fot. materiały prasowe

Halston

Przed Tomem Fordem był on...

„Jako modystka jestem tego świadom.” – tak w pierwszych minutach określa swoją wizję mody. W latach 70. i 80. wszyscy wiedzieli, co sprawia, że ​​ubranie słynnego projektanta jest tak wyjątkowe. Kiedy więc projektantka kostiumów Jeriana San Juan otrzymała zadanie odtworzenia tych charakterystycznych stylizacji – i wielu innych – do limitowanej serii o błyskawicznym wzroście i szokującym upadku Halstona.

Badając Halstona, jedną z najbardziej niesamowitych rzeczy było znalezienie ludzi, którzy znali go osobiście i chcieli pomóc w tym projekcie, ponieważ chcieli pomóc swojemu przyjacielowi. Bardzo dokładnie poznano osobisty styl Halstona, a to zaczęło się, gdy znaleziono krawca imieniem Gino Balsamo, który pracował w Halston Limited.

Był krawcem w sklepie przydzielonym do szycia osobistych ubrań Halstona. Halston nosił tylko własne projekty i chciał nosić tkaniny, które zrobiłyby dla niego wszystko, co robiły dla kobiet. Stworzył łatwość, „bezwysiłkową” siłę i „bezwysiłkowe” piękno. Halston miał wyjątkowe niuanse w swoich ubraniach – stworzył np. spodnie bez bocznych szwów i określonych miejsc na kieszeniach.

Halston przeniósł estetykę z hippisowskiego stylu kwiatów we włosach na seksowne projekty parkietów stworzone dla epoki disco. Tak bardzo promowane teraz przez Toma Forda. „Wszystko zależy od ruchu, kształtu ciała” – powiedział Daniel Minahan, który wyreżyserował serial. Halston był tak skupiony na ciele, że zachęcał kobiety do noszenia jego projektów bez bielizny.

„Halston” dostępny jest w serwisie Netflix.

redaktor naczelny, dyrektor kreatywny