Marks & Spencer postanowiło podejść do marketingu z lekkim dystansem. W ramach nowej kampanii marka mianowała Gillian Anderson swoją pierwszą Chief Compliments Officer – osobę odpowiedzialną za… komplementy. Akcja promuje kolekcję Marks & Spencer Wiosna-Lato 2026 i platformę komunikacyjną „Love That!”.
W świecie mody kampanie coraz częściej przypominają małe historie, a nie tylko reklamy ubrań. Marks & Spencer postanowiło pójść właśnie w tym kierunku. W nowej kampanii brytyjska marka zaprosiła do współpracy aktorkę Gillian Anderson, która została pierwszą w historii firmy Chief Compliments Officer. Brzmi trochę żartobliwie – i dokładnie o to chodzi.

Komplement jako strategia marketingowa
Nowa rola Anderson powstała w ramach platformy komunikacyjnej „Love That!”, którą Marks & Spencer rozwija w obszarze mody, domu i kosmetyków. Pomysł opiera się na bardzo prostym mechanizmie: wiele osób nie słyszy komplementów tak często, jak powinno. Marka chce to zmienić, zachęcając do dzielenia się pozytywnymi komentarzami – zwłaszcza dotyczącymi stylu.
W pierwszym spocie kampanii aktorka pojawia się w swojej „pierwszej pracy” jako Chief Compliments Officer i rozdaje komplementy kobietom noszącym ubrania z kolekcji Marks & Spencer Wiosna-Lato 2026. Całość utrzymana jest w lekkim, humorystycznym tonie i została zmontowana do utworu „Oh Yeah” zespołu Yello.
Moda, która poprawia humor
Według Gillian Anderson komplement dotyczący ubioru potrafi naprawdę zmienić sposób, w jaki czujemy się przez cały dzień. Aktorka podkreśla, że przez lata grania silnych, skomplikowanych postaci zaczęła bardzo świadomie podchodzić do tego, jak się ubiera. Dlatego komplement nie jest dla niej tylko komentarzem o wyglądzie, ale raczej sygnałem, że ktoś zauważył styl i osobowość. To właśnie na tej emocji opiera się cała kampania.


M&S chce być znów modowe
Dla Marks & Spencer to także ważny moment strategiczny. Marka od lat kojarzona była raczej z bezpieczną klasyką niż modowymi eksperymentami. W ostatnich sezonach firma stara się jednak mocniej zaznaczyć swoją obecność w segmencie fashion.
Kampania z Anderson ma pokazać, że ubrania M&S mogą być nie tylko praktyczne, ale też stylowe – i przede wszystkim takie, które wywołują reakcję: „Love that!”. Bo właśnie tak zaczyna się większość rozmów o modzie.


