fot. AKPA

„35”-ka Anny Halarewicz

Tym razem artystka zaprezentowała nam kolekcję grafik, powracając do starej techniki suchej igły. Prostota, delikatność, linearyzm – tak można opisać kobiece oblicza stworzone przez rysowniczkę.

Przemawia przez nie wysublimowana tajemniczość, jakby wyciągnięte były wprost z marzenia sennego. Do tego zmysłowe, nieodgadnione przedstawienia dopełnia pełna powagi posągowość, jak w dziełach młodopolskich artystów. Wszystko razem sprawia wrażenie przedstawienia zwyczajnych twarzy w niezwykły sposób.

Sztuka na ciele

Częścią wystawy jest wynik współpracy artystki z polską porcelaną VOLA – 9 unikatowych wzorów talerzy, limitowanych do pięciu serii, oraz ręcznie haftowane body stworzone wraz z Undress Code, ograniczone do piętnastu egzemplarzy. Oba projekty ukazują, że sztukę można przenieść w świat użytkowy, tworząc ciekawe połączenie i zdecydowanie nie ujmując dziełu.

Produkty możecie kupić podczas trwania wystawy – od 12 grudnia do 13 stycznia – w Rabbithole Art Room. Gorąco zachęcamy do odwiedzin i nie możemy doczekać się kolejnych prac Ani!

przeczytaj też
Louis Vuitton X