Śniadanie u Tiffany’ego

teraz nie tylko w filmie

Zlokalizowana na czwartym piętrze nowojorskiego „domu” marki Tiffany & Co, to spełnienie marzeń wielu osób. Szczególnie tych, którzy marzyli o tym, żeby jak Audrey Hepburn zjeść słynne „śniadanie u Tiffany’ego”. Teraz to możliwe. Wszystko za sprawą autorskiego miejsca – „The Blue Box Cafe”, które aż razi słynnym kolorem z którego znana jest marka.

Pewnie wiele osób zastanawia się skąd wzięła się ta miłość do koloru nazywanego „Tiffany blue”. Wszystko zaczęło się od założyciela marki i jego fascynacją barwą… jajek ptaka. A dokładniej drozda śpiewak. Tak zaczęto używać ten kolor na opakowaniach, a potem w zastawach i innych akcesoriach. Podobno ludziom tak spodobał się ten kolor, że chcieli kupować nawet same opakowania. W kawiarni mają za to okazję zjeść babeczki, które przypominają właśnie słynne pakunki przewiązane białą taśmą.

Koszt typowego lunchu w Blue Box Cafe to wydatek około 100 złotych, a śniadania około 80 złotych.

redaktor naczelny