Na papierze wszystko się zgadza aż do przesady: sport, rywalizacja, ciała wystawione na widok publiczny i emocje, które nie mają prawa istnieć. „Heated Rivalry”, który w Polsce będzie zatytułowany „Gorąca rywalizacja” to coś więcej niż kolejna produkcja o zakazanym romansie. To serial, który otarł się już o status globalnej obsesji, a jego bohaterowie stali się twarzami popkultury i zaproszeniami na największe gale sezonu – od Złotych Globów po premiery.
Nowy serial Crave Original, który trafi do HBO Max w Polsce już 6 lutego, zabiera nas do świata zawodowego hokeja — przestrzeni, w której męskość ma określony regulamin, a emocje muszą być „schowane”. Shane Holland i Ilya Rozanov są idealnymi produktami tego świata: medialni, podziwiani, na lodzie bezbłędni. A poza nim? Potajemne napięcie, które zasługuje na własny sezon nagłówków.
Heated Rivalry w Polsce: fenomen, który przekroczył granice
Jacob Tierney prowadzi nas przez osiem lat sekretów, namiętności i samotności, która rodzi się tam, gdzie nie ma miejsca na słabość. Relacja między Shane’em a Ilyą nie jest estetycznym romansem — to napięcie, które nie chce się rozładować. Kamera przy nich nie ucieka od emocji; wręcz przeciwnie, niekiedy zatrzymuje się za długo, jakby chciała dać im przestrzeń, której świat im odmawia.
A reakcja świata? Globalna. Serial stał się internetowym fenomenem, bijąc rekordy oglądalności, zalewając TikToka hashtagami i wpisując się w popkulturowy dyskurs, który nie ogranicza się już tylko do fanów queer dramy. To produkcja, o której mówi się na całym świecie — i to z intensywnością charakterystyczną dla największych hitów sezonu.
Ciała, które nie grają prostych ról
Connor Storrie i Hudson Williams mają między sobą chemię, której nie da się zaplanować marketingowym zagraniem. Ich bohaterowie są szorstcy, nerwowi, impulsowi — a przez to fascynujący w swojej autentyczności. Chemia, którą wnoszą na ekran, sprawiła, że oboje zaczęli być zapraszani na czerwone dywany wielkich gal, w tym jako prezenterzy Złotych Globów czy ostatnio Connor, który prezentował nominację do SAG Awards.
„Heated Rivalry” to serial, który nie przebiera w środkach. Nie chce być dla wszystkich, i to jest jego siła. To opowieść o męskości w kryzysie, o sporcie jako performansie i o uczuciach, które nie mieszczą się w szatni ani w kontrakcie sponsora. Sześć odcinków, emitowanych co tydzień, daje przestrzeń na napięcie, ciszę i niedopowiedzenie — rzeczy rzadkie w typowej narracji telewizyjnej.
„Heated Rivalry” to historia, którą trzeba poczuć. Premiera już 6 lutego na HBO Max. Jeśli szukasz serialu, który nie boi się ryzyka i nie udaje, że miłość zawsze wygląda dobrze — jesteś we właściwym miejscu.


