fot. Anna Pabijańczyk dla OCZY.MAG

Ola Miernik

Pewnym krokiem przed siebie

Jest szczera, odważna i bezkompromisowa. Niektórzy nazywają ją bezczelną, ale ona mówi bez ogródek jak jest naprawdę. W polskiej modzie wytropiła już niejeden skandal. W dodatku, wykorzystując swoje zasięgi potrafi wytłumaczyć masom, czym jest etyczna moda i jak globalne koncerny odzieżowe przyczyniają się do niszczenia naszej planety.

My z Olą postanowiliśmy się wybrać na spacer, po „modowym trójkącie Warszawy”. Wiedzieliśmy, że to będzie strzał w dziesiątkę, bo ona tak jak my – ma oczy szeroko otwarte. Przemierzając kolejne ulice w buchającym upale nakręciliśmy energetyczny klip, w którym możecie podejrzeć stylizacje naszych rodzimych marek. 

Nie mogliśmy sobie odmówić tej przyjemności i nie wykorzystać szansy na realizację wyjątkowego projektu. Oprócz wyczucia stylu i wyszukanej estetyki okazało się, że pomimo lejącego się żaru, Oli nie brakuje pokładów energii i poczucia humoru. Jest prawdziwa, bezpośrednia, spontaniczna i – przede wszystkim – pewna siebie. 

Zacznijmy jednak od początku. Trzy lata temu na Facebooku powstaje fanpage Fucks Fashion. Przyglądaliśmy się temu od samego początku. „To strona poświęcona modzie. To medium, które nie boi się zająć swojego stanowiska w stosunku do wydarzeń czy projektantów.” – dodaje Ola, która jest jego założycielką i prowadzącą. To pewnego rodzaju przestrzeń, w której znajdziemy krytykę, fakty, najnowsze wiadomości i inspiracje. Powiewa z niej pewnego rodzaju świeżość. Krótkie formy i wiadomości z pierwszej ręki szybko zyskują uznanie i popularność. Czy nie brzmi to znajomo? Może to właśnie dlatego znaleźliśmy z Olą wspólny mianownik.

Ola działa też pod pseudonimem Fucks Fashion na YouTubie. Bez wątpienia momentem przełomowym był film, w którym na części pierwsze rozłożyła aferę plagiatową polskiej popularnej marki streetwearowej. Pomimo ogromnej siatki wpływów na polskim podwórku modowym oraz licznych zagranicznych sukcesów, nie bała się przedstawić sytuacji takiej jaką była naprawdę.  I to bez ogórdek.

Nie obyło się też bez komentarza w słynnej sprawie tzw. afery metrowej u jednej z najbardziej popularnych influencerek. Podczas gdy social media pękają w informacjach o skandalach, polskie topowe magazyny i portale modowe spuszczają zasłonę milczenia.

Ola uważa, że prawdziwe media powinny być niezależne i odważne. „Dlatego dla mnie idealny dziennikarz to ten, który wie czego chce i nie boi się tego pokazać.” – dodaje. 

Oprócz tego wraz z piątką znajomych jest założycielką kolektywu modowego Consumed. To grupa na Facebooku dla młodych osób, które chcą poszerzać swoją wiedzę. Ola organizuje tam spotkania z osobami z branży, pokazuje wielotorowość działania i złożone spektrum mody. „To miejsce, gdzie możesz dzielić się swoją wiedzą i nią zarażać.” – puentuje. 

Ola studiowała modę na włoskiej uczelni Polimoda we Florencji. Posiada wiedzę zarówno odnośnie najnowszych niuansów ze świata wielkiej mody, jak i jej zawiłej historii. Oprócz tego skupia się też na jej grzechach. W rozmowie przypomina mi pewną anegdotę: „Co ciekawe nazwa mojej strony wzięła się od: „Ola Fucks Fashion” To symbol, że modę kocham, ale też umiem ją nienawidzić, ponieważ m.in. niszczy naszą planetę”. 

Dlatego też stara się edukować jak tylko może. Trafia z przekazem na temat wyzysku pracowników, wytwarzania śladu węglowego, wodnego, produkowaniu kolejnych niepotrzebnych nam śmieci. Jej filmik o chińskiej sieciówce z szybką modą SHEIN obejrzało ponad sto tysięcy osób. Bez wątpienia jej wysiłki mają sens.

Kiedy pytam ją o to kto jest jej inspiracją, bez zawahania odpowiada – Alexander McQueen. Mówi, że się z nim utożsamia, bo on nie robił niczego na pokaz i nie starał się by ludzie go polubili, żył swoją ideą. Ola mówi, że podziela to podejście do życia, co ja też zauważam. Lee mówił: „I am not interested in being liked” („Nie interesuje mnie bycie lubianym” – przyp. red.).

Te słowa McQueena interpetuję tak, że gdy lubią cię wszyscy to jest to pewna oznaka, że jesteś bezbarwny i nijaki, to mocny charakter tworzy czasem wrogów. To nas łączy.

Z ciekawością dopytuje jednak, czy w świecie mody jest ktoś kogo jeszcze darzy wyjątkowym szacunkiem? Odpowiada z kolei, że podziwia charaktery Toma Forda i Marca Jacobsa. Według niej nie dali sobie wmówić, że ich perspektywa jest błędna. Idą przed siebie, zarabiając jeszcze przy tym pieniądze.

Na koniec z nieśmiałością rzucam – dlaczego zdecydowałaś się w takim razie na współpracę z nami? Mówi, że lubi, gdy ludzie mają pasję. Szczególnie rozczulił ją mail, w którym wspomnieliśmy o Schiaparelli. „Wiedziałam, że rozmawiam z ludźmi pasji, którzy są profesjonalistami” – dodaje.

W finałowej scenie naszego klipu Ola wystrzeliwuje szampana w nietuzinkowej chabrowej kreacji Jakuba Jasińskiego z jego kolekcji dyplomowej „Hot Couture”. Takich chwil w życiu życzymy jej jak najwięcej, bo dzień w jej towarzystwie był dla nas rzeczywiście wielką przyjemnością i satysfakcją. 


Video director: Konrad Koterba
Photo director: Anna Pabijańczyk
MUA: Aleksandra Chojnacka
Stylista: Adrian Fabian

Za pomoc w realizacji projektu dziękujemy marce Swarovski oraz Aliganza Fashion Agency.

redaktor działu moda