fot. materiały prasowe Bottega Veneta

Bottega Veneta: fenomen absolutny

Dlaczego zniknęła z social mediów?

Wszystkie oczy ludzi świata mody były zwrócone na dom mody Bottega Veneta, kiedy to Tom Maier, wieloletni dyrektor kreatywny postanowił ustąpić ze stanowiska. Sytuacja zaczęła stawać się jeszcze ciekawsza, kiedy za sterami Bottegi stanął Daniel Lee, młody projektant, który swoje doświadczenie zdobywał u Margieli, Balenciagi, czy właśnie Celine.

Nowe Celine?

Decyzja ta zwróciła szczególna uwagę wszystkich wielbicielek Phoebe Philio, byłej dyrektor kreatywnej Celine. Wyznawczynie, bo tak trzeba je nazwać, stylu Philio pokładały nadzieję, że to właśnie Bottega Veneta stanie się marką, która będzie kontynuowała minimalistyczny, ale charakterystyczny styl Celine z lat świetności, czyli 2008-2018. Zdecydowanie miały rację, gdyż projekty marki pod schedą Daniela Lee stały się obiektami pożądania dziewczyn i kobiet z całego świata.

U korzeni

Włoski dom mody Bottega Venetta został założony w 1967 roku w Vicenzie. Sławę i renomę marki udało zbudować się dzięki jakże popularnemu dzisiaj splocie intrecciato (pol. warkocz – przyp. red.).

Rzemieślnicy marki cięli aksamitnie mięką, maślną skórę w wąskie paski i pletli z powstałych długich pasków krzyżujące się warkocze, z których wykonywali damskie torby. Innowacyjny wzór obecnie pokochał cały świat.

Plecione torby stały się szczególnie popularne, kiedy to Tom Maier wprowadził do linii sprzedaży trzy nowe modele – Cabat, Knot i Veneta. Każda z nich była produkowana ręcznie niezmiennie od 50 lat tradycji.

Popularny wzór intrecciatto jest też nagminnie używany przez nowego dyrektora kreatywnego, który umieszcza go na butach, torebkach, paskach, a nawet płaszczach. Jak pokazują wyniki sprzedaży – pokochali go też konsumenci.

Nowa era

Wcześniejsze projekty domu mody Bottega Venetta były zawsze cenione przez krytyków, czy ludzi stricte związanych z modą. Nie przebijały się jednak do mainstreamu. Daniel Lee wciągnął Bottegę na pierwsze strony gazet. Sprawił, że każda osoba choć trochę obserwująca trendy – kojarzy ten włoski dom mody.

Sieciówki nieustannie kopiują genialne projekty Lee. Mosiężne botki za kostkę na platformie, torby-worki z ciężkimi łańcuchami, czy płaszcze z maxi frędzlami to tylko jedne z kilku sławnych projektów, które zna każdy.

Skromny, ale pracowity

Sam Daniel Lee, nie jest osobą medialną. Nie posiada mediów społecznościowych, nie ma osobowości show mena, takiej jak chociażby Simon Jacquemus, czy Marc Jacobs. Woli tworzyć sam w ciszy, jak prawdziwy artysta. 

Jest dobrze wykształcony, skończył londyńskie Central Saint Martins, pracował u największych nazwisk świata mody. Przede wszystkim, był prawą ręką ręką Phoebe Philo w Celine, co ukształtowało w nim charakterystyczny minimalistyczny styl tworzenia, który zawsze jest podkręcony nutą nonszalancji. 

Kiedy Lee rozpoczął swoją przygodę z przewodniczeniem nowej marce chciał wyczyścić wszystko i skupić się na projektowaniu bazowej, ponadczasowej garderoby. I beż wątpienia mu się to udaje. Stawia na ponadczasowe materiały podkręcając je swoim nonszalanckim wyczuciem.

Luksus mniej dostępny

Decyzją która zaskoczyła wszystkie osoby obserwujące świat mody, ale nie tylko było ostatnie zniknięcie marki z wszystkich portali społecznościowych. Specjaliści digitalowi z całego świata mówią, że to wielki krok dla całej branży luksusowej. Wszyscy zastanawiają się co spowodowało tak stanowczy krok marki. Czy w ten sposób chcę zmniejszyć swoją dostępność dla klientów, zwiększyć pożądanie produktów?

Inni uważają jednak, że Veneta wróci niedługo z czymś zupełnie świeżym, prezentując najnowszą kampanię. Świadczyć może o tym fakt, że do niedawna na stronie internetowej marki można było znaleźć ogłoszenie o pracę na stanowisku Global Social Manager. Ogłoszenie zniknęło jednak, zaraz po usunięciu kont na portalach. Jaka jest rzeczywista strategia marki? O tym wie pewnie tylko sam Daniel Lee.

redaktor współpracujący