Nie ma tu jednego miasta, jednej epoki ani jednego stylu. Nowa kolekcja Marant na sezon Wiosna-Lato 2027 wygląda jak garderoba budowana przez lata podczas podróży między Seulem, Tangerem, Ibizą, Los Angeles i Arizoną. Efekt nie przypomina wakacyjnych pamiątek. To ubrania, które sprawiają wrażenie, jakby były z właścicielem od dawna.
Moda coraz częściej odchodzi od sezonowych trendów na rzecz ubrań, które mają zostać z nami na dłużej. Właśnie wokół tej idei Kim Bekker, dyrektorka kreatywna Marant, zbudowała kolekcję na sezon wiosna-lato 2027. Zamiast proponować gotowy styl, pokazuje garderobę tworzoną przez lata — z rzeczy kupionych, znalezionych i zachowanych z różnych etapów życia.
Inspiracją stały się podróże. Nie w znaczeniu egzotycznych wakacji, ale codziennego zbierania doświadczeń i przedmiotów, które z czasem nabierają osobistego znaczenia. To właśnie dlatego w kolekcji spotykają się odniesienia do Azji, Afryki Północnej, zachodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych czy śródziemnomorskiego luzu.
Garderoba zamiast trendów
Nowa kolekcja nie opiera się na jednym mocnym motywie. Znacznie ważniejsze okazuje się budowanie warstw i swobodne łączenie różnych elementów. Na pierwszy plan wysuwają się miękkie marynarki przypominające koszule, skórzane kurtki z wyraźnymi śladami użytkowania, obszerne kurtki utility, luźne jeansy oraz spodnie z kantem zestawiane z prostymi T-shirtami i koszulami w spranych kratkach. Sylwetki pozostają smukłe, ale nie są dopasowane. Ubrania mają wyglądać naturalnie i sprawiać wrażenie noszonych od lat.
To podejście dobrze wpisuje się w obecny kierunek mody męskiej, w której coraz większą rolę odgrywa autentyczność i indywidualny sposób budowania własnego stylu.
Powrót charakterystycznych dzianin
W kolekcji pojawiają się również elementy dobrze znane klientom Marant. Powracają grube swetry o rękodzielniczym charakterze oraz wzory inspirowane archiwami marki. Jednym z nich jest kolorowy sweter nawiązujący do projektu z damskiej kolekcji z 2018 roku. Obok niego znalazły się klasyczne paski, sprane bawełniane koszule i denim w jasnych odcieniach niebieskiego.
Całość utrzymana jest w palecie piaskowych beżów, rdzawych brązów, zieleni, czerwieni i odcieni indygo.
Biżuteria odgrywa główną rolę
Wyraźnym elementem stylizacji są dodatki. Naszyjniki, pierścionki, bransoletki i paski pojawiają się niemal w każdej sylwetce. Nie tworzą jednak spójnych kompletów. Bardziej przypominają przedmioty zbierane przez lata – pamiątki z podróży, rodzinne drobiazgi czy biżuterię przekazywaną z pokolenia na pokolenie.
Nowością są również sneakersy TK, które uzupełniają większość stylizacji i stanowią sportowy akcent w kolekcji.
Zamiast modeli – prawdziwi ludzie
Kampania promująca kolekcję również odbiega od standardowych sesji modowych. Przed obiektywem Bretta Lloyda stanęli projektant Bachir Mbaye, artysta Tito Rapetti, portugalski twórca Nuno Marques, szwajcarski model Jesse Rinderknecht oraz francuski muzyk Hervé. Zdjęcia przypominają bardziej kadry z codziennego życia niż klasyczny lookbook, co dobrze współgra z charakterem samej kolekcji.
Marant konsekwentnie rozwija estetykę opartą na naturalności i osobistym stylu. W sezonie Wiosna-Lato 2027 marka nie proponuje jednej odpowiedzi na pytanie, jak powinien ubierać się współczesny mężczyzna. Pokazuje raczej, że najlepsza garderoba powstaje z rzeczy, które zostają z nami na lata i z czasem opowiadają własną historię.























