fot. materiały prasowe

Vissavi Jesień-Zima 2021/2022

"Dancing queen"

W sezonie jesień-zima 2021/2022 marka Vissavi stawia kolejny mocny krok w stronę kobiecych wartości, które dla właścicielki marki – Agaty Blok, są bardzo ważne. Szukając na przestrzeni ostatnich dekad punktu, gdzie budzi się kobiecość w nowej odsłonie, nieco innej niż dotychczas, wyraźniejszej, bardziej kuszącej pomimo wciąż lekkiego zawstydzenia i rumieńca, trafiamy na cudowne, pełne wolności, swobody i głośnych myśli lata 70. ubiegłego wieku.

To właśnie w tym okresie następuje swoiste przebudzenie się „nowej kobiecości”, która z każdą kolejną dekadą przynosi inną jej odsłonę. Śmielszą, odważniejszą i radośniejszą. W kinach pojawia się kultowa „Gorączka Sobotniej Nocy” z Johnem Travoltą i Olivią Newton John, która pokazuje, że delikatność cudownie łączy się z charyzmą i wewnętrzną siłą. Przykład kobiecej indywidualności dają także boskie „Charlie Angels”. Barbra Streisand udowadnia, jak nieoczywiste jest kobiece piękno, grając w kolejnych hollywoodzkich produkcjach filmowych. Na parkietach domówek, dancingach i potańcówkach królują hity szwedzkiego fenomenu, zespołu Abba. Jednym z ich największych przebojów w tym czasie jest utwór „Dancing Queen”, który natychmiast staje się hymnem dla kobiet kochających życie, idących tam, gdzie świeci słońce, kierujących się dobrą energią, zrozumieniem, miłością, optymizmem, pozytywnym nastawieniem do świata i zwyczajną, codzienną radością.

Stąd właśnie inspiracja i nazwa dla jesienno-zimowej kolekcji: „Dancing queen – z radością przez życie”. Bo każda decyzja zaczyna się w nas i każda z kobiet może stać się królową parkietu. Tym sposobem za pomocą kampanii przenosimy się do wspaniałego Rzeszowa z lat 70-tych.

Odkrywamy klimatyczne Kino Zorza z 1956 roku, które zachowało czar dawnych lat. Sale kinowe, hol, kasa nadal zachwycają i zabierają w czasową podróż za pomocą oryginalnej architektury wnętrz. Głębokie zielenie na ścianach i siedzeniach oraz drewniane elementy tworzą doskonałe tło do zaprezentowania wyrazistych kolorów i wzorów z najnowszej kolekcji. Amarant, czerwień, zieleń i kobalt, do tego kropla brązów i ponadczasowa czerń, to wiodące barwy w kolekcji. Niezwykle pięknie wpisuje się w całość nowe spojrzenie na nadruki, na tkaninach.

Projektantki Vissavi z ogromną ciekawością zagłębiły się w temat fraktali i motywów wyjętych z natury. Elementy liści, kwiatów i motyli zostały podzielone i powielone tak by tworzyły nową harmonię i zwracały uwagę na detale w powiększeniu. Drugi przystanek w kampanii to miejska panorama miasta Rzeszowa. Najlepszy widok na Pomnik Czynu Rewolucyjnego wzniesiony na przełomie lat 1971-1974, architekturę PRL i Stare Miasto, gwarantuje Hotel Rzeszów. Swobodna przestrzeń tarasu, należąca do hotelu pozwoliła odpowiednio wybrzmieć wieczorowym sukienkom z charakterystycznymi dla lat 70-tych bufiastymi rękawami, wysoką talią i stójkami. Podniesione fryzury, grzywki, wywinięte fale, mocniejsze oko z czarną kreską lub konkretny kolor na powiece, koturn i spore okulary w grubych oprawkach, nadały odpowiednią oprawę stylizacjom i pozwoliły naszym „Dancing Queen”, wejść śmiałym krokiem na parkiet klubu „Piekiełko”.

Bohaterki kampanii, kobiety Vissavi, celebrują życie i przyjaźń. Kochają dobrą zabawę, przygody i podróże. Aby zdążyć wszędzie tam gdzie czekają na nie szczęśliwe chwile, potrzebują odpowiedniego środka transportu. Rocznik 1972, Fiat 125p, biały z czerwoną tapicerką i pojemnym bagażnikiem.

Spotykamy się na dworcu autobusowym w Rzeszowie. To miejsce absolutnie fantastyczne i kultowe, które w kampanijnym story ujęto jako symbol odwagi, zmiany, początku i nowej drogi w życiu. Zapewne nie jedna kobieta Vissavi łączy swoją historię z tym starym dworcem, który był dla niej początkiem czegoś nowego.

Wszystko jest podkreślone jasnymi dodatkami oraz bielą auta odbijającą wszelakie niebieskości, zwyczajność i jakaś magia w jednym, niebiańskość…melancholia w stylu vintage. Docieramy pod Hotel Prezydencki, perełkę zamierzchłych czasów z wieloma ciekawymi wątkami w tle. Najciekawszy w kontekście kobiet żyjących w zgodzie ze swoimi przekonaniami i wyborami, to fakt, że w drodze do Bieszczad zatrzymała się w nim wielka gwiazda światowego kina, powalająca urodą kobieta, a jeszcze bardziej wielkością swojego serca i ludzkiej dobroci – Brigitte Bardot. Jedyna i wyjątkowa, podążająca swoją drogą z pełną odpowiedzialnością i świadomością.

Takie postawy kobiet wspiera i docenia Vissavi. Dla takiej kobiety tworzy kolekcje, inspirując do działania w zgodzie z własnym, wewnętrznym, intuicyjnym i kobiecym „ja”. Na zdjęciach raz jeszcze głośno zaprasza złoty napis „hotel” nad wejściem, a marmurowe korytarze i złote balustrady łączą piętra pomiędzy apartamentami, w których się działo. Kobiety w eleganckich, dziennych stylizacjach podjeżdżają pod hotel, w kwiecistych sukniach, wygodnych marynarkach i spodniach, w dopasowanych bluzkach z wycięciami, z walizkami pełnymi ciuszków, kreacji, kosmetyków, butów i biżuterii. Wieczorami natomiast tańczą, rozmawiają, brylują w przezroczystościach i lejących się po ciele sukniach w kolorze szmaragdów.

redaktor naczelny