśli potrzebuję dodatkowego oświetlenia, to je zabieram. Zajmuje to trochę miejsca, jednak zazwyczaj korzystam jedynie… z aparatu i obiektywu, po prostu! Są takie sesje, na których nie potrzebuję „wspomagaczy”. Chyba nie należę do miłośników obwieszania się sprzętem od góry aż po pas.

Jakie masz rady dla tych, których jedynym aparatem jest ich telefon? Da się coś dobrego z niego zrobić?

Da się zrobić sporo! Kiedy zaczynałam przygodę z fotografią, aparaty w telefonach nie były najlepszej jakości. Technologia rozwinęła się tak szybko, że teraz każdy na wyciągnięcie ręki ma telefon z wbudowanym aparatem i aplikacją do obróbki zdjęć. Możliwość fotografowania w niemal każdym momencie jest czymś wspaniałym, można metodą prób i błędów nauczyć się robić świetne kadry. Uważam, że najlepiej jest nauczyć się robić zdjęcia właśnie telefonem albo nieprofesjonalnym sprzętem. Wiele osób jest zdania, że profesjonalne fotografie mogą zostać zrobione tylko czymś wartym ogromne sumy, jednak to nie jest prawda. To fotograf robi zdjęcia, a nie aparat. Można mieć najdroższy i najlepszy sprzęt z masą imponujących obiektywów i rewelacyjnym oświetleniem, ale jeśli nie posiada się wiedzy, talentu i oka do tego, to nie da się wiele zdziałać. Zamiast inwestować w sprzęt, polecam wziąć do ręki zwykłą cyfrówkę, prostą lustrzankę czy swój telefon i robić zdjęcia. Najważniejsza jest praca, zgłębianie wiedzy i nie poddawanie się. Każdy wielki twórca kiedyś zaczynał. I też popełniał błędy. A dziś każdy ma aparat w smartfonie i internet, w którym aż roi się od naprawdę przyzwoitych poradników i kursów dla fotografów – podstawowych, jak i zaawansowanych. Wystarczy się do tego przyłożyć i działać, a efekt będzie gwarantowany.


Anna Pabijańczyk to młoda fotograf mieszkająca od 11 lat w Łodzi. Studiowała reklamę, design i komunikację wizualną na Uniwersytecie Łódzkim.  Zafascynowana głównie fotografią mody. Od zawsze związana ze sztukami wizualnymi. Zajmuje się grafiką komputerową, rysunkiem i malarstwem. Jednak to właśnie fotografii poświęca najwięcej swojego wolnego czasu. W 2015 roku odbyła się jej pierwsza, autorska wystawa. W 2017 roku, zaprezentowała swoje prace na Festiwalu OTWartAWYSTAWA w Łodzi. Współdziała przy projektach komercyjnych.

Jej prace można znaleźć na: