Skip to content

Akcesoria z kory dębu – Skinissimo

Rzadko wybieram się na premiery modowe. Tutaj jednak postanowiłem, że zjawię się jako reprezentant osobiście! Dla mnie udany press day musi składać się z 3 elementów: ciekawe miejsce, pozytywni, uśmiechnięci ludzie, dobre produkty bez kitu i ściemy.

Zacznę od początku: miejsce – Mysia 3, a dokładniej butik SVOI. Zarówno twórcy, jak i organizatorzy byli otwarci na każdego gościa, no i najważniejsze – produkt. W tym przypadku „Made by Nature” pasuje w 100%, bo właśnie w takiej proporcji kolekcja wykonana jest z korka, który pozyskiwany jest z kory drzewnej w pełni poddawanej recyklingowi. W modzie bardzo cenie zjawisko, kiedy twórcy opisują dokładną drogę powstania produktu i wyjaśniają, dlaczego akurat tak, a nie inaczej. Tutaj korek pozyskiwany jest w regionie śródziemnomorskim z kory drzewa dębowego. Informacja dla Greenpeace – roślinki nie są przez to w żaden sposób zagrożone ani niszczone.

Cały proces nie jest toksyczny dla środowiska, a sam produkt nie zawiera substancji chemicznych. Alergicy, możecie odetchnąć z ulgą! To oczywiście nie koniec niespodzianek, bo akcesoria są odporne na zabrudzenia, zarysowania, a do tego wodoodporne i mają gwarancję wytrzymałości na 20 lat! Ha! Panowie, to świetna informacja dla was, jeżeli chcecie kupić waszej wybrance prezent, to macie idealną okazję, bo w takim przypadku tłumaczenie kobiety, że chce kolejną torebkę, bo ta się zniszczyła, będzie totalnie bezpodstawne.

Styl, jakość, cena – tak w 3 słowach mogę ująć to, co zobaczyłem. Jeżeli rozglądacie się za wyszukanymi kształtami, to w tej serii ich nie znajdziecie. Dla mnie to ogromna zaleta. Dalej – jakość, której nie muszę już opisywać, bo wyżej przedstawiłem już wszystkie pozytywne informacje jakie za tym przemawiają. Dodam tylko, że po wzięciu do ręki materiał w dotyku przypominał aksamit. Delikatny i przyjemny, a do tego niezwykle wytrzymały. No i to na co czekacie – cena. Pora rozwiać wątpliwości. Na zdjęciu poniżej macie jeden z produktów z kwotą jaką należy przygotować – 350 zł.

Teraz pewnie zawrzało, część powie „no ma rację, tanio”, ale oczywiście żyjemy w Polsce i znajdą się tacy, którzy zakwestionują jakoby te akcesoria miały być tanie i stwierdzą, że za takie pieniądze to oni sobie pojadą na to „śródziemie-morskie” na wakacje, a przy okazji przywiozą ten kawałek kory dębu i sobie sami taką zrobią, ba, nawet lepszą. Także pozwólcie, że przemówię teraz do tej pierwszej grupy. Są takie rzeczy, że bierzesz je w sklepie w ręce i chcesz je mieć. Tak jest w tym przypadku – raz weźmiesz i na półkę nie odłożysz. Zdaję sobie sprawę, że za oceanem taki produkt kosztowałby trzy razy tyle, do tego wyrabiany byłby masowo i z gorszych materiałów, dlatego cieszę się, że mamy do niego dostęp w ojczyźnie i to na takich warunkach.

Skinissimo – muszę powiedzieć, że zostałem pozytywnie zaskoczony najnowszą kolekcją i dzięki wam chyba częściej zacznę wybierać się na premiery modowe.

Polecam, pozdrawiam Konrad.