fot. dzięki uprzejmości Volkswagen Group

CUPRA Raval. Miejski elektryk, który wygląda jak manifest pokolenia Z

Krzysztof Malcher Editor-in-Chief

CUPRA pokazuje model, który nie próbuje być „praktyczny”. CUPRA Raval to samochód zaprojektowany pod styl życia, obraz i emocje – nie pod spokojną jazdę do pracy.

Są samochody, które kupuje się z rozsądku. I są takie, które kupuje się dlatego, że coś w nich „siedzi”. Raval ewidentnie należy do tej drugiej grupy. To widać od pierwszego kontaktu. Proporcje CUPRA Ravel są kompaktowe, ale linia nadwozia jest napięta, ostra, trochę agresywna. Reflektory Matrix LED, podświetlane logo, ukryte klamki – wszystko jest tu zaprojektowane tak, żeby auto było widoczne także nocą. I nie chodzi o to, żeby było „ładne”. Chodzi o to, żeby przyciągało uwagę.

CUPRA Raval jak element stylu

Raval bierze nazwę od dzielnicy El Raval w Barcelonie – miejsca, które jest chaotyczne, kreatywne i mocno miejskie.   To nie jest przypadek. Ten samochód jest pomyślany jak element stylu życia, trochę jak sneakersy albo dobrze dobrana kurtka. Masz tu opalizujący lakier Plasma, który zmienia kolor w zależności od światła, matowe wykończenia, kontrastowe dachy. Możliwości personalizacji jest dużo i nie są tylko dodatkiem – to część całego pomysłu. Auto ma wyglądać inaczej u każdego.

Wnętrze, które bardziej przypomina setup niż samochód

W środku CUPRA Ravel wszystko jest podporządkowane kierowcy, ale nie w klasyczny sposób. To bardziej przestrzeń zaprojektowana jak cyfrowy interfejs. Oświetlenie ambientowe reaguje na jazdę, systemy bezpieczeństwa, nawet na moment ruszania. Są projekcje świetlne na drzwiach, jest dźwięk zaprojektowany razem z Sennheiserem. Do tego dochodzą rzeczy bardziej przyziemne – kubełkowe fotele, fizyczne przyciski na kierownicy, duży ekran i system oparty na Androidzie. Możesz odpalić Spotify albo YouTube bez kombinowania.  

Jazda, która ma dawać frajdę, nie tylko zasięg

Większość elektryków sprzedaje się dziś zasięgiem. CUPRA idzie w inną narrację. Raval ma być dynamiczny. Obniżone zawieszenie, szybka reakcja na gaz, tryby jazdy, które faktycznie zmieniają charakter auta. Najmocniejsza wersja ma 226 KM i robi setkę w 6,8 sekundy. To nie są liczby, które robią wrażenie na papierze. To są liczby, które czuć w mieście. Do tego dochodzi funkcja E-Launch – start z animacją, światłem i dźwiękiem. Trochę jak intro w grze, tylko że dzieje się to przy każdym ruszaniu.

Codzienność, ale bez nudy

Zasięg? Do 450 km w większej baterii. Ładowanie od 10 do 80% w około 24 minuty. Wszystko na poziomie tego, czego dziś oczekujesz. Ale pojawiają się też rzeczy, które zmieniają sposób korzystania z auta. Możesz zasilać laptopa albo inne urządzenia bezpośrednio z samochodu.  To małe rzeczy, które robią różnicę w codziennym użyciu.

Cena CUPRA Raval startuje od około 99 900 zł.  To ważne, bo Raval nie jest produktem dla wąskiej grupy. To raczej próba wejścia w segment, gdzie liczy się styl, ale nadal masz budżetowy sufit. Raval nie jest odpowiedzią na pytanie „jaki elektryk kupić”. To raczej odpowiedź na coś innego – jak ma wyglądać samochód, kiedy zaczyna funkcjonować tak samo jak moda, technologia i obraz.