Skip to content

Balmain Wiosna/Lato 2019

Na wybiegu zobaczyliśmy ponad 100 sylwetek. Oliver Rousteing po raz kolejny zgrabnie połączył DNA marki Balmain ze swoją wizją. Było bardzo dużo odniesień do jeansowego stylu Michaela Jacksona i… Chanel.

Biały, czerwony i niebieski – to kolory dominując w wiosenno-petniej kolekcji Balmain. Kolekcja podzielona została na kilka segmentów, ale w każdym przewijał sie niewymuszony przepych – tak bardzo ulubiony przez projektanta. Zobaczyliśmy też zabawę formą i paskami. „Skręcona” sukienka w dwóch wersjach – czerwonej i niebieskiej poddbiła nasze serca. Coś czuję, że stanie się hitem nadchodzących czerwonych dywanów. Szczególnie wśród młodszej klienteli. Choć czy Jennifer Lopez stroniłaby od takiego odskoku? Pozwolę sobie zwątpić.

Kosmiczne srebro

Nie mogło zabraknąć świecidełek. Tym razem postawiono na srebrny „total look”. Długie metaliczne kozaki, spodnie wydawać by się mogło z folii czy odblaskowe bomberki.  To wszystko sprawiło, że dna marki Balmain gdzie przepych spotyka się z moda pret-a-porter nigdy nie zostanie zatracone.

Pod koniec pokazu mogliśmy podziwiać praktycznie czarną sekcję. Na lato? Na wiosnę? Nietypowe. Jedwabne miękkie kurtki czy męskie fraki z tkaniny znanej z wybiegów Chanel – bouclé. Przepiękny był ten biały z czarnymi akcentami – dla mnie hit.

Cała kolekcja jest zachowawcza, typowa dla Rousteinga i jego estetyki. Jest ewolucją, a nie rewolucją.