<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>rozmowy</title>
	<atom:link href="https://oczy-mag.pl/category/rozmowy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://oczy-mag.pl</link>
	<description>www.oczymag.com</description>
	<lastBuildDate>Fri, 29 May 2026 16:55:55 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0</generator>

<image>
	<url>https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/01/cropped-Znak-Kwadrat-Bialy-32x32.png</url>
	<title>rozmowy</title>
	<link>https://oczy-mag.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Kasia Lins: &#8222;Opowiadam wyłącznie własną historię i świat widziany moimi oczami&#8221;</title>
		<link>https://oczy-mag.pl/2026/05/26/kasia-lins-opowiadam-wylacznie-wlasna-historie-i-swiat-widziany-moimi-oczami/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Krzysztof Malcher]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 May 2026 07:55:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[rozmowy]]></category>
		<category><![CDATA[Kasia Lins]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://oczy-mag.pl/?p=39034</guid>

					<description><![CDATA[<p>Eksperyment, intuicja i potrzeba ekspresji – to trzy filary twórczości Kasi Lins, która w alternatywnym świecie muzycznym znalazła swoją&#8230; naturalną przestrzeń. W szczerej rozmowie Kasia Lins zdradza, co inspiruje ją do tworzenia, dlaczego na scenie potrzebuje „postaci” oraz jak postrzega kobiecość w sztuce. To spotkanie z artystką, która wymyka się schematom, stawiając na autentyczność i nieustanny rozwój. Muzyka alternatywna bywa trudna do zdefiniowania. Jak Ty opisujesz swoją twórczość? Czy istnieją dla Ciebie granice w eksperymentowaniu z dźwiękiem i tekstem? Kasia [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://oczy-mag.pl/2026/05/26/kasia-lins-opowiadam-wylacznie-wlasna-historie-i-swiat-widziany-moimi-oczami/">Kasia Lins: „Opowiadam wyłącznie własną historię i świat widziany moimi oczami”</a> first appeared on <a href="https://oczy-mag.pl">OCZY.MAG</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="wp-block-paragraph">Eksperyment, intuicja i potrzeba ekspresji – to trzy filary twórczości Kasi Lins, która w alternatywnym świecie muzycznym znalazła swoją&#8230; naturalną przestrzeń. W szczerej rozmowie Kasia Lins zdradza, co inspiruje ją do tworzenia, dlaczego na scenie potrzebuje „postaci” oraz jak postrzega kobiecość w sztuce. To spotkanie z artystką, która wymyka się schematom, stawiając na autentyczność i nieustanny rozwój.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-dots"/>



<h4 class="wp-block-heading"><a href="https://oczy-mag.pl/2025/01/01/nils-frahm-muzyka-ciszy-i-emocji/" title="Nils Frahm: Muzyka ciszy i emocji">Muzyka</a> alternatywna bywa trudna do zdefiniowania. Jak Ty opisujesz swoją twórczość? Czy istnieją dla Ciebie granice w eksperymentowaniu z dźwiękiem i tekstem?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Kasia Lins: Nawet nie wiem, czy potrafię tak analitycznie podchodzić do własnych rzeczy. Nie czuje ich poprzez kategorie i podziały, to czyste, zupełnie naturalne decyzje, czerpanie ze wszystkiego, co mnie dotyczy, z czym mam jakąś wyrazistą relację, co mnie konstruuje, pewnie często nawet nieświadomie. Na pewno kluczową rolę odgrywa intuicja, to za nią idę w tym procesie, a po latach praktykowania jest coraz sprawniejsza i godna zaufania. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Eksperyment to z kolei czynnik niezbędny, po to aby nie umrzeć na marazm i impotencję, ale też żeby stale się zaprawiać i podważać. Chyba widzę tę pętlę jako konieczność w procesie tworzenia.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Twoje teksty są niezwykle emocjonalne i często wieloznaczne. Skąd czerpiesz inspiracje do ich tworzenia? Czy są one bardziej wynikiem introspekcji, czy obserwacji świata zewnętrznego?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Obserwuje świat wokół, ten bliższy i bardziej odległy, jestem go ciekawa i ta ciekawość wynika z autentycznej potrzeby, nie z konieczności zebrania materiału. To są odruchy, impulsy, nie muszę o tym myśleć, to się po prostu realizuje, żeby w kolejnym etapie przestroić w piosenkę. Do tego dochodzi moje osobiste przeżycie, moja emocjonalność i moja struktura, która tę rzeczywistość jakoś odsącza i lepi według własnych wzorów. To chyba po prostu klasyczne przetwarzanie widzianej rzeczywistości. Istota odrębności.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Wiele osób postrzega Cię jako artystkę z wyrazistym, niemal teatralnym stylem scenicznym. Jak budujesz swoje występy na żywo? Co jest dla Ciebie najważniejsze w kontakcie z publicznością?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Śpiewam dla nich, chwytam nasz wspólny moment, to jest wyjściowa. Cała reszta służy aurze, która angażuje więcej zmysłów, przez co wpływa na intensywność odbioru, ale fundamentem zawsze będzie treść, w moim przypadku, piosenka, cała reszta jest obudową. Ale ta obudowa ma też znaczenie dla mojego poczucia się na scenie, potrzebuje swojej postaci, przekaźnika treści, to jest bardzo pomocne, a dla mnie niezbędne do odizolowania &#8222;prywatnej mnie&#8221;.</p>



<h4 class="wp-block-heading">W Twojej muzyce i wizualizacjach często pojawia się silny pierwiastek kobiecy. Co dla Ciebie oznacza kobiecość w kontekście sztuki i muzyki?&nbsp;</h4>



<p class="wp-block-paragraph">W sztuce nie istnieje jakaś ogólna klasyfikacja płciowa i cechy charakterystyczne z niej wynikające To &#8211; według mnie &#8211; są kwestie osobnicze, charakterystyczne dla poszczególnych jednostek. Ciężko byłoby mi to uogólnić nadając precyzyjne kształty sztuce męskiej czy kobiecej, zdecydowanie wole widzieć ten świat jako przestrzeń nieokreśloną płciowo, ani poprzez płeć. Mówiąc to, myślę o świecie współczesnym, nie o wiekach kultury antykobiecej, która jako kobieca nie miała nawet szansy zaistnieć.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Opowiadam wyłącznie własną historię i świat widziany moimi oczami, a że urodziłam się kobietą, która się ze swoją płcią utożsamia, to jako kobieta opowiadam.&nbsp;</p>



<h4 class="wp-block-heading">Jak wygląda Twój proces twórczy? Czy piszesz teksty i muzykę jednocześnie, czy są to odrębne etapy?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Przeważnie odrębne, ale zdarza się, że odchodzę od tej reguły i podczas pracy nad częścią instrumentalną pojawiają się tropy opowieści. Odwrócenie kolejności &#8211; pisanie muzyki do istniejącego tekstu też bywa pobudzające, bo faktycznie wpływa na losy melodii, zazwyczaj jednak to warstwa muzyczna jest tą, która determinuje tekst. Taki rytm jest dla mnie na pewno najbardziej naturalny.</p>



<figure class="wp-block-embed aligncenter is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe class="zeen-lazy-load-base zeen-lazy-load" title="Kasia Lins, WaluśKraksaKryzys - Do śmierci mamy czas" width="1370" height="771" src="about:blank" data-lazy-src="https://www.youtube.com/embed/mGmPbuYC9Ps?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe><noscript><iframe title="Kasia Lins, WaluśKraksaKryzys - Do śmierci mamy czas" width="1370" height="771" src="https://www.youtube.com/embed/mGmPbuYC9Ps?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe></noscript>
</div></figure>



<h4 class="wp-block-heading">Jesteś artystką, która zdaje się unikać mainstreamu. Czy to świadomy wybór, czy raczej &#8222;efekt uboczny&#8221; Twojej artystycznej szczerości?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Niczego nie unikam, robię swoje. Nigdy nie wiemy, czy nasza muzyka przebije się do głównego nurtu, czy pozostanie w swojej piwnicy. Nie myślę o służbie muzyce zasięgowej, ale tej korzennie alternatywnej również nie. Ten podział jest straszliwie jałowy i odbierający coś słuchaczowi już na samym starcie, a też nie czuję się w obowiązku identyfikacji z konkretną grupą.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Poruszam się po terytorium, w którym czuję się naturalnie, nie muszę się do nikogo i niczego dostrajać, łapać fal ani gonić trendów.&nbsp;Myślę, że taki rodzaj funkcjonowania to największy komfort, jaki mogę dla siebie stworzyć.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Twoje albumy są spójnymi, niemal koncepcyjnymi dziełami. Jak dobierasz utwory na płytę, by opowiadały jedną historię?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">To nie koncepcja jest wyjściową. Ona się rodzi dopiero, kiedy nagle okazuje się, że piosenki łączy z jakiegoś powodu wspólny motyw, jakiś atrybut, który je niesie, a to też nie jest planowane. Wszystkie składowe konceptu rodzą się bardzo organicznie, jeden pomysł wynika z innego, oddziałują na siebie i przez to finalnie tworzą bardzo spójną opowieść, zarówno muzyczną, jak i wizualną. Wszystkie te kompozycje dotyczą też moich stanów emocjonalnych i autentycznych epizodów z mojego życia, nie jest więc trudno o spójną historię i zwartą aurę.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Często grasz koncerty w klubowych przestrzeniach. Jakie emocje towarzyszą Ci podczas takich występów? Czy wolisz kameralne klimaty, czy duże sceny?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Dużo zależy od publiczności. Wielkość sceny czy sytuacji nie ma tak silnego, bezpośredniego wpływu jak właśnie reakcja ludzi. Odnajdę się wszędzie jeśli czuję. że to co chcę przekazać, działa. Że po drugiej stronie jest ktoś, kto to przyjmuje, doświadcza i czuje.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zasadniczo, moja muzyka ma intymną naturą, stąd przestrzeń klubowa to jej oczywiste środowisko, ale przepływ z publiczności jest czymś bazowym i często wydarza się poza okolicznościami.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Twój głos ma unikalne brzmienie i ekspresję. Jak dbasz o swój głos? Czy masz jakieś codzienne rytuały, które pomagają Ci zachować formę?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Największa aktywność dbania o głos i rozwijania umiejętności przypadła zdecydowanie na czas studiów na Akademii Muzycznej w Gdańsku. Wszystko, co działo się później, to raczej utrwalanie tej wiedzy, a ćwiczenie coraz bardziej sporadyczne. Mój głos w najlepszej formie jest paradoksalnie podczas tras koncertowych, choć nie za bardzo wiem, z czego to wynika. Myślę, że może to być miks adrenaliny i jednak ciągłego korzystania z niego, a jeśli jest świadomość tego jak to robić, ciężko o przesilenie.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Czy są artyści – polscy lub zagraniczni – którzy mieli największy wpływ na Twoją muzykę? Kogo słuchasz najchętniej?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Całe mnóstwo, w zależności od momentu w życiu, wpływali na mnie inni, począwszy od tych, których pełnia przypada na połowę poprzedniego wieku, jak i tych, którzy debiutują dziś. Znów, nie należę do żadnego z tych światów, czerpie z każdego, potrafię zachwycić się ekstremalnie różnymi od siebie rzeczami, gatunkami, artystami, zarówno z niszy, jak i tych zasięgowych. Najsilniej oddziałuje na mnie muzyka autorska, artyści którzy wykształcili swój styl, własny charakter pisma.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Jaką rolę w Twoim życiu odgrywa literatura? Czy zdarza Ci się czerpać inspirację z książek podczas pracy nad muzyką?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Sądzę, że jedną z kluczowych. Nie chciałabym się jednak mianować apostołką promocji czytelnictwa i objeżdżać świata z nauczaniem o jego profitach. To faktycznie jest jakaś potrzeba, którą się ma lub nie. Na mnie najwyraźniej spadła i jest czymś, co niezależnie od ciężaru treści i formy, jest dla mnie jakimś równoległym światem, w którym też żyję. Nie ma możliwości, żeby nie wpływała na kształt moich piosenek.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Często to też niezbędna ucieczka, albo raczej forma schronu, ale w którym niekoniecznie szukam bezpieczeństwa, raczej własnej przestrzeni, która jednocześnie pobudza.</p>



<figure class="wp-block-embed aligncenter is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe class="zeen-lazy-load-base zeen-lazy-load" title="Kasia Lins - Trucizna (Lyric Video)" width="1370" height="771" src="about:blank" data-lazy-src="https://www.youtube.com/embed/unmndvNCRYM?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe><noscript><iframe title="Kasia Lins - Trucizna (Lyric Video)" width="1370" height="771" src="https://www.youtube.com/embed/unmndvNCRYM?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe></noscript>
</div></figure>



<h4 class="wp-block-heading">Jesteś artystką niezwykle świadomą swojej drogi. Czy masz jakieś marzenia, które wciąż czekają na realizację? Może jest to projekt w zupełnie innej dziedzinie sztuki?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">W strefie marzeń zazwyczaj znajduje się realizacja pomysłów, które mam już w głowie, a które dotyczą kolejnego albumu i jeśli o czymś fantazjuje, to zazwyczaj o tym jak doprowadzić do urzeczywistnienia, tego co żyje już w mojej wyobraźni. W tym momencie pracuje już nad nową płytą, z czego można wyczytać, że na razie branży zmienić nie planuję.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Co najbardziej motywuje Cię do dalszego tworzenia? Czy jest to wewnętrzna potrzeba ekspresji, czy raczej reakcje fanów i ich wsparcie?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Pisanie piosenek i tworzenie wszystkiego, co je otacza to moja konieczność. Nie potrzebuję do tego specjalnej motywacji, choć w ostatecznym rozrachunku są to treści, które bez połączenia z odbiorcą będą martwe. Na końcu jest słuchacz i na nim mi zależy, ale ta myśl nie powinna pojawić się przed ukończeniem piosenki czy płyty. To wszystko jest dla nich, ale jednak wpłynęłoby to na czystość intencji, zakłóciło proces, w którym jeszcze nie potrafiłabym myśleć o odbiorze.&nbsp;</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-dots"/>



<p class="wp-block-paragraph">Wywiad, zdjęcia &amp; DoP: <a href="https://www.instagram.com/mr_kf/">Krzysztof Malcher</a><br>Operator kamery: <a href="https://www.instagram.com/konradkoterba/">Konrad Koterba</a><br>Stylista: <a data-type="link" data-id="https://www.instagram.com/michailkors/" href="https://www.instagram.com/michailkors/">Michał Skurski</a><br>MUA: <a data-type="link" data-id="https://www.instagram.com/izabelaandrychiewicz/" href="https://www.instagram.com/izabelaandrychiewicz/">Izabela Andrychiewicz</a><br><br>O perfekcyjnie wyprasowane stylizacje zadbała marka <a href="https://www.instagram.com/laurastar_polska/">Laurastar</a>.<br><br>Za pomoc w realizacji sesji dziękujemy <a href="https://www.instagram.com/universalmusicpolska/">Universal Music Polska</a>.</p><p>The post <a href="https://oczy-mag.pl/2026/05/26/kasia-lins-opowiadam-wylacznie-wlasna-historie-i-swiat-widziany-moimi-oczami/">Kasia Lins: „Opowiadam wyłącznie własną historię i świat widziany moimi oczami”</a> first appeared on <a href="https://oczy-mag.pl">OCZY.MAG</a>.</p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy Emily wciąż miałaby rację? Luksus po drugiej stronie sukcesu</title>
		<link>https://oczy-mag.pl/2026/05/02/czy-emily-wciaz-mialaby-racje-luksus-po-drugiej-stronie-sukcesu-felieton/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Krzysztof Malcher]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 May 2026 13:25:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[rozmowy]]></category>
		<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://oczy-mag.pl/?p=51280</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jeszcze niedawno luksus był najpewniejszym biznesem w modzie. Dziś widać pierwsze pęknięcia: spowolnienie sprzedaży, zmęczenie klienta i rosnące ceny, które przestają się bronić. Czy sektor, który miał zawsze zarabiać, właśnie traci swoją przewagę? „Luxury retail is the only sector of fashion that still makes money” &#8211; zdanie, w ustach&#160;Emily Charlton, która w drugiej części filmu &#8222;Diabeł ubiera się u Prady&#8221; gra dyrektorkę sprzedaży Dior&#160;brzmi jak prawda absolutna. Tyle że rzeczywistość 2026 roku jest znacznie mniej jednoznaczna. Luksus nadal generuje ogromne [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://oczy-mag.pl/2026/05/02/czy-emily-wciaz-mialaby-racje-luksus-po-drugiej-stronie-sukcesu-felieton/">Czy Emily wciąż miałaby rację? Luksus po drugiej stronie sukcesu</a> first appeared on <a href="https://oczy-mag.pl">OCZY.MAG</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="wp-block-paragraph">Jeszcze niedawno luksus był najpewniejszym biznesem w modzie. Dziś widać pierwsze pęknięcia: spowolnienie sprzedaży, zmęczenie klienta i rosnące ceny, które przestają się bronić. Czy sektor, który miał zawsze zarabiać, właśnie traci swoją przewagę?</p>



<p class="wp-block-paragraph"><em>„Luxury retail is the only sector of fashion that still makes money” </em>&#8211; zdanie, w ustach&nbsp;Emily Charlton, która w drugiej części filmu &#8222;Diabeł ubiera się u Prady&#8221; gra dyrektorkę sprzedaży Dior&nbsp;brzmi jak prawda absolutna. Tyle że rzeczywistość 2026 roku jest znacznie mniej jednoznaczna. Luksus nadal generuje ogromne pieniądze, ale przestał być bezpieczną przystanią. To już nie jest biznes, który działa z automatu.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Luksus jako maszyna wzrostu &#8211; i moment, w którym się zatrzymał</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Między 2019 a 2023 rokiem globalny rynek dóbr luksusowych rósł średnio o ok. 5% rocznie. W 2023 osiągnął wartość ponad 360 miliardów euro. Wysoki popyt, rosnące ceny, globalna ekspansja. Grupy takie jak&nbsp;LVMH&nbsp;czy&nbsp;Kering&nbsp;raportowały rekordowe wyniki, a marże operacyjne sięgały nawet 25–30%.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ale 2024 przyniósł wyraźne hamowanie. W 2025 wzrost globalny praktycznie się zatrzymał, oscylując wokół 0–1%. W niektórych segmentach pojawiły się nawet spadki. W Stanach Zjednoczonych sprzedaż dóbr luksusowych spadła o kilka procent rok do roku, w Chinach odbicie po pandemii okazało się krótsze i słabsze, niż zakładano. To nie jest jeszcze kryzys, a stagnacja.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Najważniejszy motor wzrostu ostatnich lat był prosty: podnoszenie cen. Od 2019 roku ceny wielu produktów luksusowych wzrosły o 40–60%. Ikoniczne torebki od CHANEL czy Louis Vuitton zdrożały momentami niemal dwukrotnie. Przez długi czas to było spoko, bo luksus sprzedaje emocję, status i poczucie wyjątkowości. Klient nie kupuje tylko produktu &#8211; kupuje historię i dostęp do świata, który nie jest dla wszystkich. Problem jednak w tym, że dziś coraz więcej klientów zaczyna liczyć. Jeśli torebka kosztuje 10 tysięcy Euro, a jakość wykonania nie różni się znacząco od tej sprzed kilku lat, pojawia się dysonans. I to jest moment, w którym magia zaczyna pękać. Do tego dochodzą kryzys i wielkie afery o to, że produkty wielkich domów mody są produkowane po taniości.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Podział rynku: ultra-bogaci kontra reszta</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Dzisiejszy rynek luksusu wyraźnie się rozwarstwił. Z jednej strony mamy ultra-luxury. Marki takie jak&nbsp;Hermès&nbsp;utrzymują dwucyfrowe marże i stabilny wzrost. W 2025 roku Hermès zanotował przychody przekraczające 13 miliardów Euro i marżę operacyjną powyżej 40% &#8211; poziom praktycznie nieosiągalny dla większości branży. Dlaczego? Bo Hermès nigdy nie bawił się w masowość. Ograniczona produkcja, ścisła kontrola dystrybucji, realna wartość rzemiosła. Popyt przewyższa podaż, a lista oczekujących staje się częścią strategii.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Z drugiej strony jest segment „aspiracyjny”. Klienci, którzy kupowali luksus okazjonalnie. Jako symbol awansu czy sukcesu. I to właśnie oni zaczynają znikać. W obliczu inflacji, rosnących kosztów życia i niepewności gospodarczej w wielu krajach, rezygnują z wydatków na dobra luksusowe albo przenoszą się do segmentu premium. Efekt? Marki, które budowały wzrost na tej grupie, tracą dynamikę i klientów. A co za tym idzie również zysk i pieniądze.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Retail traci kontrolę</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Najbardziej widać to w klasycznym retailu. Domy towarowe i multi-brandowe butiki przez lata były fundamentem sprzedaży luksusu. Dziś ich rola się kurczy. Marki chcą mieć pełną kontrolę nad klientem &#8211; od pierwszego kontaktu po doświadczenie w sklepie. Dlatego inwestują w własne butiki i sprzedaż bezpośrednią. W efekcie tradycyjny retail staje się zbędnym pośrednikiem. Upadki i restrukturyzacje dużych graczy nie są przypadkiem. To efekt systemowej zmiany. Jeśli nie masz unikalnej oferty albo lojalnej bazy klientów, wypadasz z gry. Nie muszę chyba wspominać o ostatnim wycofaniu się butiku Gucci z domu handlowego Vitkac w Warszawie?</p>



<h3 class="wp-block-heading">Zmęczenie luksusem</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Jest jeszcze coś mniej policzalnego, ale równie ważnego: zmęczenie. Luksus przez lata był opowieścią o aspiracji. Dziś ta opowieść przestaje się sprawdzać. Social media odsłoniły kulisy, marketing stał się przewidywalny, a dostęp do informacji &#8211; wręcz natychmiastowy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Młodsze pokolenia podchodzą do luksusu inaczej. Nie interesuje ich wyłącznie logo. Szukają jakości, autentyczności, czasem ironii wobec samego systemu. Dlatego rośnie rynek resale, vintage i niszowych marek. Globalny rynek resale przekroczył już 50 miliardów dolarów i rośnie szybciej niż tradycyjny luksus. To nie jest alternatywa. To konkurencja.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Kto dziś naprawdę zarabia?</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Mimo wszystko luksus nadal jest najbardziej dochodowym segmentem mody. Ale tylko dla wybranych. Zarabiają dziś przede wszystkim ci, którzy odzyskali kontrolę nad całym łańcuchem. Od produkcji po moment sprzedaży. To oznacza mniej zależności od hurtowników, więcej własnych butików i bezpośredni kontakt z klientem, który pozwala nie tylko sprzedawać, ale też budować relację i utrzymywać wysoką marżę. Równie istotne jest świadome ograniczanie podaży.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wbrew logice szybkiego wzrostu, nadprodukcja w luksusie niszczy wartość, bo odbiera produktowi poczucie wyjątkowości. Marki, które to rozumieją, wolą sprzedać mniej, ale drożej i bardziej selektywnie. Do tego dochodzi inwestycja w sam produkt &#8211; w materiały, rzemiosło, proces &#8211; zamiast polegania wyłącznie na marketingu i krótkoterminowym hype’ie. To właśnie dlatego&nbsp;Brunello Cucinelli&nbsp;czy&nbsp;Loro Piana&nbsp;rosną spokojnie, bez nerwowych ruchów i spektakularnych skoków, ale za to konsekwentnie. Ich siłą nie jest sezonowa popularność, tylko wiarygodność, którą buduje się latami &#8211; i której nie da się kupić jedną kampanią reklamową.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Nowa definicja luksusu</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Dziś luksus nie polega już na tym, żeby być wszędzie. Polega na tym, żeby być we właściwym miejscu dla właściwego klienta. Paradoksalnie, im bardziej rynek zwalnia, tym bardziej liczy się precyzja. Nadprodukcja, agresywna ekspansja i uzależnienie od jednego typu klienta przestają być opłacalne na dłuższą metę. W tym sensie branża wraca do swoich korzeni. Do idei rzemiosła, jakości i ograniczonej dostępności. Tyle że teraz to już nie jest romantyczna wizja &#8211; to twardy model biznesowy.</p>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>Czy Emily miała rację?</strong></h3>



<p class="wp-block-paragraph">Według mnie cytat z&nbsp;Emily&nbsp;dobrze oddaje sposób myślenia o luksusie&#8230; sprzed kilku lat. Dziś jest raczej wspomnieniem epoki niż aktualną diagnozą. Luksus nadal zarabia. Ale nie każdy i nie zawsze. To już nie jest sektor, który gwarantuje sukces. To sektor, w którym każdy błąd kosztuje więcej, a przewaga budowana latami może zniknąć szybciej, niż się wydaje. I może właśnie dlatego jest dziś&#8230; ciekawszy niż kiedykolwiek.</p><p>The post <a href="https://oczy-mag.pl/2026/05/02/czy-emily-wciaz-mialaby-racje-luksus-po-drugiej-stronie-sukcesu-felieton/">Czy Emily wciąż miałaby rację? Luksus po drugiej stronie sukcesu</a> first appeared on <a href="https://oczy-mag.pl">OCZY.MAG</a>.</p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak czytać pokazy mody (żeby coś z nich wynieść)?</title>
		<link>https://oczy-mag.pl/2026/03/22/jak-czytac-pokazy-mody-zeby-cos-z-nich-wyniesc/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Krzysztof Malcher]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Mar 2026 10:11:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[rozmowy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://oczy-mag.pl/?p=50559</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pokazy mody od dawna przestały być tylko prostą prezentacją ubrań. Dziś to widowiska, komunikaty, czasem wręcz deklaracje kierunku, w którym marka chce iść – estetycznie, ale też biznesowo i kulturowo. Problem polega na tym, że większość z nas ogląda je jak Instagramowy feed: szybko, wybiórczo, bez skupienia. Kilka sylwetek, może jeden viralowy look i koniec. A potem zostaje wrażenie, że „nic z tego nie wynika”. Tymczasem pokaz mody można czytać jak tekst – z wstępem, rozwinięciem i puentą. Trzeba tylko [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://oczy-mag.pl/2026/03/22/jak-czytac-pokazy-mody-zeby-cos-z-nich-wyniesc/">Jak czytać pokazy mody (żeby coś z nich wynieść)?</a> first appeared on <a href="https://oczy-mag.pl">OCZY.MAG</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="wp-block-paragraph">Pokazy mody od dawna przestały być tylko prostą prezentacją ubrań. Dziś to widowiska, komunikaty, czasem wręcz deklaracje kierunku, w którym marka chce iść – estetycznie, ale też biznesowo i kulturowo. Problem polega na tym, że większość z nas ogląda je jak Instagramowy feed: szybko, wybiórczo, bez skupienia. Kilka sylwetek, może jeden viralowy look i koniec. A potem zostaje wrażenie, że „nic z tego nie wynika”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Tymczasem pokaz mody można czytać jak tekst – z wstępem, rozwinięciem i puentą. Trzeba tylko wiedzieć, na co patrzeć i, co ważniejsze, czego nie traktować zbyt dosłownie. Bo jeśli zatrzymasz się na poziomie „czy to jest ładne”, to ominie Cię właściwie wszystko, co w modzie najciekawsze.</p>



<p class="wp-block-paragraph">I warto to powiedzieć wprost: moda nie jest już tylko o ubraniach. Jest o strategii, komunikacji i wizerunku. Pokaz to moment, w którym to wszystko się kumuluje.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Pokaz jako opowieść, nie katalog</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Pierwsza rzecz, którą warto sobie uświadomić: pokaz mody nie jest katalogiem sprzedażowym. To nie jest zestaw rzeczy do kupienia, tylko narracja. Projektant nie pokazuje 40-60 przypadkowych sylwetek. On buduje historię – czasem bardzo spójną, czasem wręcz przeciwnie, ale zawsze opartą na powtarzalnych elementach.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To zresztą ma bardzo konkretny wymiar biznesowy. Większość domów mody nie zarabia na pokazach, tylko na produktach, które później trafiają do sprzedaży: dodatkach, perfumach, akcesoriach. Pokaz ma stworzyć kontekst, w którym te rzeczy będą miały sens. Dlatego powtarzalność nie jest nudą – jest strategią. W praktyce oznacza to jedno: zamiast skupiać się na pojedynczych „efektownych” sylwetkach, patrz na to, co się powtarza. To tam jest rdzeń kolekcji.</p>



<figure class="wp-block-embed aligncenter is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe class="zeen-lazy-load-base zeen-lazy-load" title="Fall-Winter 2014/15 Ready-to-Wear Show – CHANEL Shows" width="1370" height="771" src="about:blank" data-lazy-src="https://www.youtube.com/embed/YLDUXZ4X5b8?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe><noscript><iframe title="Fall-Winter 2014/15 Ready-to-Wear Show – CHANEL Shows" width="1370" height="771" src="https://www.youtube.com/embed/YLDUXZ4X5b8?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe></noscript>
</div></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Stylizacja jako język ukryty</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Druga warstwa, często kompletnie ignorowana, to stylizacja. A to ona w wielu przypadkach robi całą robotę interpretacyjną. Ten sam płaszcz może wyglądać jak luksusowy klasyk albo jak ironiczny komentarz – wszystko zależy od tego, z czym zostanie zestawiony. Warto wiedzieć, że za stylizacją często stoją osobne, bardzo wpływowe postaci. Styliści tacy jak Katie Grand czy Camille Bidault-Waddington potrafią nadać kolekcji zupełnie inny charakter niż wynikałoby to z samych projektów. To oni decydują o tym, czy pokaz będzie wyglądał jak marzenie, czy jak komentarz do rzeczywistości.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W <a href="https://oczy-mag.pl/tag/wiosna-lato-2026-2/" title="Wiosna-Lato 2026">ostatnich sezonach</a> widać wyraźne przesunięcie: od perfekcyjnie „czystych” stylizacji w stronę czegoś bardziej nieoczywistego. Warstwowość, lekkie rozchwianie proporcji, kontrolowany bałagan. To nie jest przypadek ani brak dyscypliny. To świadomy sygnał, że moda coraz mniej chce być perfekcyjna, a bardziej „żywa”.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Scenografia i pieniądze, których nie widać</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Ignorowanie scenografii to jak czytanie książki bez połowy zdań. Przestrzeń, światło, muzyka – to wszystko jest częścią komunikatu. I ciekawostka, która ustawia perspektywę: duże domy mody potrafią wydać na jeden pokaz od kilkuset tysięcy do nawet kilku milionów euro. CHANEL ponownie regularnie buduje w Grand Palais całe scenografie – od supermarketu po rakietę kosmiczną, a <a href="https://oczy-mag.pl/2025/03/17/chanel-jesien-zima-2025-2026-proporcje-na-nowo/" title="CHANEL Jesień-Zima 2025/2026: Proporcje na nowo">ostatnio dosłownie buduje</a> &#8211; plac budowy. To nie jest tylko spektakl. To budowanie świata, który później sprzedaje produkty.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Z kolei Balenciaga pod kreatywnym kierownictwem Demna Gvasalii wielokrotnie wykorzystywała scenografię jako komentarz społeczny – od wybiegów przypominających błotniste pole po symulacje burzy śnieżnej. To nie były „ładne” pokazy. Ale bardzo czytelne, jeśli patrzy się szerzej.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Kontekst? Bez niego wszystko wygląda tak samo</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Pokazu nie da się czytać w próżni. Trzeba wiedzieć, co dzieje się wokół marki. Dobry przykład to Alessandro Michele i jego odejście z Gucci. Jego maksymalizm przez lata definiował estetykę marki. Kiedy przyszedł moment zmiany, kolekcje nagle stały się bardziej powściągliwe. Dla jednych to był powrót do elegancji, dla innych – utrata charakteru. I teraz: bez znajomości tego kontekstu widzisz tylko „ładniejsze” albo „nudniejsze” ubrania. Z kontekstem widzisz strategiczną zmianę kierunku.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To samo dotyczy debiutów projektantów. Pierwszy pokaz to często próba ustawienia nowej narracji. Kolejne – jej rozwinięcie albo korekta. Jeśli to wiesz, zaczynasz widzieć napięcia, a nie tylko ubrania.</p>



<figure class="wp-block-embed aligncenter is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe class="zeen-lazy-load-base zeen-lazy-load" title="Alexander McQueen Spring Summer 2024 Show | Anatomy II" width="1370" height="771" src="about:blank" data-lazy-src="https://www.youtube.com/embed/EASTZ800WHA?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe><noscript><iframe title="Alexander McQueen Spring Summer 2024 Show | Anatomy II" width="1370" height="771" src="https://www.youtube.com/embed/EASTZ800WHA?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe></noscript>
</div></figure>



<h4 class="wp-block-heading">Moda jako reakcja na świat</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Moda nie działa w próżni. Jest bardzo czuła na to, co dzieje się społecznie i ekonomicznie. Po kryzysach gospodarczych często wraca minimalizm i „bezpieczne” formy. W czasach przesytu pojawia się prostota. W momentach napięcia – eskapizm i teatralność. W latach 2020–2023, po pandemii, widać było wyraźny zwrot w stronę wygody i funkcjonalności. Ale jednocześnie pojawiła się potrzeba przesady – błysku, objętości, spektaklu. Te dwa kierunki funkcjonują równolegle i właśnie to napięcie jest najciekawsze. Pokaz mody to często pierwszy moment, w którym te zmiany stają się widoczne.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Instagram, który wszystko spłaszcza</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Nie da się pominąć jednej rzeczy: sposób, w jaki dziś konsumujemy modę, kompletnie nie sprzyja jej rozumieniu. Pokazy oglądane jako pojedyncze zdjęcia tracą sens. Często właśnie tylko dzięki zdjęciom wielu dziennikarzy, stylistów czy pseudo-stylistów wyciąga inspirację projektanta, która często nie ma nic wspólnego z rzeczywistością Widzisz sam efekt, ale nie widzisz procesu. A pokaz ma strukturę – tempo, dramaturgię, rozwój.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Warto wiedzieć, że dawniej pokazy były wydarzeniami zamkniętymi, dostępnymi tylko dla branży i klientów. Dopiero rozwój internetu i transmisji live zmienił je w globalne spektakle. To demokratyzacja, ale też uproszczenie. Bo kiedy wszystko jest dostępne od razu, trudniej się zatrzymać i pomyśleć.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jest jeszcze jedna rzecz, o której rzadko się mówi: to, co widzisz na wybiegu, nie zawsze trafia do sprzedaży w tej samej formie. Look z pokazu to często ekstremum – przerysowanie idei. W sklepie pojawia się jego „przetłumaczona” wersja: bardziej noszalna, prostsza, czasem wręcz zupełnie inna. Dlatego czytając pokaz, warto zadawać sobie pytanie: co z tego ma szansę działać w realnym życiu? To nie zabija magii – wręcz przeciwnie, pozwala zrozumieć, jak moda funkcjonuje jako biznes.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Moda jako język, którego trzeba się nauczyć</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Na początku wszystko wygląda podobnie. Garnitur to garnitur, płaszcz to płaszcz. Ale z czasem zaczynasz widzieć różnice – w konstrukcji, proporcjach, detalach. To trochę jak z architekturą albo sztuką współczesną. Bez kontekstu wszystko wydaje się przypadkowe. Z kontekstem zaczynasz widzieć system. I to jest proces. Nie da się go przyspieszyć. Ale można go świadomie rozwijać, oglądając pokazy nie tylko dla przyjemności, ale też z ciekawością.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Czytanie pokazów mody to w gruncie rzeczy kwestia zmiany perspektywy. Zamiast pytać „czy mi się to podoba”, zaczynasz pytać „co to znaczy” i „czy to się sprawdzi”. To przesunięcie jest kluczowe, bo otwiera drogę do bardziej świadomego odbioru. Nie wszystko musi się wszystkim podobać. I dobrze. Moda nie jest po to, żeby zawsze była wygodna w odbiorze. Czasem ma prowokować, czasem drażnić, a czasem po prostu nie sprawdzać się – i to też jest informacja.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Największy błąd to traktowanie pokazów jak estetycznej rozrywki. To znacznie więcej. To często zapis decyzji, ambicji i napięć w branży, która – choć często wydaje się oderwana od rzeczywistości – bardzo uważnie ją obserwuje. Jeśli po obejrzeniu pokazu jesteś w stanie powiedzieć coś więcej niż „ładne” albo „dziwne”, to znaczy, że już czytasz modę, a nie tylko na nią patrzysz. I to jest moment, w którym zaczyna się robić naprawdę ciekawie.</p><p>The post <a href="https://oczy-mag.pl/2026/03/22/jak-czytac-pokazy-mody-zeby-cos-z-nich-wyniesc/">Jak czytać pokazy mody (żeby coś z nich wynieść)?</a> first appeared on <a href="https://oczy-mag.pl">OCZY.MAG</a>.</p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pokolenie estetyki. Czy jeszcze żyjemy, czy już tylko kuratorujemy własne życie?</title>
		<link>https://oczy-mag.pl/2026/02/15/felieton-pokolenie-estetyki-czy-jeszcze-zyjemy-czy-juz-tylko-kuratorujemy-wlasne-zycie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Krzysztof Malcher]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Feb 2026 16:45:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[rozmowy]]></category>
		<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://oczy-mag.pl/?p=48679</guid>

					<description><![CDATA[<p>Outfit pod zdjęcie, podróż pod relację, kolacja pod światło. W teorii mamy więcej doświadczeń niż kiedykolwiek. W praktyce coraz częściej przeżywamy je przez ekran. Pokolenie estetyki nie tyle przestało żyć — ono zaczęło dokumentować życie w czasie rzeczywistym, jakby każdy moment był potencjalnym materiałem do publikacji. I to subtelnie zmienia wszystko: sposób ubierania się, odpoczywania, podróżowania, a nawet odczuwania emocji. Życie jako kadr, nie jako moment Jest coś bardzo charakterystycznego w dzisiejszej codzienności: zanim coś przeżyjemy, już myślimy, jak to [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://oczy-mag.pl/2026/02/15/felieton-pokolenie-estetyki-czy-jeszcze-zyjemy-czy-juz-tylko-kuratorujemy-wlasne-zycie/">Pokolenie estetyki. Czy jeszcze żyjemy, czy już tylko kuratorujemy własne życie?</a> first appeared on <a href="https://oczy-mag.pl">OCZY.MAG</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="wp-block-paragraph">Outfit pod zdjęcie, podróż pod relację, kolacja pod światło. W teorii mamy więcej doświadczeń niż kiedykolwiek. W praktyce coraz częściej przeżywamy je przez ekran. Pokolenie estetyki nie tyle przestało żyć — ono zaczęło dokumentować życie w czasie rzeczywistym, jakby każdy moment był potencjalnym materiałem do publikacji. I to subtelnie zmienia wszystko: sposób ubierania się, odpoczywania, podróżowania, a nawet odczuwania emocji.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Życie jako kadr, nie jako moment</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Jest coś bardzo charakterystycznego w dzisiejszej codzienności: zanim coś przeżyjemy, już myślimy, jak to pokażemy. Nie chodzi tylko o influencerów. To dotyczy niemal każdego, kto funkcjonuje w mediach społecznościowych. Zachód słońca, nowa restauracja, hotelowy pokój, nawet poranna kawa — wszystko zaczyna być filtrowane przez pytanie: „czy to dobrze wygląda?”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To zmiana kulturowa, a nie chwilowa moda. Jeszcze kilkanaście lat temu dokumentowanie życia było dodatkiem. Dziś stało się jego integralną częścią. Smartfon jest zawsze pod ręką, a publikacja stała się automatycznym przedłużeniem doświadczenia. Problem polega na tym, że mózg nie działa w dwóch trybach naraz równie intensywnie. Kiedy analizujemy kadr, światło i kompozycję, nasza uwaga przestaje być w pełni zanurzona w chwili.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Psychologowie zwracają uwagę na zjawisko, w którym nadmierne fotografowanie obniża zapamiętywanie doświadczeń. Mówiąc prosto: skoro coś zapisujemy w telefonie, mózg uznaje, że nie musi zapisywać tego tak głęboko w pamięci. W efekcie mamy setki zdjęć i mniej realnych wspomnień.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Estetyka jako nowa waluta społeczna</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Nie oszukujmy się — estetyka dziś sprzedaje. I to nie tylko w modzie. W lifestyle’u, gastronomii, podróżach, wellness. Kawiarnie projektowane są pod zdjęcia, hotele pod feed, a nawet produkty pod „instagramowalność”. Marki doskonale zrozumiały, że konsumenci nie kupują już tylko rzeczy. Kupują obraz stylu życia, który mogą pokazać dalej.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To dlatego tak dobrze działają spójne estetyki: quiet luxury, clean aesthetic, old money. Nie są tylko trendami wizualnymi. Są gotowymi narracjami o statusie, smaku i stylu życia. A algorytmy premiują to, co czytelne i powtarzalne wizualnie. Chaos nie klika się dobrze. Niedoskonałość rzadko bywa viralowa.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W efekcie zaczynamy stylizować nie tylko garderobę, ale całe życie. Kolacja w modnej restauracji bywa bardziej o wnętrzu niż o smaku. Podróż bywa bardziej o lokacji niż o doświadczeniu miejsca. Nawet odpoczynek staje się performatywny — ma wyglądać na spokojny, harmonijny i „dopieszczony wizualnie”.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Performatywna autentyczność</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Najciekawszy paradoks? Autentyczność też stała się estetyką. „Naturalne” zdjęcia są często starannie wyreżyserowane. „Spontaniczne” momenty są planowane. Nawet niedoskonałość bywa kontrolowana, żeby wyglądała wiarygodnie, ale nadal atrakcyjnie wizualnie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To prowadzi do czegoś, co można nazwać życiem performatywnym. Robimy rzeczy nie tylko dlatego, że chcemy je przeżyć, ale dlatego, że dobrze wpisują się w opowieść o nas samych. Self-branding przestał być domeną celebrytów. Stał się codzienną praktyką zwykłych użytkowników.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Do tego dochodzi ekonomia uwagi. Platformy społecznościowe działają na zasadzie maksymalnego przyciągania spojrzenia. Im bardziej estetyczna codzienność, tym większa szansa na reakcję. A reakcje wzmacniają zachowanie. Prosty mechanizm, ale o ogromnym wpływie kulturowym.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nieprzypadkowo rośnie też presja porównawcza. Skoro wszyscy pokazują „ładne życie”, zaczynamy oceniać nawet własny sposób odpoczywania. Czy mój weekend był wystarczająco interesujący? Czy moje wakacje wyglądają dobrze? Czy moja codzienność jest wystarczająco estetyczna?</p>



<h4 class="wp-block-heading">Turystyka, moda i styl życia pod algorytm</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Szczególnie widać to w podróżach i modzie. Ludzie odwiedzają te same miejsca, robią zdjęcia w tych samych punktach i odtwarzają identyczne kadry. Zamiast odkrywania mamy reprodukcję doświadczeń. Zamiast indywidualnego przeżycia — wizualny schemat.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Moda również przeszła tę transformację. Ubieramy się nie tylko „dla siebie”, ale „dla obrazu”. Stylizacja musi wyglądać dobrze w ruchu, ale przede wszystkim na zdjęciu. Dlatego rośnie popularność neutralnych kolorów, prostych sylwetek i estetyk, które dobrze funkcjonują w cyfrowym feedzie. To już nie tylko kwestia gustu, ale kompatybilności wizualnej z platformą.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Co ciekawe, nawet wellness i zdrowie weszły w tę logikę. Poranne rutyny, joga, pilates, biohacking — wszystko zyskało wymiar estetyczny. Zdrowie przestało być tylko stanem, a stało się stylem życia, który można pokazać.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Gdzie w tym wszystkim doświadczenie?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Nie chodzi o demonizowanie dokumentowania życia. Fotografia od zawsze była formą pamięci i ekspresji. Problem zaczyna się wtedy, gdy dokumentacja zaczyna dominować nad przeżyciem. Gdy moment nabiera wartości dopiero wtedy, gdy zostanie opublikowany i potwierdzony reakcją innych.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Paradoksalnie, najbardziej intensywne doświadczenia rzadko są estetyczne. Są emocjonalne, chaotyczne, nieidealne. I właśnie dlatego nie zawsze trafiają do feedu. A jednak to one zostają z nami najdłużej.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Warto też zauważyć subtelne przesunięcie w definicji luksusu. Kiedyś luksusem były rzeczy. Dziś coraz częściej luksusem staje się prywatność i bycie offline. Brak potrzeby dokumentowania wszystkiego zaczyna być oznaką komfortu psychicznego i pewności siebie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pokolenie estetyki nie jest powierzchowne — jest po prostu wychowane w kulturze obrazu. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy obraz zaczyna zastępować doświadczenie, a nie je uzupełniać. Bo można mieć perfekcyjnie udokumentowane życie i jednocześnie czuć, że coś w nim umyka. Może więc najważniejsze pytanie nie brzmi: ile przeżywamy, ale ile przeżywamy naprawdę, bez potrzeby kadru, filtra i publicznego dowodu. Czasem najbardziej autentyczne momenty to te, których nikt nie widzi. I może właśnie dlatego są najcenniejsze.</p><p>The post <a href="https://oczy-mag.pl/2026/02/15/felieton-pokolenie-estetyki-czy-jeszcze-zyjemy-czy-juz-tylko-kuratorujemy-wlasne-zycie/">Pokolenie estetyki. Czy jeszcze żyjemy, czy już tylko kuratorujemy własne życie?</a> first appeared on <a href="https://oczy-mag.pl">OCZY.MAG</a>.</p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Max Osinski: &#8222;Jest tyle rzeczy, które chciałbym odkryć&#8221;</title>
		<link>https://oczy-mag.pl/2025/08/11/maximilian-osinski-jest-tyle-rzeczy-ktore-chcialbym-odkryc/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Krzysztof Malcher]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 Aug 2025 08:00:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[rozmowy]]></category>
		<category><![CDATA[Maximilian Osinski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://oczy-mag.pl/?p=43378</guid>

					<description><![CDATA[<p>You were born in a refugee camp in Austria to Polish parents. How has your background shaped your identity and your career choices? Growing up with that kind of origin story… Being born in a refugee camp, raised by parents who had to rebuild everything from scratch, instills a deep sense of gratitude and drive. My parents made huge sacrifices leaving their hometown of Szczecin so I could have opportunities they didn’t, and that’s stayed with me. It’s given me [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://oczy-mag.pl/2025/08/11/maximilian-osinski-jest-tyle-rzeczy-ktore-chcialbym-odkryc/">Max Osinski: „Jest tyle rzeczy, które chciałbym odkryć”</a> first appeared on <a href="https://oczy-mag.pl">OCZY.MAG</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="wp-block-columns is-layout-flex wp-container-core-columns-is-layout-8f761849 wp-block-columns-is-layout-flex">
<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow">
<h4 class="wp-block-heading">You were born in a refugee camp in Austria to Polish parents. How has your background shaped your identity and your career choices?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Growing up with that kind of origin story… Being born in a refugee camp, raised by parents who had to rebuild everything from scratch, instills a deep sense of gratitude and drive. My parents made huge sacrifices leaving their hometown of Szczecin so I could have opportunities they didn’t, and that’s stayed with me. It’s given me a grounded perspective in an industry that’s anything but grounded.</p>



<p class="wp-block-paragraph">I think that immigrant experience really sharpened my sense of discipline and resilience. It also made me value storytelling that’s about more than just entertainment, stories that reflect real struggle, real transformation. Since my father, Zbigniew Osinski, passed, that sense of resilience &amp; gratitude has only deepened. I think about him a lot these days. How much he believed in me, how much quiet support he gave me when I needed it most. I wish he could see where things are now and how his belief in me is finally starting to pay oﬀ. His presence is still a part of everything I do.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Most people in Poland probably recognize you from &#8222;Ted Lasso&#8221;, but your journey in the industry started long before. What moment felt like your real breakthrough?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">It’s funny…Ted Lasso definitely opened a lot of doors, especially internationally, but for me, the breakthrough was probably &#8222;Agents of S.H.I.E.L.D.&#8221;. It wasn’t a lead role, but it was consistent work on a big platform, and it gave me the kind of visibility and experience that helped build momentum. That job taught me a lot about stamina and subtlety. But honestly, I still feel like I’m breaking through. Every project feels like a step forward.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="933" height="1400" loading="lazy" src="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-32-933x1400.webp" alt="" class="wp-image-43382" srcset="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-32-933x1400.webp 933w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-32-600x900.webp 600w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-32-816x1224.webp 816w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-32-1024x1536.webp 1024w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-32-314x471.webp 314w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-32-791x1187.webp 791w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-32.webp 1200w" sizes="auto, (max-width: 933px) 100vw, 933px" /><noscript><img fetchpriority="high" decoding="async" width="933" height="1400" src="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-32-933x1400.webp" alt="" class="wp-image-43382" srcset="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-32-933x1400.webp 933w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-32-600x900.webp 600w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-32-816x1224.webp 816w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-32-1024x1536.webp 1024w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-32-314x471.webp 314w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-32-791x1187.webp 791w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-32.webp 1200w" sizes="(max-width: 933px) 100vw, 933px" /></noscript></figure>



<h4 class="wp-block-heading">Your character Zava in Ted Lasso became a fan favorite almost instantly. How did you prepare to play such a magnetic and bizarre footballer—especially without a football background?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Zava was a dream role. Equal parts swagger, mystery, and total absurdity. I didn’t have a football background, but I went deep on studying athletes with big personalities. Zlatan Ibrahimović was the obvious inspiration, but I also pulled from fighters, rock stars, even cult leaders! I watched a lot of video and documentaries to get the psychology and mannerisms of this larger than life people. Physically, I trained with a football coach to get the posture and movement down, as well as a personal trainer (Ashley Baily) to get that lean machine look. But a lot of it was internal—finding that supreme confidence and eccentricity. And the mustache helped. That thing had its own power.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Did you expect this role to become such a pop culture phenomenon?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Not at all. Obviously the show had become a phenomenon by then but one can never tell what characters will pop. I knew the writing was great, and the character was wildly fun, but I didn’t expect the kind of response it got. People dressing up as Zava, quoting him, it was surreal. I think the timing of the 3&#8217;rd season, with the world still a bit raw from the pandemic, people just wanted something joyful and weird. Zava fit that bill perfectly.</p>



<h4 class="wp-block-heading">You’ve also been part of the Marvel universe in &#8222;Agents of S.H.I.E.L.D.&#8221;. What is it like working within a machine as huge as Marvel?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">It’s like stepping onto a moving train that’s already going 100 miles an hour. Marvel is incredibly eﬃcient, and they have a strong sense of their universe, but within that, there’s still room for you to bring your own interpretation. The fans are passionate and smart, so you know you have to bring your A-game. You definitely feel the scale and the responsibility of being part of something so loved. It also teaches you to be ready for anything, script changes, stunt work, VFX, it’s all part of the package.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Poland has its own football obsessions—have you had a chance to visit or connect with Polish culture recently?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Yes, I’ve been fortunate to visit a few times recently. I still speak Polish—my first language—so being there feels like a return to something very familiar. What’s been really exciting for me is reconnecting with Poland through its film industry. The legacy of Polish cinema is incredible Kieślowski, Wajda, Polański, Paweł Pawlikowski. Today, we’re seeing a whole new generation of Polish directors and DPs making their mark internationally.</p>



<p class="wp-block-paragraph">There’s something about the Polish voice, its humor, its history, its emotional depth that’s so unique and powerful. One of my dreams is to work on a project in Poland with those filmmakers, to be part of that storytelling tradition. I also have family in Poland. On one side, they’re artists performing in opera, musicals, and theatre, and on the other side, teachers and even a cousin who plays football part-time. Every time I connect with them, I feel proud to be part of that lineage, part of that world.</p>



<h4 class="wp-block-heading">You co-created &#8222;Hitmen&#8221;, showing your range beyond acting. Are you planning to direct or write more in the future?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Definitely. Creating &#8222;Hitmen&#8221; was a blast because it gave me control over tone, pacing, humor—it was very collaborative. Long term, I want to produce and possibly direct more, especially character-driven stories or grounded genre stuﬀ—heists, thrillers, dramas with a bit of grit. I think coming from an acting background gives you a unique eye for how to tell stories on screen.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="933" height="1400" loading="lazy" src="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-23-933x1400.webp" alt="" class="wp-image-43384" srcset="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-23-933x1400.webp 933w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-23-600x900.webp 600w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-23-816x1224.webp 816w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-23-1024x1536.webp 1024w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-23-314x471.webp 314w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-23-791x1187.webp 791w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-23.webp 1200w" sizes="auto, (max-width: 933px) 100vw, 933px" /><noscript><img decoding="async" width="933" height="1400" src="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-23-933x1400.webp" alt="" class="wp-image-43384" srcset="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-23-933x1400.webp 933w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-23-600x900.webp 600w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-23-816x1224.webp 816w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-23-1024x1536.webp 1024w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-23-314x471.webp 314w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-23-791x1187.webp 791w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-23.webp 1200w" sizes="(max-width: 933px) 100vw, 933px" /></noscript></figure>



<h4 class="wp-block-heading">How do you balance your creative life with fatherhood and family time?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">It’s a constant juggling act. When I’m with my daughter, I try to be fully there. No distractions. But it&#8217;s still tricky because you are always thinking about work, there is no 9-5 cut oﬀ mentally, you can be on holiday and get a call. When I’m working, I try to focus completely on the role or the filming. It helps that my wife, Dichen, is also an actor and totally gets the rhythm of this life.</p>



<p class="wp-block-paragraph">We support each other and keep each other honest. My family is my grounding force. They remind me what actually matters.</p>



<h4 class="wp-block-heading">You and Dichen seem like a real power couple in Hollywood, but away from the spotlight what inspires you as a partner and parent?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">What inspires me is how much we learn from each other. We’ve both had unconventional paths in this business, and we both value creativity, resilience, and family above all. Being a parent has shifted everything for me. It’s deepened how I approach roles. It’s made me more vulnerable, more curious, and way more patient. At home, we’re just us, goofy, tired parents trying to make the most of dinner time and after school activities. That’s the real power, not career stuﬀ, but being there when your kid needs you or helping your partner through a rough day.</p>



<h4 class="wp-block-heading">If we were to invite you to Poland, what would you love to experience here?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">There’s so much I’d love to explore. I’d love to work on a film or series in Polish—that’s something I think about a lot. Language can completely change how you act, how you move, even how you feel in a scene. I’ll often run lines in Polish during prep just to get a diﬀerent emotional rhythm or tone. It’s such a great tool. But doing an actual role in Polish? That would be a beautiful, terrifying challenge. Maybe I should be careful what I wish for. But yes, spending more time with my family there, exploring the country creatively and personally, it’s high on my list.</p>



<h4 class="wp-block-heading">What are you currently working on and what exciting projects do you have coming up in the future?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">I’ve had two films come out recently that I’m really proud of. A Working Man is a gritty action film with Jason Statham, directed by David Ayer. It was an intense shoot and a real challenge in the best way. The other is Guns Up, an action-comedy starring Kevin James and Christina Ricci, directed by Edward Drake. That one was a total blast. Fun, wild, and totally diﬀerent in tone.</p>



<p class="wp-block-paragraph">I’m also in the upcoming series NCIS: Tony &amp; Ziva, which premieres soon. It’s been a fantastic project to be part of great writing, a tight crew, and working with Michael Weatherly and Cote de Pablo has been a joy. Beyond that, I’m developing some original material, including a feature script I hope to produce. It’s still early, but it’s a personal, gritty story I think people will really connect with.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Right now, I’m staying open to roles that scare me a little, to stories that hit something honest and hopefully, one day soon, to telling a story back in Poland. That’s something I think about a lot. There’s a real hunger in me to collaborate with Polish filmmakers and tell something in that language and landscape. While the not knowing can be scary I’ve learned to frame it as exciting, you never know what’s around the corner.</p>
</div>



<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow">
<h4 class="wp-block-heading">Urodziłeś się w obozie dla uchodźców w Austrii jako dziecko polskich rodziców. Jak to doświadczenie wpłynęło na Twoją tożsamość i wybory zawodowe?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Dorastanie z taką historią na starcie… urodzenie się w obozie dla uchodźców, wychowanie przez rodziców, którzy musieli zacząć wszystko od zera – to zaszczepia ogromne poczucie wdzięczności i wewnętrznego napędu. Moi rodzice podjęli wielkie ryzyko, opuszczając rodzinny Szczecin, żebym miał szanse, których oni nigdy nie mieli – i to mi zostało do dziś. Dało mi to bardzo trzeźwe spojrzenie na świat, szczególnie w branży, która często jest oderwana od rzeczywistości.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To doświadczenie imigracyjne wyostrzyło moją dyscyplinę i odporność. Nauczyło mnie też cenić historie, które są czymś więcej niż tylko rozrywką – historie o prawdziwej walce, o przemianie. Od kiedy zmarł mój ojciec, Zbigniew Osiński, to poczucie wdzięczności i siły tylko się pogłębiło. Myślę o nim często. O tym, jak bardzo we mnie wierzył, jak dawał mi ciche, ale kluczowe wsparcie, kiedy najbardziej go potrzebowałem. Chciałbym, żeby mógł zobaczyć, gdzie dziś jestem – i jak bardzo ta jego wiara zaczyna się teraz opłacać. Wciąż czuję jego obecność w tym, co robię.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Większość ludzi w Polsce kojarzy Cię pewnie z serialu&nbsp;&#8222;Ted Lasso&#8221;, ale Twoja droga w branży zaczęła się dużo wcześniej. Kiedy poczułeś, że naprawdę coś się przełamało – że to był ten przełomowy moment?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">&#8222;Ted Lasso&#8221;&nbsp;na pewno otworzył mi wiele drzwi, zwłaszcza na arenie międzynarodowej, ale jeśli mam wskazać prawdziwy przełom, to byłby to raczej&nbsp;&#8222;Agenci T.A.R.C.Z.Y.&#8221;. To nie była rola pierwszoplanowa, ale dawała regularną pracę na dużej platformie – i to właśnie zapewniło mi widoczność oraz doświadczenie, które zaczęło napędzać kolejne kroki. Ta praca nauczyła mnie wytrzymałości i subtelności w grze aktorskiej.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ale szczerze mówiąc – ja cały czas mam poczucie, że wciąż się przebijam. Każdy projekt to kolejny krok naprzód.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Twoja postać – Zava w &#8222;Tedzie Lasso&#8221; – niemal od razu stała się ulubieńcem fanów. Jak przygotowałeś się do zagrania tak charyzmatycznego i dziwacznego piłkarza, zwłaszcza że nie masz piłkarskiego backgroundu?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Zava to była rola-marzenie. Mieszanka pewności siebie, tajemnicy i totalnego absurdu. Nie mam piłkarskiego zaplecza, ale naprawdę mocno wsiąkłem w świat sportowców z wielkimi osobowościami. Oczywiście główną inspiracją był Zlatan Ibrahimović, ale czerpałem też z postaci fighterów, rockmanów, a nawet… przywódców sekt! Oglądałem mnóstwo nagrań i dokumentów, żeby złapać psychologię i manieryzmy tych “większych niż życie” ludzi.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Fizycznie przygotowywałem się z trenerem piłkarskim, żeby złapać odpowiednią postawę i ruch, a także z trenerem personalnym (Ashley Baily), by mieć to ciało „lean machine”. Ale klucz był wewnątrz – trzeba było znaleźć w sobie tę przesadną pewność siebie i ekscentryczność. No i wąs. Ten wąs miał swoją własną moc.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Spodziewałeś się, że ta rola aż tak wbije się w popkulturę?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">W ogóle się tego nie spodziewałem. Jasne,&nbsp;&#8222;Ted Lasso&#8221;&nbsp;już wtedy był fenomenem, ale nigdy nie da się przewidzieć, która postać naprawdę „zaskoczy”. Wiedziałem, że scenariusz jest świetny, a sama rola daje ogrom frajdy, ale nie spodziewałem się takiego odbioru. Ludzie przebierający się za Zavę, cytujący jego teksty – to było surrealistyczne. Myślę, że to też kwestia momentu – trzecia seria pojawiła się, gdy świat wciąż był trochę poraniony po pandemii, a ludzie szukali czegoś radosnego i dziwnego. Zava idealnie wpasował się w ten klimat.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="933" height="1400" loading="lazy" src="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-8-933x1400.webp" alt="" class="wp-image-43407" srcset="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-8-933x1400.webp 933w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-8-600x900.webp 600w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-8-816x1224.webp 816w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-8-1024x1536.webp 1024w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-8-314x471.webp 314w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-8-791x1187.webp 791w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-8.webp 1200w" sizes="auto, (max-width: 933px) 100vw, 933px" /><noscript><img decoding="async" width="933" height="1400" src="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-8-933x1400.webp" alt="" class="wp-image-43407" srcset="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-8-933x1400.webp 933w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-8-600x900.webp 600w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-8-816x1224.webp 816w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-8-1024x1536.webp 1024w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-8-314x471.webp 314w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-8-791x1187.webp 791w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-8.webp 1200w" sizes="(max-width: 933px) 100vw, 933px" /></noscript></figure>



<h4 class="wp-block-heading">Wspomniałeś też, łeś też częścią uniwersum Marvela w&nbsp;&#8222;Agenci T.A.R.C.Z.Y.&#8221;. Jak to jest pracować w tak gigantycznej machinie jak Marvel?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">To trochę jak wskoczyć na pędzący pociąg jadący już 160 km/h. Marvel działa niesamowicie sprawnie i ma bardzo przemyślane uniwersum, ale jednocześnie daje ci przestrzeń, by wnieść coś od siebie. Fani są mega zaangażowani i inteligentni, więc od razu wiesz, że musisz dać z siebie wszystko. Czujesz skalę i odpowiedzialność bycia częścią czegoś, co kocha tak wielu ludzi. Praca tam uczy też, by być gotowym na wszystko – zmiany w scenariuszu, sceny kaskaderskie, efekty specjalne – to wszystko jest w pakiecie.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Polska ma swoje piłkarskie obsesje — miałeś ostatnio okazję odwiedzić kraj albo na nowo połączyć się z polską kulturą?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Tak, miałem szczęście kilka razy ostatnio odwiedzić Polskę. Wciąż mówię po polsku – to mój pierwszy język – więc bycie tam to jak powrót do czegoś bardzo znajomego. Co mnie naprawdę ekscytuje, to na nowo łączenie się z Polską przez kino. Dziedzictwo polskiego kina jest niesamowite – Kieślowski, Wajda, Polański, Paweł Pawlikowski. Dziś widzimy zupełnie nową generację polskich reżyserów i operatorów, którzy zaznaczają swoją obecność na świecie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jest coś w polskim głosie, humorze, historii i emocjonalnej głębi, co jest wyjątkowe i mocne. Jednym z moich marzeń jest pracować nad projektem w Polsce z tymi twórcami, stać się częścią tej opowieści. Mam też rodzinę w Polsce – z jednej strony artyści związani z operą, musicalem i teatrem, z drugiej nauczyciele, a nawet kuzyn, który gra amatorsko w piłkę. Za każdym razem, kiedy się z nimi łączę, czuję dumę, że jestem częścią tej linii i tego świata.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Współtworzyłeś&nbsp;&#8222;Hitmen &#8211; żywi lub martwi&#8221;, pokazując, że masz więcej do zaoferowania niż tylko aktorstwo. Masz plany, by w przyszłości więcej reżyserować lub pisać?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Zdecydowanie tak. Praca nad &#8222;Hitmen &#8211; żywi lub martwi&#8221;,&nbsp;to była świetna zabawa, bo miałem kontrolę nad tonem, rytmem i humorem – a do tego było to bardzo zespołowe doświadczenie. Na dłuższą metę chcę produkować, a być może też reżyserować więcej, szczególnie historie skupione na postaciach albo bardziej przyziemne gatunki — napady, thrillery, dramaty z pazurem. Myślę, że doświadczenie aktorskie daje mi wyjątkowe wyczucie, jak opowiadać historie na ekranie.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Jak udaje Ci się pogodzić twórcze życie z ojcostwem i czasem dla rodziny?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">To ciągłe balansowanie na cienkiej linie. Kiedy jestem z córką, staram się być w pełni obecny, bez rozpraszania. Ale to wciąż trudne, bo głowa cały czas krąży wokół pracy – nie ma tu 9-17, mentalnie nigdy się nie wyłącza, możesz być nawet na wakacjach i zadzwonić może telefon z robotą. Kiedy pracuję, staram się skupić całkowicie na roli czy zdjęciach. Pomaga to, że moja żona, Dichen, też jest aktorką i doskonale rozumie rytm takiego życia.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wspieramy się nawzajem i trzymamy się w ryzach. Moja rodzina to dla mnie kotwica, która przypomina, co naprawdę się liczy.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Razem z Dichen tworzycie w Hollywood prawdziwą power couple, ale z dala od fleszy – co Was inspiruje jako partnerów i rodziców?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Inspiruje mnie to, ile uczymy się od siebie nawzajem. Oboje mamy dość niekonwencjonalne drogi w tym biznesie, ale ponad wszystko cenimy kreatywność, wytrwałość i rodzinę. Ojcostwo zmieniło dla mnie wszystko. Pogłębiło moje podejście do ról, uczyniło mnie bardziej wrażliwym, ciekawym i dużo bardziej cierpliwym. W domu jesteśmy po prostu sobą – zabawnymi, zmęczonymi rodzicami, którzy starają się jak najlepiej wykorzystać czas przy kolacji i zajęcia po szkole. To jest prawdziwa siła – nie kariera, ale bycie wtedy, gdy dziecko potrzebuje, albo wsparcie partnera w trudnym dniu.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Gdybyśmy zaprosili Cię do Polski, co chciałbyś tu najbardziej przeżyć?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Jest tyle rzeczy, które chciałbym odkryć. Bardzo chciałbym pracować nad filmem lub serialem po polsku – często o tym myślę. Język potrafi kompletnie zmienić sposób, w jaki grasz, jak się poruszasz, a nawet jak czujesz się w scenie. Podczas przygotowań często powtarzam kwestie po polsku, żeby złapać inny emocjonalny rytm czy ton. To świetne narzędzie. Ale zagrać faktyczną rolę po polsku? To byłoby piękne i przerażające wyzwanie. Może powinienem uważać, o czym marzę. Poza tym spędzenie więcej czasu z rodziną, poznawanie kraju zarówno kreatywnie, jak i osobiście – to jest wysoko na mojej liście.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="933" height="1400" loading="lazy" src="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-5-933x1400.webp" alt="" class="wp-image-43406" srcset="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-5-933x1400.webp 933w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-5-600x900.webp 600w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-5-816x1224.webp 816w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-5-1024x1536.webp 1024w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-5-314x471.webp 314w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-5-791x1187.webp 791w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-5.webp 1200w" sizes="auto, (max-width: 933px) 100vw, 933px" /><noscript><img decoding="async" width="933" height="1400" src="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-5-933x1400.webp" alt="" class="wp-image-43406" srcset="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-5-933x1400.webp 933w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-5-600x900.webp 600w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-5-816x1224.webp 816w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-5-1024x1536.webp 1024w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-5-314x471.webp 314w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-5-791x1187.webp 791w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-maximilian-osinksi-fot-paulina-janczak-2025-5.webp 1200w" sizes="(max-width: 933px) 100vw, 933px" /></noscript></figure>



<h4 class="wp-block-heading">Nad czym teraz pracujesz i jakie ekscytujące projekty masz w planach na przyszłość?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Ostatnio ukazały się dwa filmy, z których jestem naprawdę dumny.&nbsp;&#8222;A Working Man&#8221;&nbsp;to surowy film akcji z Jasonem Stathamem w roli głównej, wyreżyserowany przez Davida Ayera. Zdjęcia były intensywne i stanowiły prawdziwe wyzwanie – ale w tym najlepszym sensie. Drugi to&nbsp;&#8222;Guns Up&#8221;, komedia akcji z Kevinem Jamesem i Christiną Ricci, w reżyserii Edwarda Drake’a. To była totalna frajda – zabawny, szalony film zupełnie inny pod względem klimatu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jestem też zaangażowany w nadchodzący serial &#8222;NCIS: Tony &amp; Ziva&#8221;, który niedługo będzie miał premierę. To fantastyczny projekt – świetny scenariusz, zgrany zespół, a praca z Michaelem Weatherly i Coté de Pablo to czysta przyjemność.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Poza tym pracuję nad własnymi materiałami, w tym nad scenariuszem pełnometrażowego filmu, który chciałbym wyprodukować. To wciąż początkowa faza, ale historia jest osobista, mocna i wierzę, że poruszy widzów.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Na ten moment jestem otwarty na role, które trochę mnie przerażają, na historie, które są szczere, a mam też nadzieję, że niedługo opowiem coś w Polsce. To myśl, która często mi towarzyszy. Mam w sobie prawdziwy głód współpracy z polskimi twórcami i opowiadania historii w naszym języku i na polskiej ziemi. Chociaż nieznane może budzić strach, nauczyłem się traktować to jako ekscytujące – nigdy nie wiesz, co czeka za rogiem.</p>
</div>
</div>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-dots"/>



<p class="wp-block-paragraph">Zdjęcia:&nbsp;<a href="https://www.instagram.com/janczak_fotografia/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Paulina Janczak</a><br>DOP, video &amp; wywiad:&nbsp;<a href="https://www.instagram.com/mr_kf/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Krzysztof Malcher</a><br>Stylista:&nbsp;<a href="https://www.instagram.com/michailkors/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Michał Skurski</a></p>



<p class="wp-block-paragraph">Za pomoc w realizacji sesji dziękujemy&nbsp;<a href="https://balthazarhotel.com" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Balthazar Hotel Kraków</a>.</p>



<p class="wp-block-paragraph">O perfekcyjnie wyprasowane stylizacje zadbała marka&nbsp;<a href="https://www.laurastar.pl/generatory-pary/471-generator-pary-laurastar-lift-xtra-titan-0790776013570.html" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Laurastar</a>&nbsp;– producent wysokiej klasy systemów do prasowania i generatorów pary.</p><p>The post <a href="https://oczy-mag.pl/2025/08/11/maximilian-osinski-jest-tyle-rzeczy-ktore-chcialbym-odkryc/">Max Osinski: „Jest tyle rzeczy, które chciałbym odkryć”</a> first appeared on <a href="https://oczy-mag.pl">OCZY.MAG</a>.</p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dichen Lachman: &#8222;W mojej pracy przyciągają mnie postaci funkcjonujące pomiędzy światami&#8221;</title>
		<link>https://oczy-mag.pl/2025/07/25/dichen-lachman-w-mojej-pracy-przyciagaja-mnie-postaci-funkcjonujace-pomiedzy-swiatami/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Krzysztof Malcher]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Jul 2025 07:34:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[rozmowy]]></category>
		<category><![CDATA[Dichen Lachman]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://oczy-mag.pl/?p=43299</guid>

					<description><![CDATA[<p>Many people in Poland first discovered you in &#8222;Severance&#8221;, but your career is so much richer than one role. How would you describe your evolution as an actress? I think my career has been a series of different leaps. Sometimes careful, sometimes just blind. I started in Australia, working on a show called &#8222;Neighbours&#8221;, and at the time I couldn’t have imagined where it would lead. Each role I’ve taken has taught me something new, whether it’s a Sci-Fi epic [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://oczy-mag.pl/2025/07/25/dichen-lachman-w-mojej-pracy-przyciagaja-mnie-postaci-funkcjonujace-pomiedzy-swiatami/">Dichen Lachman: „W mojej pracy przyciągają mnie postaci funkcjonujące pomiędzy światami”</a> first appeared on <a href="https://oczy-mag.pl">OCZY.MAG</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="wp-block-columns is-layout-flex wp-container-core-columns-is-layout-8f761849 wp-block-columns-is-layout-flex">
<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow">
<h4 class="wp-block-heading">Many people in Poland first discovered you in &#8222;Severance&#8221;, but your career is so much richer than one role. How would you describe your evolution as an actress?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">I think my career has been a series of different leaps. Sometimes careful, sometimes just blind. I started in Australia, working on a show called &#8222;Neighbours&#8221;, and at the time I couldn’t have imagined where it would lead. Each role I’ve taken has taught me something new, whether it’s a Sci-Fi epic like &#8222;Altered Carbon&#8221; or a grounded crime drama like &#8222;Animal Kingdom&#8221;. I’ve grown more fearless overtime. Becoming a mother has helped with the fearless part. Something I didn’t expect. I&#8217;m more willing to explore different things and characters who exist in that grey area between strength and fragility.</p>



<h4 class="wp-block-heading">You were born in Nepal, grew up in Australia, and now work in the US. How has this cultural mosaic influenced your art and your worldview?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Growing up in a developing country, and having the contrast of moving to the west has shaped so much. The duality of evolving between two cultures gave me this sense of being an outsider and an observer, which I think naturally feeds into acting. It taught me to adapt quickly, to listen more than I speak, and to understand that identity can be fluid. In my work, I think that’s why I gravitate towards characters who are in between worlds… People navigating fractured, identities, or extraordinary circumstances.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="933" height="1400" loading="lazy" src="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-36-933x1400.webp" alt="" class="wp-image-43323" srcset="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-36-933x1400.webp 933w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-36-600x900.webp 600w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-36-816x1224.webp 816w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-36-1024x1536.webp 1024w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-36-314x471.webp 314w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-36-791x1187.webp 791w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-36.webp 1200w" sizes="auto, (max-width: 933px) 100vw, 933px" /><noscript><img decoding="async" width="933" height="1400" src="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-36-933x1400.webp" alt="" class="wp-image-43323" srcset="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-36-933x1400.webp 933w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-36-600x900.webp 600w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-36-816x1224.webp 816w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-36-1024x1536.webp 1024w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-36-314x471.webp 314w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-36-791x1187.webp 791w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-36.webp 1200w" sizes="(max-width: 933px) 100vw, 933px" /></noscript><figcaption class="wp-element-caption"><sup>fot. Paulina Janczak dla OCZY.MAG</sup></figcaption></figure>



<h4 class="wp-block-heading">&#8222;Severance&#8221;&nbsp;has been called one of the most hauntingly accurate series about modern work culture. What drew you to the role of Ms. Casey?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Yes. Ms Casey is a woman with almost no memory of her life, yet she has this ache in her, this unspoken longing. That required me to lean into silence. To let pauses, breaths, and the smallest gestures carry the weight. It’s oddly exhausting, because you’re holding so much back while still trying to let the audience feel the humanity beneath the surface.</p>



<h4 class="wp-block-heading">There’s a quiet melancholy and poetry to your performance — was it emotionally challenging?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">It’s often about the character, first do I understand them, my teacher said “never judge your character” so it’s not so much about that… more about can i be believable. Can I bring something unique to them? And then it can also be about the collaborators. If I know I’m working with people who take big swings whether it’s Dan Erickson and Ben Stiller on &#8222;Severance&#8221; or Laeta Kaligridis on &#8222;Altered Carbon&#8221;, I know it’ll be worth diving into even if the role is terrifying at first.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Having said that sometimes you go into something and everything is a question mark. Even your self, but you move forward because i feel like sometimes the universe is giving me what I need in that moment and I just trust it. I have met many incrediable people this way. Also made many mistakes but then in life i think all of it is important. Honestly sometimes and actually often I don’t think i know what im doing I just flow with the current.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Do you feel sci-fi as a genre gives actresses more layered, powerful roles than traditional drama?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Often, yes. Sci-Fi lets women exist outside of traditional archetypes. And because you’re often building a new world, you’re not bound by the same societal expectations you might see in a straightforward drama that freedom can lead to roles that are incredibly layered and dynamic.</p>



<h4 class="wp-block-heading">How do you and your husband &#8211; who is also an actor &#8211; supports each other’s careers, especially when you both have intense schedules?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Communication is very important. We both know the demands of this industry. Long shoots, travels, unpredictability. So we make conscious efforts to stay connected, even when we’re apart. And we celebrate each other‘s wins, big and small. We also are there for each other when things don’t go our way, which is in every relationship I suppose. Having someone who truly understands the highs and lows of this profession is such a gift. It’s also very helpful because we can help each other with auditions build characters, for example.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="933" height="1400" loading="lazy" src="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-4-933x1400.webp" alt="" class="wp-image-43325" srcset="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-4-933x1400.webp 933w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-4-600x900.webp 600w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-4-816x1224.webp 816w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-4-1024x1536.webp 1024w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-4-314x471.webp 314w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-4-791x1187.webp 791w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-4.webp 1200w" sizes="auto, (max-width: 933px) 100vw, 933px" /><noscript><img decoding="async" width="933" height="1400" src="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-4-933x1400.webp" alt="" class="wp-image-43325" srcset="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-4-933x1400.webp 933w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-4-600x900.webp 600w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-4-816x1224.webp 816w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-4-1024x1536.webp 1024w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-4-314x471.webp 314w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-4-791x1187.webp 791w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-4.webp 1200w" sizes="(max-width: 933px) 100vw, 933px" /></noscript><figcaption class="wp-element-caption"><sup>fot. Paulina Janczak dla OCZY.MAG</sup></figcaption></figure>



<h4 class="wp-block-heading">You’re also a mother — how has motherhood changed the way you approach acting or storytelling?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">It’s given me a new depth of empathy. But also a fierceness. I’m not sure how to explain it. Motherhood changes your sense of time, your priorities, and even your understanding of love and fear. It’s made me more conscious about how I spend my time away from my family. I want to tell stories that resonate, that Mathilda might one day watch and feel proud of as much as possible but I also understand that I have to work to provide for her.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Fashion and visual storytelling are often tightly connected. How would you describe your relationship with style?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Style, to me, is another form of storytelling. Especially for the character. On the screen, the right wardrobe can communicate who a character is before they even speak. In my personal life, I lean towards pieces that feel effortless but expressive. Things that have a bit of edge or artistry without feeling too contrived. I love supporting designers who approach fashion in a very eccentric and organic way if that makes sense. I do love to be comfortable and stylish, which is sometimes a hard balance. I love mixing thrift clothes with Heully crafted items and also I am guilty of a bit of fast fashion.</p>



<h4 class="wp-block-heading">If a Polish reader has never seen your work before, which one role would you tell them to watch first — and why?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">I would probably say &#8222;Severance&#8221; to start, because it’s such a unique series and a role that I’ve done that is unlike any that I have played. But if they want to see something completely different, I’d point them toward &#8222;Altered Carbon&#8221;. It’s bold, stylish, and I get to play a very different kind of character. It’s also very beautiful beautifully made.</p>



<h4 class="wp-block-heading">What are you currently working on and what exciting projects do you have coming up in the future?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">I just finished a horror movie that I did with Blumhouse Productions for Universal. And there are some things that I can’t talk about beyond that. I’m also slowly developing a few projects of my own, stories. I want to help bring to life, but those things take a very long time. I’m just very excited that &#8222;Severance&#8221; has been recognized for being such an extraordinary show and everyone’s hard work is being acknowledged.</p>



<blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/reel/DMhcNxuIeK7/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" data-instgrm-version="14" style=" background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"><div style="padding:16px;"> <a href="https://www.instagram.com/reel/DMhcNxuIeK7/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" style=" background:#FFFFFF; line-height:0; padding:0 0; text-align:center; text-decoration:none; width:100%;" target="_blank"> <div style=" display: flex; flex-direction: row; align-items: center;"> <div style="background-color: #F4F4F4; border-radius: 50%; flex-grow: 0; height: 40px; margin-right: 14px; width: 40px;"></div> <div style="display: flex; flex-direction: column; flex-grow: 1; justify-content: center;"> <div style=" background-color: #F4F4F4; border-radius: 4px; flex-grow: 0; height: 14px; margin-bottom: 6px; width: 100px;"></div> <div style=" background-color: #F4F4F4; border-radius: 4px; flex-grow: 0; height: 14px; width: 60px;"></div></div></div><div style="padding: 19% 0;"></div> <div style="display:block; height:50px; margin:0 auto 12px; width:50px;"><svg width="50px" height="50px" viewBox="0 0 60 60" version="1.1" xmlns="https://www.w3.org/2000/svg" xmlns:xlink="https://www.w3.org/1999/xlink"><g stroke="none" stroke-width="1" fill="none" fill-rule="evenodd"><g transform="translate(-511.000000, -20.000000)" fill="#000000"><g><path d="M556.869,30.41 C554.814,30.41 553.148,32.076 553.148,34.131 C553.148,36.186 554.814,37.852 556.869,37.852 C558.924,37.852 560.59,36.186 560.59,34.131 C560.59,32.076 558.924,30.41 556.869,30.41 M541,60.657 C535.114,60.657 530.342,55.887 530.342,50 C530.342,44.114 535.114,39.342 541,39.342 C546.887,39.342 551.658,44.114 551.658,50 C551.658,55.887 546.887,60.657 541,60.657 M541,33.886 C532.1,33.886 524.886,41.1 524.886,50 C524.886,58.899 532.1,66.113 541,66.113 C549.9,66.113 557.115,58.899 557.115,50 C557.115,41.1 549.9,33.886 541,33.886 M565.378,62.101 C565.244,65.022 564.756,66.606 564.346,67.663 C563.803,69.06 563.154,70.057 562.106,71.106 C561.058,72.155 560.06,72.803 558.662,73.347 C557.607,73.757 556.021,74.244 553.102,74.378 C549.944,74.521 548.997,74.552 541,74.552 C533.003,74.552 532.056,74.521 528.898,74.378 C525.979,74.244 524.393,73.757 523.338,73.347 C521.94,72.803 520.942,72.155 519.894,71.106 C518.846,70.057 518.197,69.06 517.654,67.663 C517.244,66.606 516.755,65.022 516.623,62.101 C516.479,58.943 516.448,57.996 516.448,50 C516.448,42.003 516.479,41.056 516.623,37.899 C516.755,34.978 517.244,33.391 517.654,32.338 C518.197,30.938 518.846,29.942 519.894,28.894 C520.942,27.846 521.94,27.196 523.338,26.654 C524.393,26.244 525.979,25.756 528.898,25.623 C532.057,25.479 533.004,25.448 541,25.448 C548.997,25.448 549.943,25.479 553.102,25.623 C556.021,25.756 557.607,26.244 558.662,26.654 C560.06,27.196 561.058,27.846 562.106,28.894 C563.154,29.942 563.803,30.938 564.346,32.338 C564.756,33.391 565.244,34.978 565.378,37.899 C565.522,41.056 565.552,42.003 565.552,50 C565.552,57.996 565.522,58.943 565.378,62.101 M570.82,37.631 C570.674,34.438 570.167,32.258 569.425,30.349 C568.659,28.377 567.633,26.702 565.965,25.035 C564.297,23.368 562.623,22.342 560.652,21.575 C558.743,20.834 556.562,20.326 553.369,20.18 C550.169,20.033 549.148,20 541,20 C532.853,20 531.831,20.033 528.631,20.18 C525.438,20.326 523.257,20.834 521.349,21.575 C519.376,22.342 517.703,23.368 516.035,25.035 C514.368,26.702 513.342,28.377 512.574,30.349 C511.834,32.258 511.326,34.438 511.181,37.631 C511.035,40.831 511,41.851 511,50 C511,58.147 511.035,59.17 511.181,62.369 C511.326,65.562 511.834,67.743 512.574,69.651 C513.342,71.625 514.368,73.296 516.035,74.965 C517.703,76.634 519.376,77.658 521.349,78.425 C523.257,79.167 525.438,79.673 528.631,79.82 C531.831,79.965 532.853,80.001 541,80.001 C549.148,80.001 550.169,79.965 553.369,79.82 C556.562,79.673 558.743,79.167 560.652,78.425 C562.623,77.658 564.297,76.634 565.965,74.965 C567.633,73.296 568.659,71.625 569.425,69.651 C570.167,67.743 570.674,65.562 570.82,62.369 C570.966,59.17 571,58.147 571,50 C571,41.851 570.966,40.831 570.82,37.631"></path></g></g></g></svg></div><div style="padding-top: 8px;"> <div style=" color:#3897f0; font-family:Arial,sans-serif; font-size:14px; font-style:normal; font-weight:550; line-height:18px;">Wyświetl ten post na Instagramie</div></div><div style="padding: 12.5% 0;"></div> <div style="display: flex; flex-direction: row; margin-bottom: 14px; align-items: center;"><div> <div style="background-color: #F4F4F4; border-radius: 50%; height: 12.5px; width: 12.5px; transform: translateX(0px) translateY(7px);"></div> <div style="background-color: #F4F4F4; height: 12.5px; transform: rotate(-45deg) translateX(3px) translateY(1px); width: 12.5px; flex-grow: 0; margin-right: 14px; margin-left: 2px;"></div> <div style="background-color: #F4F4F4; border-radius: 50%; height: 12.5px; width: 12.5px; transform: translateX(9px) translateY(-18px);"></div></div><div style="margin-left: 8px;"> <div style=" background-color: #F4F4F4; border-radius: 50%; flex-grow: 0; height: 20px; width: 20px;"></div> <div style=" width: 0; height: 0; border-top: 2px solid transparent; border-left: 6px solid #f4f4f4; border-bottom: 2px solid transparent; transform: translateX(16px) translateY(-4px) rotate(30deg)"></div></div><div style="margin-left: auto;"> <div style=" width: 0px; border-top: 8px solid #F4F4F4; border-right: 8px solid transparent; transform: translateY(16px);"></div> <div style=" background-color: #F4F4F4; flex-grow: 0; height: 12px; width: 16px; transform: translateY(-4px);"></div> <div style=" width: 0; height: 0; border-top: 8px solid #F4F4F4; border-left: 8px solid transparent; transform: translateY(-4px) translateX(8px);"></div></div></div> <div style="display: flex; flex-direction: column; flex-grow: 1; justify-content: center; margin-bottom: 24px;"> <div style=" background-color: #F4F4F4; border-radius: 4px; flex-grow: 0; height: 14px; margin-bottom: 6px; width: 224px;"></div> <div style=" background-color: #F4F4F4; border-radius: 4px; flex-grow: 0; height: 14px; width: 144px;"></div></div></a><p style=" color:#c9c8cd; font-family:Arial,sans-serif; font-size:14px; line-height:17px; margin-bottom:0; margin-top:8px; overflow:hidden; padding:8px 0 7px; text-align:center; text-overflow:ellipsis; white-space:nowrap;"><a href="https://www.instagram.com/reel/DMhcNxuIeK7/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" style=" color:#c9c8cd; font-family:Arial,sans-serif; font-size:14px; font-style:normal; font-weight:normal; line-height:17px; text-decoration:none;" target="_blank">Post udostępniony przez OCZY.MAG (@oczy.mag)</a></p></div></blockquote>
<script async src="//www.instagram.com/embed.js"></script>
</div>



<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow">
<h4 class="wp-block-heading">Wielu ludzi w Polsce po raz pierwszy odkryło Cię dzięki „Severance”, ale Twoja kariera to coś znacznie więcej niż tylko ta jedna rola. Jak opisałabyś swoją ewolucję jako aktorka?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Myślę, że moja kariera to seria różnych skoków – czasem ostrożnych, a czasem kompletnie na oślep. Zaczynałam w Australii, w serialu „Neighbours” i wtedy nie miałam pojęcia, dokąd mnie to zaprowadzi. Każda rola czegoś mnie nauczyła – czy to była epicka science fiction jak „Altered Carbon”, czy bardziej osadzony w rzeczywistości dramat kryminalny jak „Animal Kingdom”. Z czasem stałam się odważniejsza. Pomogło w tym także macierzyństwo – co zresztą mnie samą zaskoczyło. Jestem teraz bardziej otwarta na eksplorowanie różnych tematów i postaci, które balansują gdzieś między siłą a kruchością.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Urodziłaś się w Nepalu, dorastałaś w Australii, a teraz pracujesz w Stanach Zjednoczonych. Jak ta kulturowa mozaika wpłynęła na Twoją sztukę i sposób patrzenia na świat?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Dorastanie w kraju rozwijającym się, a potem zetknięcie się z Zachodem bardzo mnie ukształtowało. To życie na styku dwóch kultur dało mi poczucie bycia outsiderką i obserwatorką — co moim zdaniem bardzo naturalnie przekłada się na aktorstwo. Nauczyło mnie szybkiej adaptacji, słuchania zamiast mówienia i zrozumienia, że tożsamość może być czymś płynnym. Myślę, że właśnie dlatego w mojej pracy przyciągają mnie postaci funkcjonujące pomiędzy światami. Ludzie z porozbijaną tożsamością albo ci, którzy mierzą się z nadzwyczajnymi sytuacjami.</p>



<h4 class="wp-block-heading">„Severance” nazywane jest jednym z najbardziej przejmujących i trafnych seriali o współczesnej kulturze pracy. Co przyciągnęło Cię do roli pani Casey?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Tak. Pani Casey to kobieta, która niemal nie ma wspomnień ze swojego życia, a mimo to nosi w sobie jakiś ból, niewypowiedzianą tęsknotę. To wymagało ode mnie zanurzenia się w ciszy… pozwolenia, by pauzy, oddechy i najmniejsze gesty niosły znaczenie. To dziwnie wyczerpujące, bo trzeba wiele w sobie tłumić, a jednocześnie sprawić, by widzowie poczuli to, co kryje się pod powierzchnią – tę ukrytą ludzką stronę.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Twoja rola ma w sobie cichą melancholię i poetyckość — czy to było dla Ciebie emocjonalnie trudne?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Zaczyna się zwykle od postaci — czy ją rozumiem? Mój nauczyciel zawsze powtarzał: „nigdy nie oceniaj swojej postaci”, więc nie chodzi o to, czy jest trudna emocjonalnie, tylko czy potrafię ją zagrać w sposób wiarygodny. Czy mogę wnieść do niej coś wyjątkowego? Ważni są też ludzie, z którymi pracuję. Jeśli wiem, że to twórcy, którzy mają odwagę i nie boją się ryzykować — jak Dan Erickson i Ben Stiller przy&nbsp;&#8222;Severance&#8221;, czy Laeta Kalogridis przy&nbsp;&#8222;Altered Carbon&#8221;&nbsp;— to wiem, że warto się w to zanurzyć, nawet jeśli rola na początku mnie przeraża.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zdarza się też, że wchodzisz w coś, gdzie wszystko jest jedną wielką niewiadomą — nawet ty sam. Ale idziesz dalej, bo mam wrażenie, że czasem wszechświat daje mi dokładnie to, czego w danym momencie potrzebuję. I wtedy po prostu mu ufam. Dzięki temu poznałam wielu niesamowitych ludzi. Popełniłam też wiele błędów — ale myślę, że to wszystko ma znaczenie. Szczerze mówiąc, często mam wrażenie, że nie wiem, co robię. Po prostu daję się ponieść nurtowi.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="933" height="1400" loading="lazy" src="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-33-933x1400.webp" alt="" class="wp-image-43324" srcset="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-33-933x1400.webp 933w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-33-600x900.webp 600w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-33-816x1224.webp 816w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-33-1024x1536.webp 1024w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-33-314x471.webp 314w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-33-791x1187.webp 791w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-33.webp 1200w" sizes="auto, (max-width: 933px) 100vw, 933px" /><noscript><img decoding="async" width="933" height="1400" src="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-33-933x1400.webp" alt="" class="wp-image-43324" srcset="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-33-933x1400.webp 933w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-33-600x900.webp 600w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-33-816x1224.webp 816w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-33-1024x1536.webp 1024w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-33-314x471.webp 314w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-33-791x1187.webp 791w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-33.webp 1200w" sizes="(max-width: 933px) 100vw, 933px" /></noscript><figcaption class="wp-element-caption"><sup>fot. Paulina Janczak dla OCZY.MAG</sup></figcaption></figure>



<h4 class="wp-block-heading">Czy uważasz, że science fiction jako gatunek daje aktorkom bardziej złożone, silniejsze role niż tradycyjne dramaty?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Często tak. Science-fiction pozwala kobietom wyjść poza tradycyjne schematy… A ponieważ często tworzy się tam zupełnie nowy świat, nie jesteś ograniczona tym, co zwykle dyktuje społeczeństwo w klasycznym dramacie. Ta wolność daje szansę na role naprawdę wielowymiarowe i dynamiczne.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Jak Ty i Twój mąż, który też jest aktorem, wspieracie się w karierach, zwłaszcza gdy oboje macie napięte grafiki?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Komunikacja jest kluczowa. Oboje znamy wymagania tego zawodu — długie zdjęcia, podróże, nieprzewidywalność. Dlatego świadomie staramy się utrzymywać kontakt, nawet gdy jesteśmy osobno. Świętujemy swoje sukcesy, te duże i te mniejsze. Wspieramy się też, gdy coś nie idzie po naszej myśli — co chyba zdarza się w każdej relacji. Mieć kogoś, kto naprawdę rozumie wzloty i upadki tej profesji, to ogromny dar. Do tego możemy sobie pomagać przy przesłuchaniach czy budowaniu postaci, co bardzo ułatwia pracę.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Jesteś też mamą — jak macierzyństwo zmieniło Twój sposób podejścia do aktorstwa czy opowiadania historii?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Dało mi to nową głębię empatii, ale też jakąś dzikość, zaciętość &#8211; trudno to opisać słowami. Macierzyństwo zmienia poczucie czasu, priorytety, a nawet to, jak rozumiesz miłość i strach. Sprawiło, że bardziej świadomie podchodzę do tego, jak spędzam czas z dala od rodziny. Chcę opowiadać historie, które będą rezonować, takie, które moja córka Mathilda kiedyś obejrzy i będzie z nich dumna, ale wiem też, że muszę pracować, żeby ją utrzymać.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Moda i wizualne opowiadanie historii często idą ze sobą w parze. Jak opisałabyś swój związek ze stylem?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Dla mnie styl to kolejna forma opowiadania historii. Zwłaszcza jeśli chodzi o postać. Na ekranie odpowiednia garderoba potrafi pokazać, kim jest bohater, zanim jeszcze otworzy usta. W życiu prywatnym wybieram rzeczy, które wyglądają swobodnie, ale są wyraziste. Coś &#8222;z pazurem&#8221; lub artystycznym sznytem, ale bez sztuczności. Uwielbiam wspierać projektantów, którzy podchodzą do mody w sposób ekscentryczny i naturalny — jeśli to ma sens. Lubię czuć się komfortowo, ale też stylowo, a to czasem trudna równowaga. Często miksuję ubrania z second handów z precyzyjnie wykonanymi rzeczami, choć nie ukrywam, że czasem ulegam też fast fashion.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Gdyby polski czytelnik nigdy wcześniej nie widział Twojej pracy, którą rolę poleciłabyś zobaczyć na początek — i dlaczego?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Pewnie powiedziałabym, żeby zacząć od „Severance”, bo to wyjątkowy serial, a moja rola tam jest zupełnie inna niż wszystkie, które do tej pory grałam. Ale jeśli ktoś chce zobaczyć coś zupełnie innego, poleciłabym „Altered Carbon”. To odważne, stylowe show, w którym gram zupełnie inną postać. Do tego jest bardzo pięknie zrobione.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="933" height="1400" loading="lazy" src="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-2-933x1400.webp" alt="" class="wp-image-43326" srcset="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-2-933x1400.webp 933w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-2-600x900.webp 600w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-2-816x1224.webp 816w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-2-1024x1536.webp 1024w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-2-314x471.webp 314w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-2-791x1187.webp 791w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-2.webp 1200w" sizes="auto, (max-width: 933px) 100vw, 933px" /><noscript><img decoding="async" width="933" height="1400" src="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-2-933x1400.webp" alt="" class="wp-image-43326" srcset="https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-2-933x1400.webp 933w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-2-600x900.webp 600w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-2-816x1224.webp 816w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-2-1024x1536.webp 1024w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-2-314x471.webp 314w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-2-791x1187.webp 791w, https://oczy-mag.pl/wp-content/uploads/2025/07/oczymag-dichen-lachman-fot-paulina-janczak-2025-2.webp 1200w" sizes="(max-width: 933px) 100vw, 933px" /></noscript><figcaption class="wp-element-caption"><sup>fot. Paulina Janczak dla OCZY.MAG</sup></figcaption></figure>



<h4 class="wp-block-heading">Nad czym teraz pracujesz i jakie ekscytujące projekty masz w planach na przyszłość?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Właśnie skończyłam horror produkcji Blumhouse dla Universal. Poza tym są rzeczy, o których jeszcze nie mogę mówić. Powoli pracuję też nad kilkoma własnymi projektami, historiami, które chciałabym ożywić, ale to bardzo długotrwały proces. Jestem też podekscytowana, że „Severance” zostało docenione jako wyjątkowy serial i że ciężka praca wszystkich została zauważona w tak licznych <a href="https://oczy-mag.pl/2025/07/15/77-rozdanie-nagrod-emmy-apple-tv-miazdzy-konkurencje-a-severance-kroluje-z-27-nominacjami/" title="77. rozdanie nagród Emmy: Apple TV+ miażdży konkurencję, a “Severance” króluje z 27 nominacjami">nominacjach do Emmy</a>.</p>
</div>
</div>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-dots"/>



<p class="wp-block-paragraph">Zdjęcia: <a href="https://www.instagram.com/janczak_fotografia/" target="_blank" rel="noopener" title="Paulina Janczak">Paulina Janczak</a><br>DOP, video &amp; wywiad: <a href="https://www.instagram.com/mr_kf/" target="_blank" rel="noopener" title="Krzysztof Malcher">Krzysztof Malcher</a><br>Stylista: <a href="https://www.instagram.com/michailkors/" target="_blank" rel="noopener" title="Michał Skurski">Michał Skurski</a></p>



<p class="wp-block-paragraph">Za pomoc w realizacji sesji dziękujemy <a href="https://balthazarhotel.com" target="_blank" rel="noopener" title="Balthazar Hotel Kraków">Balthazar Hotel Kraków</a> oraz markom Swarovski i Vanda Novak.</p>



<p class="wp-block-paragraph">O perfekcyjnie wyprasowane stylizacje zadbała marka <a href="https://www.laurastar.pl/generatory-pary/471-generator-pary-laurastar-lift-xtra-titan-0790776013570.html" target="_blank" rel="noopener" title="Laurastar">Laurastar</a> &#8211; producent wysokiej klasy systemów do prasowania i generatorów pary.</p><p>The post <a href="https://oczy-mag.pl/2025/07/25/dichen-lachman-w-mojej-pracy-przyciagaja-mnie-postaci-funkcjonujace-pomiedzy-swiatami/">Dichen Lachman: „W mojej pracy przyciągają mnie postaci funkcjonujące pomiędzy światami”</a> first appeared on <a href="https://oczy-mag.pl">OCZY.MAG</a>.</p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jakub Kępka: &#8222;Pasja uratowała moje życie&#8221;</title>
		<link>https://oczy-mag.pl/2024/07/16/jakub-kepka-pasja-uratowala-moje-zycie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Konrad Pardo]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Jul 2024 07:08:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[moda]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Kępka]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiad]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://oczy-mag.pl/?p=36005</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jakub, jak byś siebie opisał? To co robisz? Jestem projektantem mody i malarzem. Skończyłem MSKUPU. Aktualnie studiuję na ASP na wydziale malarstwa. Głównie robię kostiumy awangardowe, w których wyżywam się artystycznie. Są to raczej ciuchy nie do noszenia na co dzień. Jest to raczej moja mocna wizja artystyczna. Kiedy pojawiła się w Tobie pasja do projektowania ubioru? Historia zaczęła się kiedy byłem małolatem. Miałem 10-12 lat i wtedy mama wysłała mnie na zajęcia z rysunku i malarstwa. Wtedy mieszkaliśmy w [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://oczy-mag.pl/2024/07/16/jakub-kepka-pasja-uratowala-moje-zycie/">Jakub Kępka: „Pasja uratowała moje życie”</a> first appeared on <a href="https://oczy-mag.pl">OCZY.MAG</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4 class="wp-block-heading">Jakub, jak byś siebie opisał? To co robisz?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Jestem projektantem mody i malarzem. Skończyłem MSKUPU. Aktualnie studiuję na ASP na wydziale malarstwa. Głównie robię kostiumy awangardowe, w których wyżywam się artystycznie. Są to raczej ciuchy nie do noszenia na co dzień. Jest to raczej moja mocna wizja artystyczna.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Kiedy pojawiła się w Tobie pasja do projektowania ubioru?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Historia zaczęła się kiedy byłem małolatem. Miałem 10-12 lat i wtedy mama wysłała mnie na zajęcia z rysunku i malarstwa. Wtedy mieszkaliśmy w Milanówku. Mega mi to siadło i szybko się w tym zakochałem. Jednak tata i moje otoczenie było zawsze przeciw. Słyszałem od nich, że takie zajęcie to &#8222;jest dobre dla bab i pedałów&#8221;. Niestety później miałem przerwę, bo moje zainteresowanie sztuką było obśmiewane przez kolegów. To mi nie pomagało.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Czyli nie traktowali tego poważnie?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Myślę, że nie. Chciałem zaimponować i kolegom i ojcu, dlatego odpuściłem rysunek i malarstwo. Wkręciłem się wówczas w figurki Warhammera, które po prostu sobie malowałem. Robiliśmy sobie wtedy również zbroje. Miałem zajawę na bieganie po krzakach i wytwarzanie zbroi. Tam to się to wtedy przejawiało. Bardzo to lubiłem. Malowanie i rysowanie jest dla dziewczyn, ale jak robiłem u ojca w starym domu zbroje czy kostiumy to już propsowali to moi koledzy. W końcu zacząłem malować figurki za pieniądze.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Miałem w tym mega pasję, natomiast udawałem, że robię to tylko dla pieniędzy. Zajebiste jest to, że masz pattern, ale może zawsze dodać coś od siebie. To była moja ucieczka, aby dalej malować i jednocześnie być akceptowalnym. Również wtedy zacząłem sklejać kawałki materiału, aby tworzyć kostiumy. Natomiast później miałem dość długą przerwę.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Co spowodowało, że przerwałeś to zajęcie?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Dość szybko wkręciłem się w związki. W wieku 14 lat miałem pierwszy poważny związek. Często uciekałem z domu. W wieku 15 lat zacząłem pracować. Było to spowodowane tym, że moja ówczesna dziewczyna nakłaniała mnie do pracy, ponieważ jej matka nie miała za co kupić jedzenie. Gdy skończyłem 16 lat bawiłem się w dorosłego. Rzuciłem szkołę. Olałem kompletnie liceum. To był ogromny błąd i dlatego też była ogromna dziura w pasji. &nbsp;</p>



<h4 class="wp-block-heading">Kiedy zatem zacząłeś zajmować się projektowanie w podobnym wydaniu jak obecnie? &nbsp;</h4>



<p class="wp-block-paragraph">W pewnym momencie wyrzucono mnie z domu. Wkręciłem się w dealowanie czy kradzieże. Zaczynałem jednak już z tego wychodzić i chciałem wrócić do szkoły. Zależało mi, żeby skończyć liceum. Niestety moje losy toczyły się też tak, że miałem sprawę w sądzie, ale powoli wracałem do malowania. Mimo 5-letniej przerwy w szkole udało mi się zdać maturę. Dobrze mi poszło. Wszystkiego nauczyłem się sam. Musiałem zadecydować co po maturze. Miałem do wyboru albo pójść na prawnika, albo wrócić do sztuki. Dużo malowałem mimowolnie i robiłem to dla siebie. Cały hajs leciał na ciuchy myślę, że właśnie przez to zacząłem się też więcej interesować modą. Nagle przyszli do mnie policjanci od typa, który na mnie doniósł. Zrobili szybkie przeszukanie, chociaż byli pewni, że raczej niczego nie znajdą, bo to sprawa sprzed 3 lat. Wyszło tak, że moja sprawa ciągnęła się przez kolejne 3 lata, a&nbsp; ja w tym czasie zrobiłem ogromny progress. Właśnie wtedy poszedłem do MSKUPU. Jak chodziłem było super. Było dużo konstrukcji, dużo szycia. Generalnie to była prawdziwa szkoła.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Na czym się skupiałeś w swoich projektach?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Najbardziej angażowałem się w artystycznych przedmiotach, czyli stricte projektowanie, gdzie można było wyrazić siebie. Bez myślenia o tym, czy zarobię, czy się sprzeda, czy ktoś to będzie nosił. Najważniejsze, aby się spełniać. I to mi zostało.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Czy w tamtym czasie można było gdzieś zobaczyć twoje prace?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Tak. W czasie kiedy trwał ten proces, ja też się wystawiałem w galeriach sztuki w&nbsp;Warszawie. Zaczęło się od tego, że wszedłem do galerii i spytałem właścicielkę, czy mógłbym wystawić swoje prace, aby zobaczyć czy się sprzeda. Zgodziła się i tak zaczęła się nasza wspólna przygoda. Moje wszystkie trzy prace szybko się sprzedały. Zarobiłem wtedy dużo pieniędzy ze sztuki. Działałem dalej. Brałem udział we wszystkich możliwych konkursach, jakie były. Robiłem wszystko, co mogłem, aby jak najbardziej rozwinąć się w sztuce. Dlatego chcę się dzielić tą historią, ponieważ to była jedyna rzecz, która zmieniła mój wyrok z 3 lat więzienia na opaskę na nogę, czyli areszt domowy.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Można powiedzieć, że sztuka uratowała twoje życie&#8230;</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Rok z hakiem mojej artystycznej działalności przyniosłem w papierach do sądu, gdzie wszystko było udokumentowane. Zawierały one nawet rozmowy z nauczycielami, którzy mnie chwalili. Byłem prymusem w tej szkole. Ten stos papierów przekonał ich, że jeśli trafię do więzienia, to wyjdę gorszy, a jeśli zostanę w domu, gdzie będę siedzieć na dupie, aby malować i szyć, to będzie, to miało sens. Można powiedzieć, że pasja uratowała moje życie. W celi poznałbym jakiś starych dziadów. Natomiast nie poznałbym tych wszystkich wspaniałych ludzi ze świata sztuki.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Jak zatem wyglądała Twoja działalność w trakcie aresztu?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Rok na opasce był świetny, bo miałem rutynę, Cztery godziny malarstwa, trening, cztery godziny szycia, odszywanie kolekcji, organizowanie sesji zdjęciowych w domu. Miałem codziennie 3 godziny na wyjście na zewnątrz, a do Warszawy z mojego domu jedzie się ponad godzinę. Ściągałem tu wszystkich: fotografów czy modelki. Robiliśmy tu mnóstwo sesji zdjęciowych. Zrobiliśmy nawet pokaz w moim ogródku. Na after party, kiedy wszyscy imprezowali na ganku, ja musiałem trzymać jedną nogę z nadajnikiem w domu, aby łapał mnie zasięg. Pokaz był dobry, bardzo mi się podobał. Miałem również wtedy kuratorkę, która bardzo lubiła moją sztukę. Brała wszystkie moje wydruki do teczki. Miałem z nią super kontakt i wypisywała mi zgody, abym mógł uczestniczyć w moich wystawach i wrócić 5 godzin później.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Oprócz prac kostiumowych jesteś też utalentowanym malarzem.</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Chodziłem na kurs przygotowawczy do ASP w Kontrastownii. Później chciano, abym tam pracował. To było ogromne wyróżnienie. W miejscu w którym kiedyś się uczyłem, mógłbym teraz sam uczyć. W cztery miesiące zrobiłem teczkę. Chciałem nauczyć się techniki. Wcześniej rysowałem swoje rzeczy, ale zależało mi na opanowaniu warsztatu. Udało mi się zrobić takie prace, że byłem pierwszy w tabeli w rekrutacji do katowickiej ASP na Malarstwo i piąty na kierunku Grafika. Miałem plan wynająć mieszkanie z Anką i jej chłopakiem Piotrkiem. Anka miała studiować też na ASP, ale kiedy się nie dostała, to wszystko się posypało. Ja również niestety zrezygnowałem ze studiów.&nbsp;</p>



<h4 class="wp-block-heading">Jak zatem teraz wygląda twoja rutyna pracy?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Mam już taką rutynę, że od kilku lat oglądam codziennie kilka pokazów.. Miałem super nauczyciela w MSKPU, który wyżywał się na nas z historii ubioru. Zrobił nam ciężkie egzaminy, za które go szanuję w opór, bo nauczyłem się wiele. Nauczyciel pokazywał zdjęcie z pokazu, a my mieliśmy odpowiedzieć, co to był za pokaz, czyj, jaki rok i jak najwięcej o tym pokazie. Jechał z nami równo. Miałem ponad 70 stron notatek w prezentacji. Ludzie są pod wrażeniem mojej wiedzy, a ja przecież tylko puszczam sobie dziennie dwa pokazy i tyle. To nie jest ciężkie, jak ma się rutynę. Rutyna to klucz do sukcesu. Dodawało mi to również skrzydeł, kiedy osoby takie jak Jacek Kaluta szedł w pokazie YSL albo Alin w pokazie Vivienne Westwood, a następnie pozował w moich kreacjach. &nbsp;</p>



<h4 class="wp-block-heading">Jacy trzej projektanci są dla ciebie najważniejsi?&nbsp;</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Na pewno jest to John Galliano. Uwielbiam go i jest w mojej topce. Mega mnie jara teatralność jego prac. Nie patrzy na żadne standardy, tylko wkłada w nie duży impakt emocjonalny. Alexander McQueen, który był przełomowy w wyrażaniu emocji za pomocą ubrań. Widać w nich dużo ciężkich emocji, które przelewał na sztukę. Ja też w momencie przeżywania ciężkich emocji&nbsp; zaczynam szyć, malować i nagle wszystko znika, a prace wychodzą cudownie. No i oczywiście Martin Margiela, który zrobił cały ruch antyfashion, z jakim też się utożsamiam. To ma być wyrażanie emocji, to ma być jakaś myśl. Mówiłem nawet mojej siostrze, że ja daję jakiś prototyp, który zainspiruje kogoś nowego, który zachęci do odczuwania mojej pracy.</p>



<h4 class="wp-block-heading">A malarze?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Kocham Chirico, Magritte René, Dali, Max Ernst, Miró. Wszyscy surrealiści. Kocham surrealizm.</p>



<center><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/reel/C274c3xIGYn/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" data-instgrm-version="14" style=" background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"><div style="padding:16px;"> <a href="https://www.instagram.com/reel/C274c3xIGYn/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" style=" background:#FFFFFF; line-height:0; padding:0 0; text-align:center; text-decoration:none; width:100%;" target="_blank" rel="noopener"> <div style=" display: flex; flex-direction: row; align-items: center;"> <div style="background-color: #F4F4F4; border-radius: 50%; flex-grow: 0; height: 40px; margin-right: 14px; width: 40px;"></div> <div style="display: flex; flex-direction: column; flex-grow: 1; justify-content: center;"> <div style=" background-color: #F4F4F4; border-radius: 4px; flex-grow: 0; height: 14px; margin-bottom: 6px; width: 100px;"></div> <div style=" background-color: #F4F4F4; border-radius: 4px; flex-grow: 0; height: 14px; width: 60px;"></div></div></div><div style="padding: 19% 0;"></div> <div style="display:block; height:50px; margin:0 auto 12px; width:50px;"><svg width="50px" height="50px" viewBox="0 0 60 60" version="1.1" xmlns="https://www.w3.org/2000/svg" xmlns:xlink="https://www.w3.org/1999/xlink"><g stroke="none" stroke-width="1" fill="none" fill-rule="evenodd"><g transform="translate(-511.000000, -20.000000)" fill="#000000"><g><path d="M556.869,30.41 C554.814,30.41 553.148,32.076 553.148,34.131 C553.148,36.186 554.814,37.852 556.869,37.852 C558.924,37.852 560.59,36.186 560.59,34.131 C560.59,32.076 558.924,30.41 556.869,30.41 M541,60.657 C535.114,60.657 530.342,55.887 530.342,50 C530.342,44.114 535.114,39.342 541,39.342 C546.887,39.342 551.658,44.114 551.658,50 C551.658,55.887 546.887,60.657 541,60.657 M541,33.886 C532.1,33.886 524.886,41.1 524.886,50 C524.886,58.899 532.1,66.113 541,66.113 C549.9,66.113 557.115,58.899 557.115,50 C557.115,41.1 549.9,33.886 541,33.886 M565.378,62.101 C565.244,65.022 564.756,66.606 564.346,67.663 C563.803,69.06 563.154,70.057 562.106,71.106 C561.058,72.155 560.06,72.803 558.662,73.347 C557.607,73.757 556.021,74.244 553.102,74.378 C549.944,74.521 548.997,74.552 541,74.552 C533.003,74.552 532.056,74.521 528.898,74.378 C525.979,74.244 524.393,73.757 523.338,73.347 C521.94,72.803 520.942,72.155 519.894,71.106 C518.846,70.057 518.197,69.06 517.654,67.663 C517.244,66.606 516.755,65.022 516.623,62.101 C516.479,58.943 516.448,57.996 516.448,50 C516.448,42.003 516.479,41.056 516.623,37.899 C516.755,34.978 517.244,33.391 517.654,32.338 C518.197,30.938 518.846,29.942 519.894,28.894 C520.942,27.846 521.94,27.196 523.338,26.654 C524.393,26.244 525.979,25.756 528.898,25.623 C532.057,25.479 533.004,25.448 541,25.448 C548.997,25.448 549.943,25.479 553.102,25.623 C556.021,25.756 557.607,26.244 558.662,26.654 C560.06,27.196 561.058,27.846 562.106,28.894 C563.154,29.942 563.803,30.938 564.346,32.338 C564.756,33.391 565.244,34.978 565.378,37.899 C565.522,41.056 565.552,42.003 565.552,50 C565.552,57.996 565.522,58.943 565.378,62.101 M570.82,37.631 C570.674,34.438 570.167,32.258 569.425,30.349 C568.659,28.377 567.633,26.702 565.965,25.035 C564.297,23.368 562.623,22.342 560.652,21.575 C558.743,20.834 556.562,20.326 553.369,20.18 C550.169,20.033 549.148,20 541,20 C532.853,20 531.831,20.033 528.631,20.18 C525.438,20.326 523.257,20.834 521.349,21.575 C519.376,22.342 517.703,23.368 516.035,25.035 C514.368,26.702 513.342,28.377 512.574,30.349 C511.834,32.258 511.326,34.438 511.181,37.631 C511.035,40.831 511,41.851 511,50 C511,58.147 511.035,59.17 511.181,62.369 C511.326,65.562 511.834,67.743 512.574,69.651 C513.342,71.625 514.368,73.296 516.035,74.965 C517.703,76.634 519.376,77.658 521.349,78.425 C523.257,79.167 525.438,79.673 528.631,79.82 C531.831,79.965 532.853,80.001 541,80.001 C549.148,80.001 550.169,79.965 553.369,79.82 C556.562,79.673 558.743,79.167 560.652,78.425 C562.623,77.658 564.297,76.634 565.965,74.965 C567.633,73.296 568.659,71.625 569.425,69.651 C570.167,67.743 570.674,65.562 570.82,62.369 C570.966,59.17 571,58.147 571,50 C571,41.851 570.966,40.831 570.82,37.631"></path></g></g></g></svg></div><div style="padding-top: 8px;"> <div style=" color:#3897f0; font-family:Arial,sans-serif; font-size:14px; font-style:normal; font-weight:550; line-height:18px;">Wyświetl ten post na Instagramie</div></div><div style="padding: 12.5% 0;"></div> <div style="display: flex; flex-direction: row; margin-bottom: 14px; align-items: center;"><div> <div style="background-color: #F4F4F4; border-radius: 50%; height: 12.5px; width: 12.5px; transform: translateX(0px) translateY(7px);"></div> <div style="background-color: #F4F4F4; height: 12.5px; transform: rotate(-45deg) translateX(3px) translateY(1px); width: 12.5px; flex-grow: 0; margin-right: 14px; margin-left: 2px;"></div> <div style="background-color: #F4F4F4; border-radius: 50%; height: 12.5px; width: 12.5px; transform: translateX(9px) translateY(-18px);"></div></div><div style="margin-left: 8px;"> <div style=" background-color: #F4F4F4; border-radius: 50%; flex-grow: 0; height: 20px; width: 20px;"></div> <div style=" width: 0; height: 0; border-top: 2px solid transparent; border-left: 6px solid #f4f4f4; border-bottom: 2px solid transparent; transform: translateX(16px) translateY(-4px) rotate(30deg)"></div></div><div style="margin-left: auto;"> <div style=" width: 0px; border-top: 8px solid #F4F4F4; border-right: 8px solid transparent; transform: translateY(16px);"></div> <div style=" background-color: #F4F4F4; flex-grow: 0; height: 12px; width: 16px; transform: translateY(-4px);"></div> <div style=" width: 0; height: 0; border-top: 8px solid #F4F4F4; border-left: 8px solid transparent; transform: translateY(-4px) translateX(8px);"></div></div></div> <div style="display: flex; flex-direction: column; flex-grow: 1; justify-content: center; margin-bottom: 24px;"> <div style=" background-color: #F4F4F4; border-radius: 4px; flex-grow: 0; height: 14px; margin-bottom: 6px; width: 224px;"></div> <div style=" background-color: #F4F4F4; border-radius: 4px; flex-grow: 0; height: 14px; width: 144px;"></div></div></a><p style=" color:#c9c8cd; font-family:Arial,sans-serif; font-size:14px; line-height:17px; margin-bottom:0; margin-top:8px; overflow:hidden; padding:8px 0 7px; text-align:center; text-overflow:ellipsis; white-space:nowrap;"><a href="https://www.instagram.com/reel/C274c3xIGYn/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" style=" color:#c9c8cd; font-family:Arial,sans-serif; font-size:14px; font-style:normal; font-weight:normal; line-height:17px; text-decoration:none;" target="_blank" rel="noopener">Post udostępniony przez Jakub Kępka (@jakub___kepka)</a></p></div></blockquote> <script async src="//www.instagram.com/embed.js"></script></center>



<h4 class="wp-block-heading">Chciałbym jeszcze spytać o trzy istotne osoby z twojego prywatnego kręgu.</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Pola, jest dla mnie wielką inspiracją, Jest moją muzą i od zawsze pchała mnie do przodu. Razem uczyliśmy się rysunku, tworzyliśmy razem rzeczy. Ostatnio robiliśmy razem stroje dla Warsaw Sen w klimacie Jamajki w ramach premiery rumu. Z 16 sylwetek wyszło nam 23. Praca przebiegała koszmarnie, ale z Polą wszystko poszło gładko. Kolejny to Tomek Armada. Bardzo go szanuję za to, że potrafi wyciągnąć core polskiej kiczowatej polskiej kultury w swoich projektach. Był i jest dla mnie ogromną inspiracją. No i oczywiście Martyna Konieczny. Robi trash i jest mamą prawdziwego trashu. Ma świetny warsztat i ogromną wiedzę. Rozwija się akademicko i jednocześnie prowadzi zajęcia dla dzieci z Domu Dziecka. Jest mega dobrą osobą. Martyna mnie bardzo wspiera. Nie dba o standardy, a przy tym robi po prostu swoje.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Również ja sam sobie jestem istotną inspiracją. Nigdy nie miałem sytuacji, że nie miałem weny. Mogłem mieć gorszy humor, zjazd, mogło mi się nie chcieć, ale zawsze mam głowę pełną pomysłów.&nbsp;</p>



<h4 class="wp-block-heading">Jaki jest Twój największy sukces?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Na wiosnę tego roku miałem pokaz z kolektywem Coming Out w Warszawie w Pawilonie Bliska. Zrobiłem pokaz życia.&nbsp;Wszystko było dla mnie idealne. Każda modelka dostała ode mnie goździka (ulubiony kwiat Poli), który oznacza wieczność i podziękowanie. Chciałem tym wyrazić wdzięczność za ożywienie sylwetki i tchnięcie kreacji w nieśmiertelność. Muzykę robił Antoni Kołodziej, który wysłał mi super oprawę muzyczną na pianinie. Wszystko &#8222;od A do Z&#8221; było tak, jak chciałem.&nbsp; &nbsp;</p>



<h4 class="wp-block-heading">Jakie są Twoje plany na przyszłość?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Czekałem półtora roku, żeby mnie wzięli do LPP do pracy. Teraz dostałem odpowiedź. Dodatkowo dowiedziałem się, że jeszcze mam 3 pokazy do ogarnięcia, a jeszcze są zlecenia dla klientów. Mam jeszcze swoje trzy projekty. Plan jest taki, aby to wszystko udźwignąć i chodzić do normalnej, regularnej pracy. Chciałbym dać z siebie codziennie 100%, tak jak innym to przekazuję. Ma się tylko jedno życie, a ja chcę kłaść się w łóżku z poczuciem satysfakcji.&nbsp;</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-dots"/>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://www.jakubkepka.com" data-type="link" data-id="https://www.jakubkepka.com" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Jakub Kępka</a> to młody artysta z Warszawy, absolwent Międzynarodowej Szkoły Projektowania Ubioru i Kostiumografii, a także student Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach na Wydziale Malarstwa. Jego prace można podziwiać w galeriach &#8222;Dom ze Sztuką&#8221;, &#8222;Pragaleria&#8221; i &#8222;Xanadu Gallery&#8221;, a także na portalu Gallerystore.pl. Brał udział w Targach Sztuki Dostępnej oraz współpracuje z Artinfo i Onebid.pl.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jakub koncentruje się na emocjach, przekształcając swoje trudne do opanowania uczucia w malarstwo. Jego dzieła, zarówno malarskie jak i związane z modą, poruszają osobiste problemy, ciężkie emocje i traumy. Kolekcje takie jak &#8222;Wszystkie te emocje&#8221;, &#8222;Czyn i kara&#8221; oraz &#8222;Plastyczność formy&#8221; opowiadają o jego osobistych przeżyciach. Serie te nie są zamknięte, ponieważ ewoluują wraz z emocjami i życiem artysty. Tworzy również sesje fotograficzne związane z projektowaniem ubrań, w których realizuje swoje osobiste wizje. Wszystkie elementy sesji, od tła po scenariusz, oraz ubrania są zaprojektowane i wykonane przez niego. Ważne jest, że każda sylwetka powstaje z materiałów pochodzących ze sklepów z odzieżą używaną.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jego prace były prezentowane na licznych wystawach grupowych, m.in. w klubie &#8222;Rakieta&#8221;, klubie &#8222;Progresja&#8221;, restauracji &#8222;Mąka i Woda&#8221;, galerii &#8222;Dom ze Sztuką&#8221; oraz podczas wydarzeń takich jak &#8222;Fort Open Air&#8221; czy aukcji w Teatrze 6. piętro w Pałacu Kultury i Nauki.</p><p>The post <a href="https://oczy-mag.pl/2024/07/16/jakub-kepka-pasja-uratowala-moje-zycie/">Jakub Kępka: „Pasja uratowała moje życie”</a> first appeared on <a href="https://oczy-mag.pl">OCZY.MAG</a>.</p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Maurycy Zylber: &#8222;Jak emocje opadną i zgasną światła reflektorów, zostanę sam&#8221;</title>
		<link>https://oczy-mag.pl/2024/06/25/maurycy-zylber-jak-emocje-opadna-i-zgasna-swiatla-reflektorow-zostane-sam/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Michał Skurski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Jun 2024 08:58:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[rozmowy]]></category>
		<category><![CDATA[Maurycy Zylber]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiad]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://oczy-mag.pl/?p=35646</guid>

					<description><![CDATA[<p>Moda wydaje się być sprawą błahą i powierzchowną, przez wielu jest również w ten sposób traktowana. Trzeba jednak pamiętać, że jest to ogromny biznes, gałąź sztuki i sfera artystycznego wyrazu. Patrząc na polskie realia, momentami można stwierdzić, że moda = ubrania. Dochodzi przez to do maksymalnego spłycenia zagadnienia, a ludzie są zamknięci na wiele istotnych kwestii. Modę naprawdę warto, a może nawet trzeba, czytać między wierszami. Umożliwia to uzyskanie pełnego obrazu tego świata. Patrzenie wyłącznie przez pryzmat komercji doprowadza na [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://oczy-mag.pl/2024/06/25/maurycy-zylber-jak-emocje-opadna-i-zgasna-swiatla-reflektorow-zostane-sam/">Maurycy Zylber: „Jak emocje opadną i zgasną światła reflektorów, zostanę sam”</a> first appeared on <a href="https://oczy-mag.pl">OCZY.MAG</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="wp-block-paragraph">Moda wydaje się być sprawą błahą i powierzchowną, przez wielu jest również w ten sposób traktowana. Trzeba jednak pamiętać, że jest to ogromny biznes, gałąź sztuki i sfera artystycznego wyrazu. Patrząc na polskie realia, momentami można stwierdzić, że moda = ubrania. Dochodzi przez to do maksymalnego spłycenia zagadnienia, a ludzie są zamknięci na wiele istotnych kwestii. Modę naprawdę warto, a może nawet trzeba, czytać między wierszami.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Umożliwia to uzyskanie pełnego obrazu tego świata. Patrzenie wyłącznie przez pryzmat komercji doprowadza na przykład do pomijania istotnych spraw, w tym osiągnięć polskich twórców. Stąd wywiad z Maurycym Zylberem, który po sukcesach na arenie krajowej świetnie odnalazł się również poza granicami ojczyzny. Obecnie jest projektantem Diesla, ale współpracował również z markami Dior i Celine. To nie jest odosobniona historia. Modowe sukcesy rodaków często przechodzą bez echa, ponieważ aby je zauważyć, trzeba rzeczywiście zanurzyć się w branży fashion.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Maurycy, w 2022 zdobyłeś Złotą Nitkę. Zyskałeś uznanie w Polsce, jednak wybrałeś świat?</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Wygrana Złotej Nitki nigdy nie była celem samym w sobie, lecz raczej bardzo wartościową konsekwencją mojej edukacji w Paryżu oraz kolekcji dyplomowej, którą tam stworzyłem. Kiedy wygrałem Złotą Nitkę, byłem także w trakcie odbywania stażu i chciałem dać sobie szansę, aby zobaczyć, jakie możliwości jeszcze się przede mną otworzą i jakie owoce mogę zacząć zbierać, dzięki pracy, którą rozpocząłem już na początku moich studiów w Polsce. Czułem, że powrót do Warszawy w tamtym momencie byłby przekreśleniem tego, na co długo pracowałem, zwłaszcza że byłem tak blisko osiągnięcia swoich celów. Moja ambicja i zainteresowanie tym, jakie drzwi mogą się przede mną otworzyć, nie pozwalały mi wówczas wrócić do Polski.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Chciałem bardzo rozwijać się w Polsce, ale nie widziałem dla siebie tam przestrzeni. Rzeczywistość w Polsce jest brutalna i nie chciałem dołączać do grona projektantów, którzy muszą mieć stałą pracę dzienną, żeby móc tworzyć swoje marki hobbistycznie po godzinach i produkować kolekcje, które się nie sprzedają lub są produkowane w pojedynczych egzemplarzach, tylko po to, aby publikować nowe treści na swoim Instagramie. Mam duże ambicje związane z Warszawą, ale czekam na odpowiedni moment i moją dojrzałość w tym temacie. Chciałbym, aby to była świadoma decyzja, a nie spowodowana wygraną w konkursie, ponieważ oprócz nagrody pieniężnej, która może pomóc w rozwoju marki, nikt inny jej za mnie nie poprowadzi. Po tym, jak emocje opadną i zgasną światła reflektorów, zostanę sam z wyzwaniem prowadzenia marki lub biznesu, w którym żadna publikacja ani żaden redaktor mi nie pomoże.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Czy uważasz, że warto swoją edukację rozpocząć jednak za granicą? Jak to oceniasz z perspektywy czasu?&nbsp;</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Uważam, że trzeba mieć pomysł na siebie i swoją karierę, znaleźć jakąś niszę i podążać w wybranym kierunku. Kiedy już się znajdzie taki pomysł, należy świadomie dobierać elementy, które mogą pomóc w osiągnięciu tego celu. Dla mnie była to edukacja za granicą, która przybliżyła mnie do możliwości pracy w dużych domach mody. Z perspektywy czasu doceniam obie moje szkoły równomiernie. Każdy ma inny pomysł na siebie i niektórym nie jest potrzebna edukacja za granicą do osiągnięcia sukcesów, a nawet w ogóle żadna edukacja.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dla mnie najbardziej wzbogacającym aspektem było spotkanie osób z całego świata, z których każda miała inne pomysły, była w czym innym dobra i miała inny proces projektowy. Niektóre z tych osób były absolwentami bardzo znanych uczelni, takich jak Central Saint Martins, a inne pochodziły z lokalnych, mniejszych uniwersytetów z Europy lub świata, i to nie miało żadnego znaczenia dla ich talentu lub zaangażowania. Każda osoba była dobra w czymś innym i miała swoją estetykę, którą chciała rozwijać. Obserwując takie osoby, można się wiele nauczyć, dlatego dla mnie ogólną radą byłoby zmienianie szkół między studiami licencjackimi, a magisterskimi. Polecam też próbę współpracowania z jak największą liczbą różnych osób zajmujących się różnymi dziedzinami, podpatrywanie i nauka od nich.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Najbardziej krzywdzące dla studentów jest próba kopiowania form nauczania zagranicznych uczelni, wsadzanie każdego studenta do tej samej formy, potrzeba na siłę stworzenia wiodącego stylu danej uczelni i próba kalkowania ich na rodzimych uniwersytetach. Zamiast tego powinno się wypracowywać nowe pomysły na nauczanie, które mają bezpośrednie odniesienie do lokalnego rynku czy kultury i starać się stworzyć naprawdę unikalny ekosystem, który będzie pionierem wśród edukacji mody. Tak właśnie wyrastają najlepsze uniwersytety mody, takie jak w Wiedniu, Helsinkach, czy właśnie w Paryżu lub Londynie. Trzeba zrozumieć, że nie każda osoba zostanie projektantem lub projektantką po takich studiach, ale można pomóc takim osobom znaleźć pomysł na siebie, czy to jako kostiumograf, rzeźbiarz, pracownik w fast fashion, założyciel własnej marki, czy osoba zajmująca się modą w obszarze sztuki.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Pracowałeś dla takich domów mody jak Celine, Dior czy Diesel. Jakbyś zdefiniował swój styl projektowania? Czy uległ on zmianie na przestrzeni doświadczenia?</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Mój styl projektowania osobisty, a zawodowy to dwa różne style. Na pewno mój styl osobisty uległ zmianie i wzbogaceniu przez wszystkie doświadczenia, które do tej pory zdobyłem. Jeśli chodzi o styl projektowania, to każda firma ma swój proces projektowy. Czasem te procesy się bardzo pokrywają, a czasem w ogóle. Dobry projektant potrafi się szybko zaadaptować i dostosować swoje umiejętności do potrzeb danego studia i danej firmy.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Moim zdaniem twoja kariera niestety nie odbija się echem w Polsce. Uważam, że jest to spowodowane takim polskim brakiem zwracania uwagi na szczegóły w modzie. Czy uważasz podobnie?</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Szczerze mówiąc, nie zawracam sobie tym głowy. Na pewno chciałbym być rozpoznawalny w Polsce, ponieważ to zawsze jakieś podwaliny pod budowanie przyszłych zobowiązań zawodowych, które chciałbym podjąć. Z drugiej strony, małe marki, które najbardziej mi imponują i odnoszą największe sukcesy, nie są tak bardzo obecne w mediach i nie zabiegają o artykuły od zaprzyjaźnionych dziennikarzy w magazynach o modzie, które raczej nie docierają do wielu odbiorców, lub zostały zblacklistowane z powodów mniej lub bardziej znanych. To środowisko jest bardzo małe w Polsce i mam wrażenie, że trochę zaściankowe pod względem potrzeby wkupienia się w nie. Trzeba chodzić, bywać, jeść po raz dwudziesty piąty ten sam chleb z masłem na evencie, a prawdziwe talenty nie są w polu zainteresowania, bo pewnie nie klikają się tak dobrze. Marki, które podziwiam, nie muszą się chwalić każdym wypożyczeniem na czerwony dywan, ale to pewnie dlatego, że mają dobry produkt, charakterystyczny pomysł na siebie i skupiają się na swoich klientach i prawdziwych odbiorcach, tworzeniu prawdziwego biznesu i sposobu na utrzymanie, zamiast na sztucznym nadmuchiwaniu swojego ego lub marki, które nie przynosi ostatecznie żadnych korzyści oprócz repostowania artykułu na Instagramie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Większość projektantów, których kojarzę w Polsce, działa na poziomie hobbystycznym, chociaż oczywiście sprzedają siebie bardziej jako marki światowe. Bardzo podziwiam takie marki jak Falash, Bodymaps czy Vanity Nap, które potrafią stworzyć wokół siebie społeczności, mające wartość poza materialną, ale też udowadniają, że to praca, z której można się utrzymać. Wiadomo, że prasa i media lubią szumne tytuły o tym, jak kolejny młody projektant podbija świat, czy to Paryż, czy Japonię, a w rzeczywistości wygląda to tak, że wysyła się jedną paczkę do Tokio z połową kolekcji w trzech egzemplarzach lub ma się mikro stanowisko w Galerii Lafayette, gdzieś w rogu, do którego nikt nie zagląda.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dlatego raczej skupiam się na samej pracy, na swoich wyzwaniach, na tym, co naprawdę przynosi mi korzyści – na robieniu, nie gadaniu. Oczywiście, kłamałbym, gdybym powiedział, że nie interesuje mnie obecność w mediach, ale to chyba dlatego, że dużo zauważam, zapamiętuję i czuję potrzebę oraz ochotę podzielenia się moimi obserwacjami i opiniami ze światem. Chociaż na pewno to nie jest mój priorytet. Zobaczymy, jak moja kariera się rozwinie, ale pozostaję otwarty na różne możliwości, ponieważ każdy projektant musi mieć umiejętność adaptacji i wymyślania siebie na nowo, czy to kreatywnie, czy osobiście.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Jak wspominasz współpracę z Kimem Jonesem?</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Współpraca z Kimem była samą przyjemnością. Jest jednym z dyrektorów kreatywnych, którzy bardzo dbają o to, kogo zatrudniają i o atmosferę w studiu. Nie bez przyczyny męski Dior ma reputację jako świetne i bardzo przyjazne miejsce do pracy. Sam Kim jest bardzo bezpośredni i nie tworzy dystansu między sobą a swoimi pracownikami. Wiele jego byłych stażystów nadal z nim pracuje, choć mają już własne zespoły. Kim dba przykładowo o to, żeby każdy dostał kwiaty na swoje urodziny. Zasadniczo jest bardzo hojny i stara się, żeby wszyscy czuli się docenieni, co wydaje mi się dosyć rzadkie. Oczywiście jest trochę mniej obecny niż przed objęciem stanowiska dyrektora kreatywnego damskiej linii Fendi, lecz nadal jest bardzo zaangażowany.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Wiem, że brałeś udział w tworzeniu kolekcji Dior x Stone Island. Mógłbyś przybliżyć swoją rolę w całym tym procesie?</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Pracowałem jako asystent projektanta w dziale okryć wierzchnich, odzieży sportowej i odzieży skórzanej. Ze względu na specyfikę firmy Stone Island, nasza kategoria miała najwięcej pracy i największą liczbę odzieży do zaprojektowania. Moja rola była zbliżona do roli projektanta w każdej innej kolekcji. W tamtym momencie projektowaliśmy cztery kolekcje jednocześnie. Moje obowiązki obejmowały całą gamę zadań, od rozmieszczania elementów dekoracyjnych na prototypach, poprzez uczestniczenie w przymiarkach, poprawianie prototypów, tworzenie ilustracji technicznych, kontakt z dostawcami, tworzenie propozycji, przygotowywanie plików, aż po zlecanie produkcji prototypów.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Jak oceniasz takie współprace? Uważasz, że moda wysoka i streetwear, który swoje korzenie ma wśród chuliganów to dobre połączenie?</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Uważam, że to kapitalistyczna potrzeba komercjalizacji mody oraz dotarcia do większej liczby klientów, zwiększenia zysków lub uzyskania konkretnych korzyści prawnych czy wizerunkowych. Czasem takie współprace mają większy sens, czasem mniejszy, ale ogólnie są bardzo korzystne dla obu stron. Dla niektórych marek to również sposób na rozszerzenie swojego języka estetycznego i wizualnego oraz na zapuszczenie się w rejony, które byłyby nieosiągalne bez pomocy innych marek.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Która ze stolic mody najbardziej przypadła ci do gustu?</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Bardzo lubię Paryż, do którego długo się przekonywałem. Mimo że jest francuski, jest też bardzo kosmopolityczny, dużo się w nim dzieje, a tempo życia jest bardzo szybkie. Obecnie odkrywam Mediolan, który również wygląda bardzo obiecująco &#8211; jest o wiele bardziej prowincjonalny i mniej przytłaczający, niewymuszający ciągłych działań. Chciałbym również wrócić do Nowego Jorku i zobaczyć, jak się zmienił przez ostatnie 9 lat, i czy ma potencjał, by być miejscem do komfortowego życia. Jednak szczerze mówiąc, nigdzie nie czułem się tak dobrze, jak w moim rodzinnym mieście, Warszawie. Na pewno jest to miasto, wobec którego mam najwięcej oczekiwań i do którego bardzo chciałbym wrócić.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Diesel to stosunkowo świeża sprawa, zaaklimatyzowałeś się w nowym miejscu?&nbsp;</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Tak, zajęło mi trochę czasu, aby wpasować się w rytm i sposób pracy studia, szczególnie biorąc pod uwagę profil marki Diesel, która nie stara się być najwyższym luksusem, lecz dociera do wielkiej liczby odbiorców.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Co byś radził młodym projektantom, którzy również chcieliby wyfrunąć w świat?&nbsp;</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Myślę, że na pewno trzeba być pewnym siebie i świadomym siebie samego. Trzeba znaleźć w sobie motywację, która wystarczy na długo, nie porównywać się z innymi, co jest bardzo wymagające, oraz realizować wszystkie pomysły, które przychodzą do głowy. Po prostu tworzyć i skupić się na pracy, przez którą można lepiej poznać samego siebie i mieć punkt wyjścia. Nie przejmować się porażkami ani efektami początkowej fazy, nie patrzeć na klasyczne formy mierzenia sukcesu i czasu, lecz mierzyć go według własnej skali. Tak jak powiedział Rick Owens, jemu samemu zajęło ponad 10-20 lat, aby odnaleźć siebie i swój styl oraz stać się tym rozpoznawalnym Rickiem, którego dzisiaj wszyscy znają i kochają.</p><p>The post <a href="https://oczy-mag.pl/2024/06/25/maurycy-zylber-jak-emocje-opadna-i-zgasna-swiatla-reflektorow-zostane-sam/">Maurycy Zylber: „Jak emocje opadną i zgasną światła reflektorów, zostanę sam”</a> first appeared on <a href="https://oczy-mag.pl">OCZY.MAG</a>.</p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Katarzyna Jurczenia: &#8222;Niektóre rzeczy tworzę dość impulsywnie, automatycznie, aż w końcu stwierdzę, że mamy to!&#8221;</title>
		<link>https://oczy-mag.pl/2024/06/10/katarzyna-jurczenia-niektore-rzeczy-tworze-dosc-impulsywnie-automatycznie-az-w-koncu-stwierdze-ze-mamy-to/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Konrad Pardo]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Jun 2024 07:00:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy]]></category>
		<category><![CDATA[Katarzyna Jurczenia]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiad]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://oczy-mag.pl/?p=34973</guid>

					<description><![CDATA[<p>Katarzyna Jurczenia studiowała projektowanie przestrzeni, ale na co dzień pracuje jako grafik. W rozmowie w jej pracowni dowiemy się, gdzie spełnia swoje „poczucie obowiązku”. Czy na płótnach malarskich, czy niekoniecznie? Może to się wydawać trudne, ale chciałbym, abyś na początku powiedziała kilka zdań o sobie. Jakbyś siebie nazwała? Moi bliscy nazywają mnie malarką, artystką (śmiech). Ja nazwałabym się raczej osobą twórczą, kreatywną bardziej graficzną. Dobrze czuje się w produkcji myśli twórczej jak również w realizacji nowych kreatywnych pomysłów.&#160;Nie podlega wątpliwości, [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://oczy-mag.pl/2024/06/10/katarzyna-jurczenia-niektore-rzeczy-tworze-dosc-impulsywnie-automatycznie-az-w-koncu-stwierdze-ze-mamy-to/">Katarzyna Jurczenia: „Niektóre rzeczy tworzę dość impulsywnie, automatycznie, aż w końcu stwierdzę, że mamy to!”</a> first appeared on <a href="https://oczy-mag.pl">OCZY.MAG</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="wp-block-paragraph">Katarzyna Jurczenia studiowała projektowanie przestrzeni, ale na co dzień pracuje jako grafik. W rozmowie w jej pracowni dowiemy się, gdzie spełnia swoje „poczucie obowiązku”. Czy na płótnach malarskich, czy niekoniecznie?</p>



<h4 class="wp-block-heading">Może to się wydawać trudne, ale chciałbym, abyś na początku powiedziała kilka zdań o sobie. Jakbyś siebie nazwała?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Moi bliscy nazywają mnie malarką, artystką (śmiech). Ja nazwałabym się raczej osobą twórczą, kreatywną bardziej graficzną. Dobrze czuje się w produkcji myśli twórczej jak również w realizacji nowych kreatywnych pomysłów.&nbsp;Nie podlega wątpliwości, że bardzo lubię grafikę komputerową. Bardziej podejście artystyczne niż rzemieślnicze. Jako, że posiadam tytuł plastyka śmiało wykorzystuję wszystko co z plastyką się wiąże i łączy.&nbsp;</p>



<h4 class="wp-block-heading">Czyli raczej interdyscyplinarnie podchodzisz do tematu. W której skórze czujesz się najlepiej?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Zdecydowanie tak, choć w skórze malarki czuję się bardzo swobodnie. Realizacja swojego pomysłu od procesu jego zakiełkowania do momentu wyciskania farb w tym ich zapach, następnie przekładanie swojej myśli na papier czy płótno są czymś, co lubię najbardziej. Z niecierpliwością zawsze czekam na efekt końcowy. Przestrzenne myślenie jak również łatwość wizualizacji na etapie pomysłu często pomagają mi przy współpracy projektów telewizyjnych czy reklam, gdzie manualne zdolności (ale nie te malarskie) są wielkim atutem. Najlepszym przykładem jest tegoroczna Eurowizja, gdzie miałam okazję stworzyć korony dla tancerzy naszej reprezentantki Luny.&nbsp;</p>



<h4 class="wp-block-heading">Wolisz płótno od tabletu graficznego?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">To zależy. Płótno wydaje się wchodzić w reakcje ze mną. Jest wdzięcznym materiałem, który przyjmie wszystko, co mogę mu dać. Stojąc przed płótnem wyczuwam z pewnego rodzaju relację &#8211; często chwilową lub krótkotrwałą, niemniej czuję intymność &#8211; jakbym miała zedrzeć z siebie skórę i okryć nią blejtram. W grafice komputerowej (tablet) widzę mnóstwo ograniczeń wynikających z mechanizacji czy algorytmów narzędzi programowych. Przede wszystkim wszystko jest jakieś takie płaskie, nie posiadające głębi. Natomiast praca z płótnem daje mi tę głębię, widzę pociągnięcia pędzlem, fakturę i niekiedy czuję zapach, który wspaniale działa na zmysły i światło, które odbijają farby.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Co zatem spowodowało, że zaczęłaś tworzyć?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Początkowo trafiłam do liceum &#8211; danej Szkoły Rzemiosła Artystycznego, notabene niedaleko mojej pracowni na Żoliborzu, tuż przy Placu Inwalidów na Felińskiego &#8211; uczęszczałam oczywiście do klasy plastycznej. Po zakończeniu szkoły nie wiedziałam do końca, co chcę robić, więc poszłam do szkoły Studio Sztuku, gdzie najciekawszy wydał mi się kierunek kreacja przestrzeni. Studiowałam dziennie, a w międzyczasie zarabiałam i przygotowywałam się na Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie. Do dziś uważam, że obrałam zły kierunek &#8211; bo nie dostałam się. Tak więc&nbsp;&nbsp;miałam rok przerwy i zdecydowałam się pójść na czteroletnie studia z architektury wnętrz. Skończyłam je, chociaż już na drugim roku studiów wiedziałem, że to nie jest do końca to, czym w życiu chcę się zajmować. W tym okresie najbardziej rozwinęłam swoje malarstwo. Jeszcze z poprzedniej szkoły miałam grupę przyjaciół, z którymi się spotykałam wieczorami lub weekendami. Byli nimi Mateusz Litewnicki, Łukasz Zbroja i Łukasz Izert, którzy są teraz dość rozpoznawalni w świecie sztuki. Przygotowywaliśmy się wspólnie do egzaminów wstępnych na ASP &#8211; pracowaliśmy nad skomplementowaniem teczki. Łukasz Zbroja miał swoją pracownię na Mokotowie, gdzie często spędzaliśmy weekendy, szkicując siebie nawzajem w ramach przygotowań. Izert dostał się na grafikę, a drugi Zbroja do Europejskiej Akademii Sztuk &#8211; ja tyle szczęścia albo&#8230; talentu nie miałam (śmiech).</p>



<h4 class="wp-block-heading">Czyli stworzyliście w tym czasie kolektyw artystyczny?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Tak. Napędzaliśmy się wzajemnie i wspieraliśmy. Właśnie wtedy odkryłam w sobie malarstwo i zobaczyłam, że to jest właśnie to, co czuję, co sprawia, że  pełni realizuje i wyrażam siebie.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Czy przy wyborze studiów kierowałaś się pragmatycznymi odczuciami, czy szłaś za swoim wewnętrznym głosem?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Totalnie wybrałam kierunek, który miał być spójny ze mną, z tym co ja czuję. Na pewno nie kierowałam się zarobkami czy pozycją społeczną.&nbsp;</p>



<h4 class="wp-block-heading">Na początku twoja twórczość ograniczała się do geometrycznych kształtów i barw, konstruktywizmu. Siedząc z Tobą w pracowni, odnoszę wrażenie, że chłoniesz nowe inspiracje, eksperymentując z formami, kształtami i kolorami.</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Tak, to prawda. W 2016 powstał mój pierwszy obraz, który nie był inspirowany pracą innych ani innym artystą. W tamtym czasie mieszkałam sama. Pewnego wieczoru usiadłam i zaczęłam tworzyć. Byłam szczerze zaskoczona tym co mi wyszło. Na kolejne prace i realizacje swoich myśli nie musiałam długo czekać. To było jak otworzenie szuflady z motylami &#8211; nagle zaczęły ulatywać, a zamalowanych płócien w moim małym mieszkanku na warszawskiej Pradze zaczęło przybywać. I tak mniej więcej wyglądają moje pierwsze prace — czysto geometryczne, związane ze srebrem, bielą i czernią. Mocno graficznie podchodziłam do tego co chcę przekazać. Często słyszałam, że moje prace są &#8211; takie architektoniczne &#8211; nie dziwiło mnie to w końcu byłam po architekturze. Kolor w moich pracach pojawił się stosunkowo niedawno. Obecnie eksperymentuję z jaskrawymi kolorami za sprawą Warsaw Gallery Weekend, które to wydarzenie uwielbiam i to ono miało spory wpływ na patrzenie na moje prace z innej perspektywy. Chętniej oglądałam kolorowe prace, niż te stonowane czy monochromatyczne. Wydaje mi się, że kolory w moich pracach są wciąż zachowawcze, jednak widzę je w swojej twórczości.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Co powoduje, że zaczynasz tworzyć? Oprócz malarstwa i grafiki tworzysz również inne instalacje w tym asamblaże. Ja wygląda proces przeniesienia pomysłu z głowy na materiał?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">W początkowych pracach zawierałam to, co mi się śniło. Śniłam o bardzo dziwnych i nietypowych rzeczach jak np. o planetach unoszących się na niebie podczas kiedy ja siedziałam z mamą na przystanku autobusowym, czy o mechanizmach ruchomych, które rodem z czasów Egiptu były z przeróżnymi hieroglifami. Każdy mój sen był ruchomy, a różnorodność wszelaka. Często budziłam się w nocy i po ciemku szkicowałem to co widziałam w śnie, zapisywałam godzinę snu, aby obudziwszy się rano mieć gotową historię. Tylko tak mogłam zwizualizować pewną wizję swojego świata równoległego (snu). To był mój pierwszy rozruch, w którym nakreślałam swoje wizje przy pomocy ostrych geometrycznych kształtów, które w graficzny sposób idealnie obrazowały to co przeżywałam w snie.&nbsp;Obecnie robię więcej organicznych prac, wynika to złożoności tematycznej. Wszystkie inspiracje czerpię z obserwacji świata w tym ze snów. Dużo czytam (często kilka książek naraz) na temat postrzegania rzeczywistości, kosmosu, świadomości, siły wyższej, fizyki kwantowej czy duszy i tego co poza życiem. Interesuję się również biocentryzmem. Proces twórczy zaczyna się na długo przed rozpoczęciem malowania. Początkowy etap to czas przebodźcowania i zbyt dużej ilości informacji, które przekształcają się we wnioski nie tylko te z obserwacji świata, ale i te pochodzące z filozoficznych przemyśleń na tematy, które czytam. Kolejnym etapem jest moment, kiedy czuję sama w sobie pewnego rodzaju zamknięcie się na świat i dużą potrzebę „zamalowania” czegoś. Ten proces jest u mnie mocno introwertyczny, jestem wtedy małomówna, wyłączona i wyautowana. Dużo wtedy szkicuję i notuję w&nbsp;swoim notesie. Ostatnim procesem jest obraz. Ten proces jest dość czasochłonny. Niektóre rzeczy tworzę dość impulsywnie, automatycznie, a czasami stwierdzam, że mamy to bo, wiem że ta forma „wyszła” ze mnie w najlepszej formie. Niektóre prace powstają w kilka tygodni, a inne &#8211; gdy pomyślimy o procesie twórczym &#8211; nawet kilka miesięcy.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Chciałbym spytać o twoją rzeźbę, która znajduje się na środku pracowni, stąd przykuła od razu moją uwagę. Klatka z ptakami, które nie są wewnątrz jej. Są trochę w środku trochę poza nią, jak glitch czy błąd w programie komputerowym. Co się kryje za tą pracą?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Niewątpliwie ptaki mnie mocno inspirują i stanowią eksplorację jednej z moich fascynacji. Instalacja, o którą pytasz to ptaki, które ulatują z klatki, niby są wolne, a jednocześnie są mocno przywiązane do tego miejsca &#8211; do niewoli, do uzależnienia od człowieka &#8211; to trochę metafora naszego życia i systemu w którym żyjemy.&nbsp;Z niewyjaśnionych przyczyn &#8211; również dla mnie, posiadam jakiś przymus dokumentowania martwych ptaków. Sytuacja jest bardzo dziwna, gdyż większość ludzi &#8211; zwyczajnie nabiera powietrza w usta i staje nieruchomo, a w ich głowach pojawia się obrzydzenie i różne inne opisy mojego zachowania i nie są w stanie zadać mi pytania dlaczego i po co to robię? Zazwyczaj mówię im, że: &#8222;tak wiem że to dziwne i zareagowałabym dokładnie tak samo jak wy, gdybym usłyszała podobną historię&#8221;. Tłumacząc dalej mówię, że jest to jedyna forma pochówku jaką mogę tym ptakom zapewnić poprzez upamiętnienie ich istnienia.&nbsp;&nbsp;Ludzie nie poświęcają zbyt dużej uwagi ptakom, które ich otaczają. Często omijają martwe ptaki, jakby to był element niechciany. Natomiast ja widzę w nich ciało, materię, coś ponad życiem, nad którym chciałam się zatrzymać. Moja fascynacja nimi, zwłaszcza krukowatymi jest dość młoda, dlatego myślę, że jeszcze będę rozwijać ten temat.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Chciałem jeszcze spytać o motyw ostrosłupów i trójkątów, które często pojawiają się na twoich pracach.</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Każdy z ostrosłupów jest w jakiś sposób symbolem człowieka. Jestem postrzegana jako ostra, często niemiła i nieprzyjazna na początku poznania, więc wygenerowałam sobie postać ostrosłupa, który prezentuje mnie w różnych sytuacjach. Każdy obraz jest opowieścią o mnie samej. O moich przeżyciach, o tym co się w danej chwili dzieje, o mojej obserwacji. Często o problemach, z którymi się mierzę. Na przykład obraz: „Zabawy losowych osobowości”.&nbsp; W momencie jego tworzenia chciałam pokazać, że każdy człowiek ma wiele twarzy. W zależności od sytuacji uruchamia się zupełnie nowa odsłona jego osoby, która odkrywa jego karty i prawdziwe „ja”. Natomiast w pracy „Sterowana przeznaczeniem” znajduje się obraz osoby, która wygląda jak piorun &#8211; co już stanowi pewną interpretację. Z rąk skapuje jej pot albo krew. Stoi na wzgórzu, a powyżej głowy znajduje się mini lusterko. Główna postać obrazu jest odzwierciedleniem osoby, która wpatruje się w lusterko &#8211; czyli odbiorczy dzieła. W obrazie można dostrzec siebie. Przeznaczenie kieruje nami w taki sposób, aby pewne wydarzenia, pewne sytuacje nas po prostu spotkały. Lusterko jest odbiciem wewnętrznej siły i intuicji, które nami sterują.</p>



<h4 class="wp-block-heading">W swoich pracach skupiasz się raczej na technice, temacie czy jakimś konkretnym celu?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Zdecydowanie na temacie. Temat jest dla mnie najistotniejszy i zawsze staram się go przedstawić najlepiej jak mogę.</p>



<h4 class="wp-block-heading">Czy masz w swoim życiu autorytety? Zwłaszcza takie, które oddziaływają na twoją twórczość.</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Inspiruję się głównie tym, co przeczytam czy usłyszę w podkaścide. Głównie czytam książki z fizyki, samoświadomości czy mistycyzmie,&nbsp;&nbsp;ale i o artystach. Bardzo lubię czytać o Leonorze Carrington &#8211; o życiu i twórczości. Jej prace były zawsze takie dziwaczne, pełne wymyślonych postaci, surrealistycznych, ale też i rzeczywistych.&nbsp;</p>



<h4 class="wp-block-heading">Na zakończenie chciałem spytać, jakie są twoje plany na przyszłość?</h4>



<p class="wp-block-paragraph">Myślę, że moja forma przekazu będzie ewoluować. Od ponad roku mam w planach pracę z aerografem. Fascynuje mnie efekt wyrzucanej farby, jednak nie lubię iść z trendem, który teraz jest mocno zauważalny w galeriach. Niemniej ta technika wzbudza we mnie dużą ciekawość. Zobaczymy…</p><p>The post <a href="https://oczy-mag.pl/2024/06/10/katarzyna-jurczenia-niektore-rzeczy-tworze-dosc-impulsywnie-automatycznie-az-w-koncu-stwierdze-ze-mamy-to/">Katarzyna Jurczenia: „Niektóre rzeczy tworzę dość impulsywnie, automatycznie, aż w końcu stwierdzę, że mamy to!”</a> first appeared on <a href="https://oczy-mag.pl">OCZY.MAG</a>.</p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Orville Peck: Od szeptów na ranczo do głośnego głosu &#8211; Historia artysty, który przełamał schematy</title>
		<link>https://oczy-mag.pl/2024/06/04/orville-peck/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Krzysztof Malcher]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Jun 2024 15:54:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy]]></category>
		<category><![CDATA[Orville Peck]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://oczy-mag.pl/?p=35086</guid>

					<description><![CDATA[<p>Orville Peck to kanadyjski piosenkarz (choć urodził się w Johannesburgu),&#160;autor tekstów i muzyk,&#160;który szturmem podbija scenę muzyczną country.&#160;Jego charakterystyczna maska z frędzlami i głęboki barytonowy głos tworzą aurę tajemnicy i intrygi,&#160;a jego muzyka łączy w sobie elementy tradycyjnego country z nutą nowoczesności. Peck zadebiutował w 2019 roku singlem &#8222;Dead of Night&#8221;,&#160;który szybko stał się hitem i zwrócił uwagę na jego wyjątkowy styl.&#160;Wkrótce wydał swój debiutancki album &#8222;Pony&#8221;,&#160;który zebrał pozytywne recenzje i zyskał mu uznanie krytyków i fanów. Peck znany jest [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://oczy-mag.pl/2024/06/04/orville-peck/">Orville Peck: Od szeptów na ranczo do głośnego głosu – Historia artysty, który przełamał schematy</a> first appeared on <a href="https://oczy-mag.pl">OCZY.MAG</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="wp-block-paragraph">Orville Peck to kanadyjski piosenkarz (choć urodził się w Johannesburgu),&nbsp;autor tekstów i muzyk,&nbsp;który szturmem podbija scenę muzyczną country.&nbsp;Jego charakterystyczna maska z frędzlami i głęboki barytonowy głos tworzą aurę tajemnicy i intrygi,&nbsp;a jego muzyka łączy w sobie elementy tradycyjnego country z nutą nowoczesności. Peck zadebiutował w 2019 roku singlem &#8222;Dead of Night&#8221;,&nbsp;który szybko stał się hitem i zwrócił uwagę na jego wyjątkowy styl.&nbsp;Wkrótce wydał swój debiutancki album &#8222;Pony&#8221;,&nbsp;który zebrał pozytywne recenzje i zyskał mu uznanie krytyków i fanów.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Peck znany jest ze swoich teatralnych występów,&nbsp;podczas których często pojawia się w kowbojskim kapeluszu i masce z frędzlami.&nbsp;Ten element jego wizerunku stał się jego znakiem rozpoznawczym i wzbudza wiele spekulacji na temat jego prawdziwej tożsamości.&nbsp;Peck celowo pielęgnuje tajemnicę,&nbsp;twierdząc,&nbsp;że chce,&nbsp;aby jego muzyka mówiła sama za siebie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Oprócz muzyki,&nbsp;Peck znany jest również ze swojego aktywizmu na rzecz społeczności LGBTQ+.&nbsp;Sam otwarcie przyznaje się do bycia gejem. Często angażuje się w kampanie na rzecz równości i praw dla osób LGBTQ+ i wykorzystuje swoją platformę,&nbsp;aby zwrócić uwagę na ważne problemy społeczne.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W 2022 roku Peck wydał swój drugi album &#8222;Show Pony&#8221;,&nbsp;który zawierał hity takie jak &#8222;Bronco&#8221; i &#8222;Cigarette&#8221;.&nbsp;Album umocnił jego pozycję jako jednego z najpopularniejszych artystów country na świecie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Orville Peck to facet z marzeniami. Od dawna pragnął stworzyć także najnowszy album &#8211; &#8222;Stampede vol. 1&#8221;, krótki album, ale pełen duetów z uwielbianymi przez siebie wokalistami, kompozytorami i muzykami. W końcu ikony muzyki, buntownicy i debiutanci połączyli siły z Orville&#8217;em w jego trzecim pełnoprawnym dziele, by stworzyć dwupłytowy album, który składa hołd przeszłości, teraźniejszości i przyszłości muzyki.</p>



<p class="wp-block-paragraph">&#8222;Stampede vol. 1&#8221; rozbłysło dzięki prośbie Willie Nelsona. Prawie dwa lata temu legenda zwróciła się do Orville&#8217;a z propozycją wspólnego wykonania nowej wersji &#8222;Cowboys Are Frequently Secretly Fond of Each Other&#8221;. Ich cover jest też pierwszym singlem z albumu. Krążka, który łączy Orville Pecka z jednymi z najbardziej wyjątkowych głosów country, rocka, alternatywy i popu z całego świata. Na liście utworów obok siebie stoją ikony takie jak Elton John (który dołącza do Orville&#8217;a w porywającej interpretacji klasycznego &#8222;Saturday Night&#8217;s Alright (For Fighting)&#8221;) i Willie, a także artyści tacy jak Midland czy Noah Cyrus. </p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Kiedy siadam i patrzę na wszystkich artystów na tym albumie, wciąż prawie nie mogę uwierzyć, że ci ludzie chcą ze mną pracować &#8211; ale zabawne i inspirujące jest to, że, naprawdę mogę uwierzyć, że chcą ze mną pracować. To najlepszy wniosek z tego wszystkiego. Czuję, że w końcu uczę się zajmować należne mi miejsce przy muzycznym stole. Ten projekt zawsze był czymś, o czym fantazjowałem, więc zobaczenie go w końcu zrealizowanego to naprawdę spełnienie moich marzeń.</p>
<cite>Orville Peck</cite></blockquote>



<figure class="wp-block-embed alignwide is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe class="zeen-lazy-load-base zeen-lazy-load" title="Orville Peck &amp; Noah Cyrus - How Far Will We Take It? (Official Music Video)" width="1370" height="771" src="about:blank" data-lazy-src="https://www.youtube.com/embed/X3vPYhwZmOg?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe><noscript><iframe title="Orville Peck &amp; Noah Cyrus - How Far Will We Take It? (Official Music Video)" width="1370" height="771" src="https://www.youtube.com/embed/X3vPYhwZmOg?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe></noscript>
</div></figure>



<p class="wp-block-paragraph">Spójrzmy prawdzie w oczy, Orville Peck to facet za maską. I coraz częściej maska ta się kurczy. To chyba nie przypadek. Wraz z kolejnymi albumami Orville staje się coraz bardziej pewny siebie, a co za tym idzie &#8211; maska staje się coraz mniej potrzebna. Kiedyś pomagała mu się otworzyć, teraz staje się historią. Trochę jak Ziggy Stardust i Aladdin Sane Davida Bowiego &#8211; są ważnymi etapami ewolucji artysty.</p>



<p class="wp-block-paragraph">&#8222;Stampede vol. 1&#8221; to lata pracy nad doskonaleniem pisania piosenek, śpiewu, gry na instrumentach i ogółem artystycznej działalności Orville&#8217;a Pecka. Jednak jakby tego było mało, 7 czerwca 2024 Orville wypuszcza wspólnie z Kylie Minogue i Diplo singiel &#8222;Midnight Ride&#8221;. Country połączone z popem i nutką szaleństwa &#8211; szykuje się naprawdę gorąca jazda!</p><p>The post <a href="https://oczy-mag.pl/2024/06/04/orville-peck/">Orville Peck: Od szeptów na ranczo do głośnego głosu – Historia artysty, który przełamał schematy</a> first appeared on <a href="https://oczy-mag.pl">OCZY.MAG</a>.</p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
