fot. Nikodem Wilk

Premiera na OCZY.MAG: Karolina Najama pokazuje „ORANGE” – nowojorską kolekcję o miękkiej architekturze mody

Jeśli ktoś nadal myśli, że moda polega dziś na efekcie wow, Karolina Najama konsekwentnie wyprowadza go z błędu. Jej nowa wiosenna kolekcja „ORANGE” to nie jest zestaw ubrań do szybkiego scrollowania. To propozycja dla tych, którzy lubią, gdy moda wymaga chwili uwagi. Najama projektuje formą, nie trendem.

Kolekcja powstała w całości w Nowym Jorku i nie chodzi tu o romantyczną wizję miasta. To raczej jego twarda, konkretna strona. Dyscyplina, rytm, architektura, brak sentymentów. Ten kontekst jest wyczuwalny w konstrukcjach i proporcjach. Sylwetki są zdecydowane, ale nie agresywne. Elegancja jest tu spokojna, niemal powściągliwa, daleka od sezonowej nerwowości.

Skóra jako struktura, nie dekoracja

Najważniejszym materiałem kolekcji „ORANGE” jest cienka skóra w odcieniu ecru. Nie wygładzona, nie idealna, pozbawiona udawanej perfekcji. Najama zostawia widoczne łączenia, cięcia, ślady konstrukcji. To one budują formę i nadają ubraniom charakter. Skóra reaguje na ruch, pracuje z ciałem, łapie światło. Płaszcze i sukienki z wyraźnie zaznaczoną talią zestawione z szerokimi rękawami wyglądają jak przemyślana bryła, a nie stylizacja pod Instagram.

Tytułowy pomarańcz nie jest kolorem, który przejmuje scenę. To detal, znak, punkt odniesienia. Karolina Najama używa go na klamrach, paskach, w miejscach napięcia sylwetki. Działa jak precyzyjny akcent graficzny, który prowadzi wzrok i porządkuje formę. To dobry przykład, że kolor nie musi dominować, żeby mieć znaczenie. Wystarczy, że jest użyty z głową.

Świadoma moda bez moralizowania

Warto podkreślić, że skóra wykorzystana w kolekcji to pozostałości z innych procesów produkcyjnych. Bez wielkich haseł, bez ekologicznego krzyku. W czasach, gdy „eko” bywa pustym słowem, taki wybór brzmi po prostu uczciwie i konkretnie.

„ORANGE” Karoliny Najamy to moda dla kobiet, które nie szukają chwilowej ekscytacji. To ubrania dla tych, które wiedzą, że dobra forma nie starzeje się szybko. Kolekcja jest spójna, konsekwentna i cicha w najlepszym znaczeniu tego słowa. I co najważniejsze – nie próbuje się podobać wszystkim.