Vogue Polska – historia na jednym obrazku

Modowe portale płoną dzisiaj z przepaleń na serwerach. Wszystko za sprawą premiery okładki pierwszego numeru polskiej edycji Vogue.

Typowy Janusz fotogtrafii nie zrobiły tego lepiej. Zblazowana moda to dzisiejsza moda. Tani chwyt marketingowy. Takie nagłówki i komentarze można przeczytać na wielu portalach i blogach, które zajmują się modą. A czy ktoś przypatrzył się dokładnie temu zdjęciu i „widzi” o co chodzi?

Okładka jest zimna, surowa. Wręcz odpychająca. Widzimy na nim logo gazety i zdjęcie. Wykonane przez niemieckiego fotografa mody – Jurgena Tellera. Facet znany jest ze swojego zamiłowania do świata fatałaszków i improwizacji. To w jego obiektywie mogliśmy zobaczyć kampanię Marca Jacobsa w której nie wahał się odszczekać naburmuszonej Victorii Beckham, mówiąc jej podczas ujęć, że „w tej sesji jesteś tylko produktem”. Efektem było słynne zdjęcie nóg wokalistki Spice Girls, wypadających z wielkiej papierowej torby.

Victoria Beckham w kampanii Marc Jacobs, 2008 (fot. Marc Jacobs Companyt)

W tle widzimy przekrzywiony Pałac Kultury i Nauki. Za mgłą. A może za jakże dzisiaj „modnym” smogiem? Pierwszy plan odgrywają dwie panie. Editor at Large polskiej edycji Vogue Polska – Małgosia Bela i supermodelka Anja Rubik, która jest oparta o czarną Wołgę.

Kadr jak z mrocznego, rosyjskiego thrillera kręconego na Placu Czerwonym, prawda? A może rosyjska komedia? Nic z tych rzeczy. To jest Polska właśnie.

Okładka oparta o nomen omen prosty przekaz (chodzą głosy po mieście, że nonszalanckie przekrzywienie zdjęcia akceptowała sama Anna Winotur), który symbolizuje Warszawę i Polskę wyznacza nowy trend w modzie. Nieco zapomniany i wcale niezblazowany. Nie zgodzę się z teorią, że moda musi być jak w amerykańskim pierwowzorze. Nie żyjemy w Ameryce, nie mamy na polskim rynku amerykańskiego „glow”. Mamy coś co powinniśmy pielęgnować. Historię. I teraz mamy szansę stworzyć ją na nowo.

Całą sesję Jurgena zobaczymy w pierwszym numerze Vouge Polska. Wystąpili w niej też inni znani Polacy – Krystyna Janda czy Janusz Gajos.

Co do pełnej oceny pisma poczekam na całe wydanie, które ukaże się już jutro. Taki prezent na Walentynki dla Polski.

Vogue Polska marzec 2018 (fot. materiały prasowe)