Lagree to nie jest zwykła siłownia, do której wpadasz w dresie i wychodzisz bez zastanowienia. To raczej miejsce wpisane w miejski styl życia: szybkie tempo dnia, trening między spotkaniami, a potem od razu dalej. I właśnie w takim modelu funkcjonowania pojawia się Laurastar x Lagree — współpraca dostępna w szatniach studia, która ma bardzo konkretną funkcję.
Metoda Lagree to trening oparty na bardzo powolnych, kontrolowanych ruchach i stałym napięciu mięśni, wykonywany głównie na specjalistycznej maszynie Megaformer. Nie ma tu przypadkowego machania ciężarami ani dynamicznego chaosu znanego z klasycznych zajęć fitness. Każdy ruch jest precyzyjny, techniczny i wymaga skupienia, co sprawia, że trening jest intensywny mimo pozornie spokojnego tempa. Kluczowa jest jakość wykonania, praca w głębokich partiach mięśni i wytrzymałość, a nie szybkie serie „na zaliczenie”. Dlatego Lagree przyciąga osoby, które chcą trenować mądrze, bez przeciążania stawów, ale z realnym efektem sylwetkowym i funkcjonalnym. To trening wymagający mentalnie, bo nie da się go „odbębnić” – trzeba być obecnym w ciele przez całą sesję, co dla wielu bywa bardziej angażujące niż klasyczna siłownia.
Lagree Warsaw działa w dwóch lokalizacjach — na Woli i w Wilanowie — i od początku stawia na kameralne grupy, kontrolę ruchu i precyzję zamiast masowego fitnessu. To trening wymagający skupienia i świadomości ciała, prowadzony przez certyfikowanych instruktorów, z naciskiem na technikę i realną efektywność zajęć. Do takiego studia nie przychodzi się przypadkiem. To miejsce wybierane przez osoby aktywne zawodowo, które traktują trening jako element codziennej rutyny, a nie jednorazowy zryw. Liczy się jakość, spójna przestrzeń i wysoki standard obsługi.
Zdecydowaliśmy się na Laurastar Lift Xtra, ponieważ odpowiada na realne potrzeby studia i naszych klientów. Możliwość korzystania z urządzeń w szatniach jest prostym, ale przydatnym rozwiązaniem.
Sylwia Szulc-Stanikowska, właścicielka Lagree Warsaw

Laurastar x Lagree – generator pary w szatni? To ma sens
W ramach współpracy Laurastar x Lagree do obu studiów wprowadzono Laurastar Lift Xtra, z którego mogą korzystać zarówno osoby trenujące, jak i zespół, bezpośrednio w przestrzeni szatni. Na pierwszy rzut oka to może wydawać się detal, ale w praktyce jest to bardzo logiczne rozwiązanie. Trening Lagree jest intensywny, a wiele osób wpada na zajęcia w środku dnia — między pracą, spotkaniami i kolejnymi obowiązkami. Ubrania sportowe po treningu nie zawsze trafiają od razu do domu i do prania. Często trzeba je szybko odświeżyć i iść dalej.
Laurastar Lift Xtra wykorzystuje ultradelikatną suchą parę (DMS) o ciśnieniu 3,5 bara, która równomiernie rozprowadza parę i pozwala odświeżać tkaniny bez użycia detergentów, redukując zapachy oraz bakterie i roztocza. W studiu treningowym oznacza to jedno: odświeżenie odzieży sportowej na miejscu, bez kombinowania i bez noszenia zapasowych zestawów ubrań przez cały dzień. Dla osób żyjących w trybie „miasto–praca–trening–spotkania” to zwyczajnie wygodne i praktyczne.
Laurastar Lift Xtra został zaprojektowany z myślą o miejscach, w których potrzebne są skuteczne rozwiązania do odświeżania i pielęgnacji tkanin. Udostępnienie urządzeń do użytku w obu studiach Lagree Warsaw pozwala korzystać z tej technologii w codziennym funkcjonowaniu salonu fitness.
Jakub Ladach, Specjalista ds. Marketingu Laurastar


Detale, które realnie podnoszą standard miejsca
Lagree Warsaw rozwija swoje zaplecze świadomie, traktując komfort klientów jako część doświadczenia treningowego, a nie dodatek. W przestrzeni intensywnie użytkowanej każdego dnia takie rozwiązania przestają być luksusem, a zaczynają być standardem.
I tu Laurastar pasuje naturalnie. Nie jako gadżet, tylko narzędzie dopasowane do rytmu miejsca, w którym ludzie przychodzą trenować, ale jednocześnie funkcjonują w ciągłym biegu.


