Prezenty last minute: 8 hitów dla fana technologii

Ten poradnik nie zaprezentuje niczego innowacyjnego. Nie zobaczycie tutaj zestawienia najlepszych gadżetów 2017 roku. Powstał on jedynie po to, żebyście 23 grudnia utwierdzili się w przekonaniu, że to, co jesteście w stanie dostać od ręki, nadaje się na prezent i nikt płakał nie będzie – wręcz przeciwnie, uśmiechnie się od ucha do ucha.


Produktów nie będę grupował. Jednak pojawią się tutaj propozycje instant w kontekście samego pomysłu, ale również ceny. Obok nich zestawiłem kilka propozycji ala „bogaty zdesperowany wujek”. Wiadomo, nie każdy kupi chrześniakowi PS4, ale może jakaś gra będzie dobrym pomysłem. Także nie zniszczcie mnie, że wybrałem tutaj prezenty z najwyższej półki cenowej, bo w tym przypadku kierowałem się tym, co sprawdza się najczęściej. Nie podzielę również upominków na płeć i wiek, bo osobiście uważam, że elektronika jest dla każdego. Jeżeli czytacie to i twierdzicie, że odkurzacz i suszarka do włosów jest produktem wyłącznie dla kobiety, a z tabletem to dziadek sobie nie poradzi, to wiedzcie, że jesteście w błędzie! Dla przykładu – żebym nie był gołosłowny – gdybym ja pod zielonym krzaczkiem w tym roku znalazł automatyczny odkurzacz, który ogarnie chatę za mnie, to nadałbym mu imię i traktował jak członka rodziny. Niektóre rzeczy wymieniam bezpośrednio z nazwy, dlatego że jestem przekonany do jakości oferowanej przez producenta. W kwestii pozostałych – dostępność produktów jest rozległa, a parametry podobne. Do dzieła:

Fitbit

Idealny dla osoby aktywnej. Zanim kupicie pamiętajcie, że jest kilka modeli. Ja miałem okazję korzystać z Alta HR i co mogę o nim powiedzieć? Wszystko działa jak w zegarku, a nawet lepiej. Do tego oczywiście apka, w której możecie weryfikować waszą aktywność i stawiać kolejne cele, po osiągnięciu których zostaniecie wychwalani pod niebiosa przez waszą opaskę. Wiem, że większość smartwatchy obecnie oferuje podobne możliwości, ale uważam, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Więc tę firmę akurat jestem w stanie z czystym sumieniem polecić, bo odkąd pamiętam, zajmują się tego typu rozwiązaniami i są w tym dobrzy.

zdjęcie (fitbit.com)

iRobot

Jeżeli jesteś bogatym wujkiem lub ciocią, to koniecznie. Możecie kupić to jako jeden wielki prezent dla całej rodziny. Wiadomo, dzieciaki na początku będą na was krzywo patrzeć „dlaczego nie zabawki?”. Spokojnie, docenią z czasem, jak mama nie będzie krzyczeć, że trzeba odkurzać.

zdjęcie (irobot.pl)

Niezbędnik podróżnika (Power bank, ładowarka samochodowa, kabelek micro USB)

Tak zwana „ostatnia deska ratunku”. Zestaw wydaje się oczywisty, ale nie raz okazał się idealnym rozwiązaniem prezentowej gorączki. Przyznaje się – kupowałem go już kilkukrotnie. Podkreślić wypada, że takiego pakietu raczej nie znajdziecie, więc każdą rzecz będzie trzeba kupować osobno. No i jeszcze kwestia kabelka. Powoli na rynku zaczyna dominować USB typu C, więc to jedyne, co musicie zweryfikować przed zakupem.

zdjęcie (supergadzety.pl)

Słuchawki

Tutaj szerokie pole manewru. Rozbieżność cenowa od 100zł do nawet 1500 zł. Nauszne, douszne, dokanałowe. Do tego dla graczy, dla audiofilów i amatorów. Do koloru, do wyboru. Nie ma co tu dużo się rozpisywać – w tym temacie pozostawiam wybór wam.

Drony

Fenomen mijającego roku. Uwierzcie mi – jeżeli kupicie facetowi drona, nawet takiego mini, którym będzie mógł wkurzać domowników i zwierzęta, to będzie w niebo wzięty. Jeśli dysponujecie bardziej obszernym portfelem, wtedy polecam wszelkiej maści produkty DJI. A cóż zrobić, gdy chodzi o drony i kobiety? Przyznaję, że nie spotkałem się z takimi pragnieniami u płci pięknej, ale to nie znaczy, że jakaś pani nie marzy o latającym statku. Dla fanów Star Wars nie lada gratka – drony bitewne od Propela. Miałem okazję latać, działają genialnie i są mega wytrzymałe, a do tego jest specjalna aplikacja, która nauczy was latać.

Konsola do gier

Do wyboru Playstation, Xbox i Nintendo. Cena niestety wysoka. Chyba, że macie nerwy ze stali i uda wam się wyrwać używaną sztukę na OLX. Pamiętajcie jednak, że oprócz tych konsoli, istnieją również wersje kieszonkowe, które mogą sprawdzić się idealnie w rękach podróżnika. No i jeszcze wersje retro, czyli gdy nie macie kasy na nowe PS4, kupcie wersję z numerkiem 1. Klasyk w domu geeka, będzie niczym biały kruk.

Czujnik czadu

Z cyklu „nie miałem co kupić, ale martwię się o was i dbam o bezpieczeństwo”. W tym przypadku ważny jest PR tego, co dajecie pod choinkę. Czujka czadu to nie jedyny produkt tego typu. Do dyspozycji macie jeszcze urządzenia do pomiaru temperatury, ruchu czy dymu. Obecnie jest to o tyle proste, że wklejasz na sufit, uruchamiasz i działa nawet 10 lat. Wszystkie powiadomienia dostajesz na telefon i nie dość, że człowiek zdrowy, to jeszcze bezpieczny.

Tablet

Kiedyś „must have”, bo dzisiaj częściej praktykowane są smartfony. Pozytywnym aspektem powolnego wypierania ich z rynku jest niska cena. Dla dziadka i babci idealne do przeglądania internetu i skypa z wnukami. Dla dzieciaków dużo edukacyjnych bajerów i idealne narzędzie do szantaży dla rodziców. Dla młodzieży – do „nauki”.

Pamiętajcie! Poradnik powstał, aby w szale świątecznych przygotowań, zakupów, rozjazdów i wyjazdów, przypomnieć wam, że takie produkty znajdziecie na półkach elektromarketów i że są one idealne na prezent dla każdego fana nowych technologii. Najlepiej zrobić wywiad środowiskowy i dowiedzieć się, co delikwent potrzebuje. Jednak ja twierdzę, że czasem warto zaryzykować i strzelić w coś totalnie niespodziewanego. Może okaże się, że to właśnie ten prezent będzie wspominany jako najlepszy, bo nikt wcześniejnie wpadł na to, że babcia marzyła o googlach VR? Jedna uwaga – jak dziadek nie ma Playstation, to nie kupujcie mu gier.

Na koniec życzenia ode mnie: Oby wam sklepów nie zamknęli i żebyście zdążyli wepchnąć paczkę pod choinkę przed grzybową/barszczem z uszkami.

Dodaj komentarz