fot. Jan Suchorab

Polski underground mody jedzie do Berlina. SHOWCASEberlin Polish Fashion wychodzi poza Instagram

Krzysztof Malcher Editor-in-Chief

28 marca w Berlinie odbędzie się SHOWCASEberlin Polish Fashion Performative Night – wydarzenie, które pokazuje młodą polską modę w jej najbardziej surowej, niezależnej formie. Bez filtrów, bez dużych produkcji, za to z energią, której często brakuje na oficjalnych wybiegach. Polska młoda moda od kilku lat funkcjonuje trochę obok głównego obiegu. Nie chodzi o brak talentu, tylko o brak przestrzeni. SHOWCASEberlin Polish Fashion to jedna z tych inicjatyw, które próbują to zmienić – oddolnie, bez czekania na zaproszenie do „systemu”.

Projekt stworzył Jan Suchorab, fotograf mody i student łódzkiej Szkoły Filmowej. I to widać od razu. Tu punkt wyjścia nie jest w kolekcji jako produkcie, tylko w obrazie, procesie i momencie, który dzieje się między jednym a drugim.  

Moda jako sytuacja

SHOWCASEberlin Polish Fashion nie jest klasycznym pokazem. To raczej format, który rozgrywa się pomiędzy wystawą, performansem a dokumentacją. Z jednej strony mamy fotografie – zapis tego, co dzieje się na niezależnych pokazach organizowanych głównie w Łodzi. Z drugiej film, który rozwija ten język wizualny i próbuje uchwycić coś więcej niż sam look. To podejście bliższe sztuce niż tradycyjnej prezentacji mody.

Nowe nazwiska, które warto śledzić

W berlińskiej odsłonie SHOWCASEberlin Polish Fashion pojawi się siedmioro projektantów. To nie są nazwiska z kalendarza tygodni mody, tylko twórcy, którzy budują swoje kolekcje poza oficjalnym obiegiem: Oliwia Matlak, Maciej Stańczak, Marta Kuropatwińska, Izabela Bajek, Gabriel Data, Marcjanna Sokołowska i Kinga Stec. To bardzo różne estetyki, różne podejścia, różne tempo pracy. Wspólny jest kontekst – Łódź i środowisko, które bardziej przypomina scenę artystyczną niż rynek.

Wyjazd do Berlina nie jest przypadkowy. To miasto, które od lat przyciąga projekty funkcjonujące poza mainstreamem. SHOWCASE dobrze wpisuje się w ten kontekst. Ważnym elementem wydarzenia jest też instalacja dźwiękowa Rudique – berlińskiego artysty, który dodaje całości kolejny wymiar.  

SHOWCASEberlin Polish Fashion pokazuje jedną ważną rzecz – młoda polska moda nie potrzebuje już zgody, żeby się wydarzyć. Tworzy własne przestrzenie, własne formaty, własny język. I czasem właśnie w takich projektach dzieje się więcej niż na oficjalnych wybiegach.