Roboty sprzątające przeszły długą drogę od czasów, gdy odbijały się od ścian i przypadkowo krążyły po mieszkaniu. Nowa linia iRobot Roomba na 2026 rok pokazuje, jak bardzo zmieniła się ta kategoria urządzeń. W ofercie pojawiły się modele wyposażone w LiDAR, sztuczną inteligencję, samoczyszczące stacje i systemy mopowania, które jeszcze kilka lat temu były zarezerwowane dla najdroższych urządzeń na rynku.
Jeszcze niedawno zakup robota sprzątającego oznaczał prosty wybór między modelem odkurzającym a odkurzająco-mopującym. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Producenci coraz mocniej rozwijają technologie związane z automatyzacją, mapowaniem przestrzeni i samodzielną obsługą urządzeń.
iRobot postanowił odpowiedzieć na te zmiany kompleksowo, prezentując zupełnie nową rodzinę robotów Roomba. W portfolio pojawiły się serie 100, 400, 500, 600 i 700, które różnią się poziomem zaawansowania, ale łączy je jeden cel — ograniczenie udziału użytkownika w codziennym sprzątaniu.
Koniec z chaotycznym jeżdżeniem po mieszkaniu
Jedną z największych zmian jest wykorzystanie technologii ClearView LiDAR już w podstawowych modelach. Oznacza to, że nawet tańsze urządzenia iRobot nie poruszają się już losowo. Robot skanuje mieszkanie, tworzy mapę pomieszczeń i planuje trasę sprzątania. Dzięki temu wie, gdzie już był, a które miejsca wymagają jeszcze posprzątania.
W praktyce przekłada się to na szybszą pracę i bardziej przewidywalne efekty. W aplikacji użytkownik może tworzyć strefy sprzątania, wyznaczać miejsca zakazane, a nawet śledzić pracę urządzenia w czasie rzeczywistym. Funkcje, które jeszcze niedawno były domeną modeli premium, trafiają dziś do podstawowej serii 100.
Coraz mniej obowiązków dla właściciela
Najbardziej widoczny kierunek rozwoju dotyczy jednak automatyzacji. W wyższych seriach pojawiają się stacje AutoEmpty i AutoWash. Pierwsze samodzielnie opróżniają pojemnik na kurz, drugie dodatkowo piorą oraz suszą elementy mopujące. W zależności od modelu użytkownik może przez wiele tygodni praktycznie nie zajmować się codzienną obsługą urządzenia.
W topowych modelach stacja potrafi również automatycznie dozować detergent oraz przygotować robota do kolejnego cyklu sprzątania. To rozwiązania, które coraz bardziej przypominają działanie urządzeń AGD pracujących całkowicie samodzielnie.


Mopowanie staje się równie ważne jak odkurzanie
Przez lata roboty sprzątające kojarzyły się głównie z odkurzaniem. Nowa linia Roomba pokazuje, że producenci coraz większą uwagę poświęcają również myciu podłóg.
W serii 400 pojawiają się obrotowe pady DualClean, które aktywnie szorują powierzchnię zamiast jedynie ją przecierać. Robot automatycznie podnosi pady po wykryciu dywanu, dzięki czemu nie moczy powierzchni tekstylnych.
Jeszcze dalej idzie seria 600, w której klasyczne pady zastąpiono wałkiem mopującym. Rozwiązanie zwiększa powierzchnię kontaktu z podłogą i pozwala skuteczniej usuwać zabrudzenia na większych przestrzeniach. Dodatkowo robot sam czyści wałek podczas pracy, ograniczając rozprowadzanie brudu po podłodze.
Sztuczna inteligencja trafia do sprzątania
Najbardziej zaawansowane modele iRobot otrzymały system PrecisionVision wspierany przez kamerę AI. Robot potrafi rozpoznawać codzienne przeszkody znajdujące się na podłodze – przewody, zabawki, buty czy akcesoria zwierząt. Dzięki temu nie wymaga wcześniejszego przygotowywania mieszkania przed rozpoczęciem pracy.
System pomaga również identyfikować miejsca wymagające dodatkowego sprzątania i sprawniej poruszać się w bardziej wymagających wnętrzach. To rozwiązanie szczególnie przydatne w domach, gdzie na podłodze regularnie pojawiają się przedmioty pozostawione przez dzieci lub zwierzęta.


Który model wybrać?
Osoby rozpoczynające przygodę z robotami sprzątającymi prawdopodobnie zwrócą uwagę na modele Roomba 115 Combo oraz 115 Combo AutoEmpty. Oferują mapowanie LiDAR, funkcję mopowania oraz wysoką moc ssącą, zachowując stosunkowo prostą konstrukcję.
Seria 400 i 500 skierowana jest do użytkowników oczekujących bardziej zaawansowanego mopowania oraz większej automatyzacji.
Z kolei modele 615, 675 oraz flagowy Max 775 Combo reprezentują najwyższy poziom możliwości nowej linii. To urządzenia wyposażone w sztuczną inteligencję, wałki mopujące, samoczyszczące stacje i rozbudowane systemy zarządzania mapami domu.
Sprzątanie coraz bardziej znika w tle
Nowa linia iRobot Roomba pokazuje kierunek, w którym rozwija się cały rynek robotów sprzątających.
Jeszcze kilka lat temu urządzenia te były dodatkiem do tradycyjnego odkurzacza. Dziś coraz częściej stają się głównym narzędziem utrzymania czystości w domu. Większa moc, dokładniejsze mapowanie przestrzeni, rozwinięte systemy mopowania i rosnąca automatyzacja sprawiają, że użytkownik coraz rzadziej musi angażować się w proces sprzątania.
A to prawdopodobnie najlepsza wiadomość dla wszystkich, którzy po prostu nie lubią sprzątać.


