fot. Maciej Kosycarz (materiały prasowe)

Gdynia odsłania konkursową szesnastkę. Jan Komasa, Paweł Pawlikowski i pięć debiutów powalczą o Złote Lwy

Na ponad dwa miesiące przed rozpoczęciem festiwalu poznaliśmy filmy, które powalczą o najważniejsze nagrody 51. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Tegoroczny Konkurs Główny zapowiada się wyjątkowo interesująco. Obok uznanych reżyserów pojawiło się aż pięć pełnometrażowych debiutów, a lista tytułów pokazuje, że polskie kino coraz odważniej łączy doświadczenie z nowymi głosami. 


Festiwal w Gdyni od lat pozostaje najważniejszym miejscem spotkania polskiego kina. To tutaj często po raz pierwszy oglądamy filmy, które kilka miesięcy później trafiają do kin, zdobywają nagrody i rozpoczynają międzynarodową festiwalową drogę. Tegoroczna edycja nie zapowiada rewolucji, ale może okazać się jedną z najbardziej różnorodnych w ostatnich latach.

Dyrektorka artystyczna Joanna Łapińska, wspólnie z Zespołem Selekcyjnym oraz Komitetem Organizacyjnym, wybrała do Konkursu Głównego 16 filmów, wśród których znalazło się pięć pełnometrażowych debiutów reżyserskich. Sama podkreśla, że będzie to edycja spotkania uznanych twórców z nowym pokoleniem filmowców i ma nadzieję, że stanie się punktem wyjścia do rozmowy o kondycji współczesnego świata oraz przyszłości polskiego kina. 

Wielkie nazwiska wracają do Gdyni

Na liście konkursowej nie brakuje twórców, których premiery od miesięcy budziły zainteresowanie. Do rywalizacji wraca Paweł Pawlikowski z filmem „Ojczyzna”, jednym z najbardziej wyczekiwanych polskich tytułów ostatnich lat. O Złote Lwy powalczy także Jan Komasa, prezentując „Dobrego chłopca”, oraz Piotr Domalewski, który pokaże „Naszą rewolucję”. W konkursie znalazły się również nowe filmy Agnieszki Smoczyńskiej („Hot Spot”), Łukasza Palkowskiego („Pojedynek”), Łukasza Rondudy („Powiedz mi, co czujesz”), Janusza Zaorskiego („Syrenka Picassa”) i Kasi Adamik („Zima pod znakiem wrony”). 

Pięć debiutów i nowe pokolenie reżyserów

Jednym z najciekawszych elementów tegorocznej selekcji jest silna reprezentacja debiutantów. Szansę na Złote Lwy otrzymały filmy Julii Rogowskiej („Czas, który nie nadszedł”), Sonji Orlewicz-Zakrzewskiej(„Exotic”), Marii Wider („Fluidy”), Elizy Godlewskiej i Alana Ruczyńskiego („Kobieta stanu wolnego”) oraz Kristoffera Rusa („Mniej obcy”). 

Różnorodność zamiast jednego trendu

Już same tytuły pokazują, że trudno będzie wskazać dominujący nurt tegorocznego konkursu. Obok dramatów psychologicznych pojawiają się filmy historyczne, kino społeczne, produkcje biograficzne i projekty balansujące na pograniczu gatunków. Łączy je przede wszystkim próba opowiedzenia o współczesności z różnych perspektyw.

Taką różnorodność podkreśla również Joanna Łapińska, zapowiadając edycję pełną odkryć i zachęcając do traktowania konkursowej szesnastki jako punktu wyjścia do dyskusji o kierunku, w jakim zmierza polskie kino. 

Krótkie metraże również mają głos

Organizatorzy ogłosili także listę 28 filmów zakwalifikowanych do Konkursu Filmów Krótkometrażowych. Wśród nich znalazły się produkcje szkół filmowych, Studia Munka, Telewizji Polskiej oraz niezależnych producentów. Jak co roku konkurs ma być miejscem prezentacji najmłodszego pokolenia twórców, których filmy coraz częściej stają się zapowiedzią przyszłych pełnometrażowych debiutów. 

To jednak dopiero początek tegorocznych ogłoszeń. Organizatorzy zapowiadają, że do końca lipca poznamy również filmy zakwalifikowane do Konkursu Perspektywy, który w ostatnich latach stał się ważnym miejscem prezentacji bardziej eksperymentalnych i poszukujących projektów. 

51. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych odbędzie się 21–26 września 2026 roku w Gdyni.