fot. Filip Okopny

Gosia Baczyńska Jesień-Zima 2019/2020

per aspera ad astra - przez trudy do gwiazd

Pokaz kolekcji na jesień i zimę 2019/2020, odbył się w ogrodach warszawskich Łazienek Królewskich. A dokładnie tuż obok pałacu Na Wodzie.

Marokańska scenografia, którą stworzyła Ewa Iwańczuk nie do końca oddawała charakter kolekcji. Część publiczności mogła oglądać pokaz siedząc na pływających gondolach. Jak sama projektantka mówiła, najnowsza kolekcja to pełna sprzeczności, niewiadomych odniesień „walka” popkultury ze sztuką wysoką. Stąd zapewne pomysł, żeby w roli sponsora wystąpiła znana sieć fast-food i małego skandalu, gdzie jej logo odgrywało wątpliwą rolę.

„Współpraca z McDonald’s jest elementem wizji artystycznej projektantki opartej na zamierzonym kontraście z ekskluzywnym charakterem kolekcji. McDonald’s to przecież ikona popkultury, marka dostępna dla wszystkich, bez względu na miejsce zamieszkania czy status społeczny, stawiająca na komfort i prostotę, zachęcająca do bycia sobą. W świecie McDonald’s niczego nie trzeba udawać”

Barokowe zdobienia, lejące się materiały i dużo, dużo błyskotek. To synonimy opisujące kolekcję projektantki na chłodniejsze miesiące. Bogato zdobione suknie i bluzy, dekorowane były wiktoriańskimi bufkami, a kryzowe kołnierze dodawały sylwetce monumentalizmu. „Totus tuus” (tł. „cała twoja”) – taki napis pojawił się na jednej z pudrowo-różowych bluzek. Dobranie do tego cekinowej krótkiej spódnicy i tego samego rodzaju kozaków? Odważne.

Nie zabrakło też nowoczesnych form, które spinały resztę sylwetek. Buty do pokazu powstały razem we współpracy z obuwniczą marką Vanda Novak.

redaktor naczelny