fot. Maciej Niemojewski

KAL – Minimalistyczny i ponadczasowy

Kalendarz ścienny, który ma przypomnieć prostotę

Sześć dwustronnych arkuszy na każdy miesiąc oraz metalowy uchwyt z ekologicznej stali nierdzewnej – KAL to minimalistyczny kalendarz ścienny, który łączy w sobie elegancję, jakość oraz ideę odpowiedzialnej konsumpcji. Jest doskonałym rozwiązaniem dla osób poszukujących alternatywnych sposobów organizowania czasu w chaosie cyfrowej rzeczywistości

Zwrot ku bardziej analogowej teraźniejszości to sposób na wybór stylu życia, które jest  zdrowsze i bardziej świadome. Kal subtelnie przypomina o tym co ważne, jednocześnie będąc eleganckim obiektem wyposażenia każdego wnętrza. Pozbawiony zbędnych elementów, zdjęć oraz grafik jest produktem uniwersalnym i ponadczasowym.

Składa się z dwustronnych białych arkuszy o czytelnym układzie, na których swobodnie można notować i w dowolnej formie planować oraz czarnego uchwytu, pełniącego rolę haczyka, na którym zawieszone są karty. Potencjał jaki niesie w sobie KAL pozwala docenić go wszystkim, którzy wiedzą, że mniej znaczy więcej.

W rozmowie ze Stanisławem Czarnockim – twrócą KAL, przybliżamy ideę powstania tego wyjątkowego kalendarza.

Co zainspirowało Pana do stworzenia takiego kalendarza?

Parę lat temu, szukałem kalendarza, który by mi się podobał, a jednocześnie był wygodny do notowania. Nie znalazłem, więc postanowiłem stworzyć własny projekt. Pierwsza wersja KAL powstała 7 lat temu. Chciałem stworzyć produkt, z którym interakcja jest przyjemnością, a jego obecność nie jest w żaden sposób inwazyjna. Wierzę, że przedmiot, który sprawia wrażenie nieobecnego jest świadectwem swojej jakości i dojrzałości.

Co wyróżnia ten produkt na tle innych, zwykłych kalendarzy ściennych?

KAL jest esencją kalendarza, prostota i brak dodatków jest właśnie tym, co wyróżnia go na tle innych. Zależało mi na stworzeniu czystej formy podyktowanej funkcją. Kalendarz, który pozwoli skupić się na tym co ważne. Jest łatwy w użytkowaniu, jego przejrzystość umożliwia swobodne zapisywanie. Jest też ponadczasowy – zależało mi na tym, żeby KAL co roku pojawiał się w niezmienionej formie, żeby ten kto kiedyś z niego korzystał, mógł liczyć na ten sam układ i design. 

Recykling to modny temat. Szczególnie w tym czasie w jakim żyjemy. Z jakich materiałów jest stworzony kalendarz?

Długo pracowałem nad tym, żeby składał się z jak najmniejszej ilości materiałów, był jak najmniej szkodliwy dla środowiska i żeby produkowane ilości były współmierne do ilości osób nim zainteresowanych. Idea odpowiedzialnego kupowania oraz konsumpcji powinna opierać się na kupowaniu rzeczy niezbędnych oraz takich, których produkcja jest minimalnym obciążeniem dla środowiska czy ludzkiej pracy. KAL jako rozwiązanie na wiele lat, pozwala na dokupywanie pod koniec roku kolejnych, dwustronnych kart. 

Arkusze KAL są drukowane w ograniczonej kolorystyce – czerni na technologią offsetu na papierze  Munken z Arktic Paper z srebrnym certyfikatem ”Material Health” („Materiał Bezpieczny dla Zdrowia”) w ramach wieloaspektowego standardu produktów „Cradle to Cradle Certified™”.  Jest to uznany na całym świecie standard dla produktów bezpiecznych dla ludzi i środowiska oraz stworzonych zgodnie z zasadami zrównoważonej gospodarki o obiegu zamkniętym.

Haczyk produkowany jest ze stali nierdzewnej. Jest ekologiczny głównie dzięki swojemu największemu mankamentowi – cenie. Dzięki dodatkom drogiego niklu i chromu opłaca się poddać pozostałe po produkcji odpady recyklingowi. Szacuje się, że blisko 60% materiałów użytych do produkcji stali nierdzewnej pochodzi z odzysku. 

W świecie gdzie nie możemy rozstać się nowymi technologiami, kalendarz ścienny może zmienić nasz rytm dnia?

Na pewno przypominać o tym co ważne. Jeden arkusz na miesiąc sprawia, że trzeba wylistować priorytety i zdecydować na co chcemy poświęcić swoją uwagę. 

Kiedyś sam bardzo lubiłem kartki z kalendarza. Te szczególne – zbierałem. KAL to również bardzo dobry przykład sentymentalizmu?

Znam wiele osób, które zostawiają sobie wybrane kartki z kalendarza na pamiątkę. Zapisali tam ważne wydarzenia, które po czasie są wspomnieniami, które chce się zachować. Tak jak mój znajomy, któremu przyjaciel narysował ilustrację na dniu, w którym urodziło mu się dziecko. Zachował tę kartkę z kalendarza, aby zachować wspomnienie. KAL może być sentymentalną pamiątką i zapisem najważniejszych chwil naszego życia. 

Jak „uprościć” sobie życie?

Wierzę w prostotę i w to, że dzisiejsza rzeczywistość, przebodźcowana i przytłaczająca ilością komunikatów na niej zyska. Chciałbym chociaż w małym stopniu uprościć codzienność, pozwolić ludziom na oddech i zwolnienie. Głęboko wierzę, że KAL może mieć taką moc.