Byliśmy tam! Flesz Fashion Night 2017 [RELACJA]

W branży mówi się, że sezon jesień-zima nie może zacząć się bez wielkiego otwarcia jakim rok w rok jest gala Flesz Fashion Night. Jak było w tym roku?

Szumnie nazywana „polską MET Galą” impreza, odbyła się w starych halach poprodukcyjnych na warszawskiej Pradze. Wyobrażam sobie co musiały przeżywać celebrytki dowożone taksówkami czy limuzynami „na koniec wszystkiego”. Ale! Pomijając ten fakt nie było czuć spięcia wśród gości. Nawet pomimo obecności takich „wyjadaczy” jak Aneta Kręglicka (była muza Macieja Zienia) czy Kasia Warnke (obecna muza Macieja Zienia).

Najważniejszą częścią był pokaz, gdzie na jednym wybiegu zobaczyliśmy kolekcje polskich projektantów: MMC, Łukasza Jemioła, Lidii Kality, La Manii, Mariusza Przybylskiego, Paprockiego & Brzozowskiego, Bizuu, Gosi Baczyńskiej, Agnieszki Maciejak, Macieja Zienia.

Jedną z najbardziej zachwalanych kreacji wieczoru była ta od Mariusza Przybylskiego. Wystąpiła w niej Kasia Stankiewicz, która chyba nieźle odnajduje się w dzisiejszym show-bzinesie. Pani Agnieszka Badziak-Szulim-Woźniak-Starak, również nie mogła narzekać na brak zainteresowania. W długiej, czerwonej sukni od Joanny Przetakiewicz z LaManii wyglądała bardzo luksusowo.

Jednak i tak najlepsze działo się po pokazie. Gdy już zmyli się wszyscy celebryci, a zostali „parobkowie” show-biznesu – redaktorzy, dziennikarze – rozpoczęła się prawdziwa impreza. Gwiazdą afterparty była Natalia Kukulska. Co prawda trochę zapomniana przez media, ale porwała tłum i występ pozostanie na długo w pamięci. Dowodem niech będzie złamany obcas wokalistki!

Należą się wielkie brawa za organizację eventu. Nie było żadnych większych wpadek poza godzinnym opóźnieniem, ale… to normalne.

Do zobaczenia za rok!