Dsquared2 nigdy nie było marką dla osób, które lubią stać z boku. Kolekcja Jesień-Zima 2026/2027 tylko to potwierdza. Dean i Dan Caten wracają do punktu wyjścia, do kanadyjskich korzeni, zimna, sportu i adrenaliny, ale robią to z rozmachem, który dziś rzadko się zdarza. To moda, która nie pyta o zgodę. Ona po prostu wchodzi i zajmuje przestrzeń.
Powrót do źródła, ale na nowych zasadach
Hasło sezonu krąży wokół bycia „na krawędzi”. I to czuć w każdej sylwetce. Inspiracje sportami zimowymi, hokejem, narciarstwem i górskim klimatem są oczywiste, ale przefiltrowane przez estetykę Dsquared2: przerysowaną, seksualną i bezczelnie pewną siebie. Oversize’owe puchówki, masywne parki, narciarskie kombinezony zestawione z garniturami. Tu nie ma delikatności. Jest energia.
Chłopaki z Dsquared2 dobrze wiedzą, że ich klient nie szuka bezpiecznych wyborów. Dlatego na wybiegu pojawiają się hokejowe koszulki, narciarskie warstwy, wielkie kurtki i skórzane spodnie z rozszerzaną nogawką. To ubrania, które wyglądają jakby były stworzone do ruchu, prędkości i ryzyka. Nawet jeśli finalnie trafiają do miasta, a nie na stok.
Materiały pracują. Denim w kolekcji Dsquared2 Jesień-Zima 2026/2027 błyszczy, pikowania są masywne, a tekstury grają pierwsze skrzypce. To kolekcja, która żyje z kontrastów i nie próbuje ich wygładzać.
Seksapil bez filtrów
Dsquared2 nigdy nie uciekało od cielesności i tutaj też nie ma wstydu. Kobiece sylwetki są ostre, dopasowane, momentami futurystyczne. Gorsety, krótkie formy, błyszczące powierzchnie i buty jak z cyberpunkowego snu. Jest odwaga, jest prowokacja i jest świadome balansowanie na granicy dobrego smaku. Czy wszystkim się spodoba? Na pewno nie. I bardzo dobrze.
Nowością jest hybrydowe podejście do dodatków. Gogle stworzone we współpracy z Carrerą nie są tylko gadżetem. To element stylu, który łączy sportowe dziedzictwo z modą użytkową. Wymienne elementy, magnetyczne systemy, techniczne detale – Dsquared2 pokazuje, że performance może być częścią estetyki, a nie tylko funkcją.
Dsquared2 Jesień-Zima 2026/2027 to kolekcja głośna, momentami przesadzona, ale bardzo szczera. Nie udaje, że chce się wszystkim podobać. To moda dla tych, którzy lubią iść na całość, nawet jeśli czasem oznacza to bycie „za bardzo”. I właśnie w tym Dsquared2 wciąż jest najmocniejsze.

