fot. Jakub Wittchen

Orska: „Batlica”

Bałtyckie historie zapisane w dwóch kamieniach...

Anna Orska przemierzała warsztaty świata w poszukiwaniu unikalnego rzemiosła i oryginalnych materiałów, z każdej wyprawy przywożąc nowe pomysły i wzory biżuterii. Do tej pory projektantka m.in. repusowała lokalne wzory w srebrnej biżuterii w Nepalu, ciosała bransoletki i naszyjniki w drewnie kopalowym zdobiąc je zgodnie ze sztuką meksykańskiego alebrijes oraz tkała inkaskie wzory na peruwiańskich wyżynach. Tym razem jednak inspirację znalazła nad brzegiem polskiego morza. ,„Bałtyk jest dla mnie symbolem wolności i szczęścia. Jego bezkres porównuję do beztroski. Darzę go miłością bezwarunkową.

To moje miejsce na Ziemi, do którego zawsze będę wracać. Jest dla mnie początkiem i końcem, wielkim pragnieniem, uzależnieniem” – tak Anna Orska mówi o bohaterze najnowszej kolekcji marki Orska „Baltica”. W artystycznej biżuterii projektantka zderzyła ze sobą organiczny materiał oraz tworzywo, które powstało z morskich odpadów. W nowoczesnych formach zamknęła stworzony przez naturę bursztyn i syntetyczny kamień, wykonany przez człowieka. Surowiec, który uformował się około 45 – 60 milionów lat temu i ten, którego wyprodukowanie zajęło jedynie chwilę, a który rozkładać się będzie całe wieki.

Bursztyn wykorzystany w projektach został oszlifowany na Mierzei Wiślanej, w malej rodzinnej firmie. Projektantka sięgnęła zarówno po ręcznie oprawione surowe bryły oraz płaskorzeźby, precyzyjnie szlifowane i rzeźbione z jednego kawałka. Grudki zastygłej żywicy w różnych kolorach i o różnej przejrzystości (od klarownie złotych przez żółto- mleczne aż do zielonych, koniakowych i multikolorowych) zestawiła z wytworzonym przez grupę Boomplastic kamieniem w odcieniu morskiej zieleni. Materiał został wytworzony ze starych lin i sieci rybackich, wyłowionych z bałtyckiego dna przez Fundację Mare we współpracy z organizacjami rybackimi w ramach akcji „Czysty Bałtyk”. Porzucone sieci widma, nie przestając łowić, stanowią śmiertelne zagrożenie dla morskich zwierząt. Zmielone na drobne wióry, pod czujnym okiem specjalistów zmieniły się w krążki o nieregularnej powierzchni, które w pracowni ORSKA zostały oprawione w mosiądz i srebro próby 925.

W kolekcji Baltica tradycyjne formy uzupełnione zostały oryginalnymi koncepcjami. Pojawią się więc: dwustronne pierścionki, kastety oraz broszko-naszyjniki. Nowością jest możliwość tworzenia indywidualnych par kolczyków, które sprzedawane są pojedynczo. Pierwszy raz z marce pojawią się także zausznice. Artystyczna biżuteria wsuwana za ucho z powodzeniem zastąpi kolczyki i klipsy. Kolekcja jest limitowana, a wzory różnią się od siebie niepowtarzalną urodą wykorzystanych kamieni.

Część z nich wykonana została w pojedynczych egzemplarzach. Unikatami są okazałe pierścionki z bursztynowymi inkluzjami wygrawerowanymi na dnie, które przedstawiają nie tylko świat fauny i flory, tradycyjnie zamknięty w miodowych bryłkach, ale także to, co z trudem rozłoży się w środowisku. Biżuteria Orska jest metaforą przyszłości, w której to, co powstało miliony lat temu koegzystuje z tym, co zostanie po nas przez setki, a może i tysiące lat.

Kontrast i dualizm kolekcji ma przypominać, że wciąż jeszcze wiele możemy zrobić, że jeszcze nie jest za późno by podjąć działania, które odwrócą mroczne prognozy. Suma małych kroków może być odczuwalną zmianą, dlatego 20% dochodu ze sprzedaży pinów wesprze Fundację Mare, z którą ORSKA już drugi rok dba o czysty i bezpieczny Bałtyk. Ambasadorką kolekcji została Olga Sarna, Prezeska Fundacji Mare.

redaktor naczelny