fot. Szymon Brzóska/The Style Stalker

Monica Moncini 2020

"Liberté, ma Chérie!”

Klimat apartamentu warszawskiej przedwojennej kamienicy, amfildyczny układ pomieszczeń i eklektyczny wystrój wnętrza (nowoczesne i empirowe meble pomieszane z klasykami z lat 70.) sprzyjały prezentacji najnowszej, kapsułowej kolekcji „Liberté, ma Chérie!” marki Monica Moncini. Projektantka i twórczyni marki – Monika Różycka – poprzez wyreżyserowaną mini prezentację z udziałem modelek opowiedziała zabranym gościom jak postrzega wolną kobietę. Według Moncini jest to świadoma swojej urody romantyczka, którą jednocześnie cechuje siła, pewność siebie i sprawczość.

W takt energetycznej muzyki „Starry Night” Peggy Gou otwierają się drzwi łączące salon z małym pokojem wypoczynkowym, gdzie oczom zebranych gości ukazują się modelki, ubrane w projekty z najnowszej kolekcji „Liberté, ma Chérie!” Monica Moncini. Jedna czesze włosy, druga czyta gazetę, trzecia pije herbatę. Rozmawiają ze sobą. Co jakiś czas dziewczyny zamieniają się rolami. Nagle wstają i niespodziewanie zapraszają zaskoczonych gości dalej, do kolejnego pokoju-garderoby, gdzie na wieszakach jest wyeksponowana cała kolekcja projektantki. Punktem kulminacyjnym jest przejście gości i modelek do ostatniego pomieszczenia, sypialni, gdzie na wielkim łóżku dziewczyny prezentują wybrane modele z kolekcji. Zaproszeni goście z bliska obserwują każdy ruch i krok modelek. 

W takiej formie odbyła się pierwsza, warszawska prezentacja marki Monica Moncini. Monika Różycka stworzyła nowoczesną kolekcję z retro twistem, a feeria kolorów, motywy egzotycznych roślin i zwierząt były jedną z jej inspiracji. Kolorystyka kolekcji opiera się głównie na soczystych i energetycznych kolorach, takich jak: ulubione przez projektantkę wszystkie odcienie zieleni oraz fiolet, pomarańcz, mięta, róż czy magenta. Pomysł na kolekcję zrodził się w głowie projektantki już jakiś czas temu, ale to czas pandemii i zadecydował, aby projekty szybciej ujrzały światło dzienne. Kwarantanna pokazała, że strój domowy czy przeznaczony do sypialni może też być strojem wyjściowym i na pewno musi być wygodny! Stąd nazwa kolekcji „Liberté, ma Chérie!”, która z języka francuskiego oznacza „wolność, moja kochana!”. Projektantka chce, aby każda kobieta, po długich tygodniach kwarantanny, wreszcie poczuła się piękna, wyjątkowa i wolna. Nie tylko w domu, kiedy nikt nie patrzy. 

Główną rolę w kolekcji odgrywa odzież nocna i bielizna, która dzieli się na trzy części: elegancką (dwuczęściowe piżamy), seksowną, w której dominują francuskie koronki (jedwabne komplety bielizny złożone z majtek i stanika oraz halki), oraz nonszalancką (peniuary, szlafroki). 

W kolekcji znajdziemy także dodatki, takie jak jedwabne maseczki na oczy do spania. Kolekcja ma charakter uniwersalny i składa się z 8 modeli w różnych wzorach i kolorach. Jedwabna halka na ramiączka idealnie się sprawdzi w roli minisukienki. Długi szlafrok w soczystych kolorach dobrze odegra rolę letniego płaszcza bądź sukienki, a dwuczęściowa piżama z paskiem będzie dobrze wyglądać w ciągu dnia jako niezobowiązujący strój. 

Konsekwentnie, już od kilku sezonów, Monika Różycka w swojej marce Monica Moncini stawia na szlachetne i naturalne tkaniny, takie jak: jedwab, skórę i wełnę, które charakteryzuje lekkość i delikatność, a zarazem zmysłowość, charakter i siła. 

W kapsułowej kolekcji „Liberté, ma Chérie!” projektantka zastosowała jedwabie, francuskie koronki i wiskozę. Wszystkie tkaniny zostały sprowadzone z Włoch i Hiszpanii. Projektantka przywiązuje dużą uwagę do jakości wykończenia, dba o najmniejszy szczegół – brzegi są obszyte lamówką, podczas szycia zastosowano szew francuski, a guziki są obciągnięte materiałem. Cała kolekcja została uszyta w polskich szwalniach, w Łodzi, skąd pochodzi i gdzie tworzy Monika Różycka. Lokalny patriotyzm skłania projektantkę do wykorzystywania spuścizny łódzkiej tradycji włókienniczej i możliwości jakie ona daje. Projektantka jest dumna z tego, że wspiera polski rynek pracy, jej kolekcje są autentyczne i „made in Poland”.

Cała kolekcja kapsułowa „Liberté, ma Chérie!” jest już dostępna w butiku internetowym www.monicamoncini.com

redaktor naczelny