fot. materiały prasowe

Gustaf Westman i IKEA: Projektant, który wywraca święta do góry nogami

Krzysztof Malcher Editor-in-Chief

IKEA od lat przyzwyczaiła nas do sezonowych kolekcji, które często balansują między przewidywalnością a lekkim odświeżeniem klasyki. Tym razem jednak idzie o krok dalej. Do współpracy zaproszono Gustafa Westmana, 31-letniego projektanta ze Sztokholmu, który w ostatnich latach zrobił furorę w świecie designu. Jego estetyka? Kolory, miękkie linie i przede wszystkim zabawa formą. Efekt? Kolekcja, która redefiniuje świąteczne dekoracje i sprawia, że tradycja nagle wygląda jak coś zupełnie nowego.

Gustaf Westman – projektant, który nie wierzy w nudę

Westman nie jest kolejnym „skandynawskim minimalistą”. To twórca, który inspiruje się stylem Memphis, modą i ciągłością form. W jego pracach nie ma miejsca na szarość i przewidywalność. Zamiast tego są miękkie, niemal rzeźbiarskie kształty i kolory, które wprowadzają do wnętrz lekkość. Właśnie ta odwaga sprawiła, że jego projekty pokochał świat. Teraz jego nazwisko pojawia się obok logotypu IKEA – i trudno się dziwić, że mówi o tym cała branża.

Stół jako scena codzienności

Centralnym punktem nowej kolekcji jest stół – nie jako mebel, ale jako scena spotkań i codziennych rytuałów. Gustaf Westman zaprojektował porcelanowe talerze o nietypowych proporcjach – kwadrat z okrągłym środkiem, który dopiero w zestawieniu tworzy barwną mozaikę. Jest też specjalny talerz na klopsiki – ironiczny ukłon w stronę szwedzkiej tradycji i 40. rocznicy kultowych pulpetów IKEA. Zestaw filiżanek i spodków przypomina, że nawet zwykła kawa czy Glögg mogą stać się rytuałem, jeśli nadać im odpowiednią oprawę.

W kolekcji nie zabrakło światła – od nowoczesnej interpretacji klasycznych świeczników po przenośną lampę w kulistej formie. Westman z typową dla siebie lekkością pokazuje, że świąteczne dekoracje nie muszą być poważne ani patetyczne. Czerwień i zieleń zestawia z gumowym różem i błękitem, tworząc paletę, która bardziej kojarzy się z beztroską zabawą niż ze świątecznym banałem. To właśnie w tym leży jego siła – przełamywanie schematów i udowadnianie, że design może być radosny.

Wazon, który tańczy

Największą gwiazdą kolekcji jest wazon – szklana wkładka zamknięta w spiralnej, metalowej ramie. To projekt, który balansuje między lekkością a poczuciem humoru. Konstrukcja wygląda jak sprężyna, która ma zaraz wyskoczyć ze stołu, a jednocześnie świetnie spełnia swoją funkcję. Gustaf Westman tłumaczy to tak: okrągła forma nie ma końca, a sprężystość daje obiektowi życie. To symbol codzienności, która może być zabawna i pełna energii, jeśli tylko spojrzymy na nią inaczej.

Ta współpraca pokazuje, że IKEA coraz odważniej flirtuje z nazwiskami, które mają własny styl i nie boją się go manifestować. Gustaf Westman nie tylko zaprojektował 12 przedmiotów – on narzucił zupełnie nowy ton, w którym święta nie są już o ciężkich dekoracjach i złocie, ale o radości, wspólnocie i codziennych drobiazgach. To język nowego pokolenia – lekkiego, otwartego, pozbawionego kompleksów.

Kolekcja IKEA VINTERFINT 2025 ze specjalną linią Westmana trafi do sprzedaży w Polsce od 1 października w sklepach stacjonarnych i od 9 października online. Jak zwykle będzie dostępna do wyczerpania zapasów – a patrząc na hype wokół Gustafa Westmana, można się spodziewać, że zniknie szybciej, niż zdążymy pomyśleć o klopsikach.