Dobrze utrzymany ogród nie musi oznaczać idealnie wystrzyżonej przestrzeni od płotu do płotu. Coraz częściej liczą się nie tylko równe krawędzie trawnika, lecz także czas odzyskany z weekendu, cisza w ogrodzie i miejsce dla zwierząt, które żyją tuż obok nas. Nowy Navimow H5 Pro odpowiada na wszystkie te potrzeby jednocześnie. Robot koszący marki Segway Navimow ma przejąć najbardziej irytujący etap pielęgnacji trawnika: ręczne docinanie trawy przy rabatach, ścieżkach i obrzeżach.
Krawędzie, które nie wymagają poprawiania
Większość robotów koszących dobrze radzi sobie ze środkiem trawnika. Problem zaczyna się przy jego granicach — tam, gdzie zwykle do pracy wraca podkaszarka, kabel i kolejny kwadrans spędzony na obchodzeniu ogrodu.
Segway Navimow H5 Pro wykorzystuje wysuwane ramię EdgeMaestro, które przesuwa system tnący o 7,7 cm w stronę krawędzi. Dzięki temu ma docierać bliżej rabat, ścieżek i nieregularnych obrzeży, bez zostawiania charakterystycznego pasa niedociętej trawy.
To detal, który w codziennym użytkowaniu ma duże znaczenie. Ogród nadal wygląda na zadbany, ale nie wymaga stałej obecności właściciela z narzędziem w ręku.
Robot, który odnajduje się w prawdziwym ogrodzie
H5 Pro został przygotowany dla ogrodów, które nie są idealnie płaskimi prostokątami. Ma napęd na cztery koła, może pracować na zboczach o nachyleniu do 80% i pokonywać przeszkody o wysokości do 6 cm. W praktyce oznacza to większą swobodę w ogrodach z nierównym terenem, żwirową ścieżką, lampami czy bardziej wymagającą linią trawnika. Za orientację w przestrzeni odpowiada system łączący LiDAR, kamery i dynamiczną nawigację NRTK. Robot ma sam dopasowywać sposób poruszania się do warunków, zamiast wymagać stałych korekt i ręcznego prowadzenia.
Podczas koszenia przy obrzeżach urządzenie pracuje z poziomem hałasu deklarowanym na 58 dB(A). To pozwala zaplanować pracę rano lub wieczorem, bez zamieniania ogrodu w kolejny hałaśliwy punkt dnia.
Technologia, która ma zauważać jeże
Najważniejszy element nowego modelu nie dotyczy jednak samego trawnika. Navimow H5 Pro wyposażono w system 360° VisionFence z kamerami i czujnikiem termicznym. Według marki ma on wykrywać małe zwierzęta również przy słabym świetle i nocą. Gdy urządzenie rozpozna przeszkodę, zatrzymuje ostrza i zmienia trasę.
To rozwiązanie powstało w czasie, gdy coraz więcej mówi się o odpowiedzialnym korzystaniu z robotów koszących. Jeże, zamiast uciekać przed zagrożeniem, często zwijają się w kulkę — dlatego wymagają szczególnej ostrożności.
Navimow rozpoczął roczną współpracę z niemiecką organizacją Igelhilfe Schulzendorf e.V., zajmującą się ratowaniem i rehabilitacją jeży. Partnerstwo obejmuje testy urządzeń w ośrodku, działania edukacyjne oraz dalsze rozwijanie funkcji wykrywania zwierząt. W ramach współpracy marka przypomina o prostej zasadzie: w ogrodzie warto zostawić niewielki fragment nieskoszonej trawy. Taki „dziki zakątek” może dać schronienie jeżom, owadom i innym małym zwierzętom. W aplikacji Navimow można oznaczyć go jako strefę wyłączoną z koszenia.



