fot. dzięki uprzejmości Lemaire

Lemaire Jesień–Zima 2026/2027: Garderoba oparta na materiale, ruchu i decyzji

Kolekcja Lemaire Jesień–Zima 2026/2027 została zaprezentowana w Paryżu w formule, która wyraźnie odcina się od klasycznego pokazu mody. Christophe Lemaire i Sarah-Linh Tran zaprosili do współpracy reżyserkę i artystkę Nathalie Béasse, tworząc prezentację balansującą między teatrem a sekwencją obrazów. Moda nie została tu podporządkowana narracji, lecz osadzona w przestrzeni, która pozwalała skupić się na ubraniu jako obiekcie i narzędziu użytkowym.

Lemaire Jesień–Zima 2026/2027 i metoda pracy

Punktem wyjścia kolekcji pozostaje charakterystyczne dla Lemaire myślenie o ubraniu jako formie otwartej. Projekty nie narzucają jednego sposobu noszenia, nie są też podporządkowane sezonowym kodom. Sylwetki budowane są warstwowo, z naciskiem na konstrukcję, ciężar materiału i relację z ciałem. To garderoba, która zakłada ruch, zmianę pozycji i realne użytkowanie.

W części damskiej kluczową rolę odgrywają materiały o zmiennej powierzchni: gnieciony aksamit, lakierowany denim, powlekana bawełna i suchy jedwab. Paleta barw opiera się na odcieniach perłowych, utlenionych i opalizujących, które reagują na światło, ale nie dominują formy. Konstrukcje pozostają oszczędne, często asymetryczne, z wyraźną pracą plisy, nacięć i drapowań. Sukienki i dzianiny funkcjonują blisko ciała, bez dekoracyjnego nadmiaru, z naciskiem na proporcję i rytm sylwetki.

W kolekcji pojawiają się także projekty hybrydowe, takie jak pikowane jedwabne spódnice, które mogą pełnić funkcję peleryny lub okrycia. To elementy projektowane z myślą o elastycznym użytkowaniu, a nie o jednej, z góry ustalonej funkcji.

Męska część kolekcji Lemaire Jesień–Zima 2026/2027 nawiązuje do klasycznych archetypów zachodniej garderoby: kożuchów, trenczy i garniturów z moheru. Konstrukcja tych elementów została jednak złagodzona. Sylwetki są płynne, proporcje wydłużone, a linia ramion mniej sztywna. Pojawiają się reinterpretacje marynarki mandaryńskiej w skórze cielęcej oraz kurtki typu welding jacket w miękkim zamszu. Ubrania zachowują strukturę, ale nie sprawiają wrażenia formalnych.

Kolor, wzór, użytkowość

W całej kolekcji pojawiają się akcenty barwne: róż, mięta, ochra. Zestawiane są z neutralnymi bazami i materiałami o naturalnej fakturze. Motywy pogodowe – deszcz, burzowe niebo – oraz wzory inspirowane sierścią zwierząt pojawiają się na parkach i spodniach o beczkowatym kroju. Te nadruki pełnią funkcję nowego rodzaju miejskiego kamuflażu, bez efektu dekoracyjności.

Wyraźnym punktem kolekcji jest odniesienie do twórczości Rolanda Topora. Jego rysunki zostały przełożone na język tkaniny w sposób bezpośredni: linia ołówka staje się haftem, reliefem lub suchą nicią jedwabną. Motywy Topora pojawiają się zarówno w odzieży, jak i dodatkach – w obuwiu, miękkich kapciach, czapkach typu chapka z koziej skóry. To elementy wprowadzające do kolekcji wyraźny, graficzny akcent, ale podporządkowane całościowej estetyce Lemaire.

Spójność bez deklaracji

Lemaire Jesień–Zima 2026/2027 to kolekcja konsekwentna w formie i intencji. Nie opiera się na wyrazistych hasłach ani na wizualnych skrótach. Jej siłą jest precyzja projektowa, kontrola materiału i klarowna relacja między ubraniem a ciałem. To moda zaprojektowana do długiego użytkowania, bez potrzeby sezonowego uzasadniania swojej obecności.