fot. dzięki uprzejmości CHANEL

CHANEL Cruise 2027: Przejażdżka do Biarritz

Krzysztof Malcher Editor-in-Chief

CHANEL przenosi kolekcję Cruise 2026/27 do Biarritz – miejsca, w którym Gabrielle Chanel zaczęła myśleć o modzie poza salonem. To właśnie tam pojawił się kierunek, który do dziś definiuje markę: ubranie ma pracować z ciałem, nie przeciwko niemu. Za kolekcję odpowiada Matthieu Blazy i to jego pierwszy Cruise dla domu mody. Punkt wyjścia jest jasny – ruch, swoboda i realne życie poza zamkniętą przestrzenią atelier.

Plaża zamiast salonu

Kolekcja opiera się na napięciu między elegancją a funkcją. Strój kąpielowy funkcjonuje na równi z suknią, a elementy robocze mieszają się z wieczorowymi. Pojawiają się paski inspirowane wybrzeżem Basków, sylwetki marynarskie, ale też lekkie, płynne formy z jedwabiu czy rafii. Całość jest w ciągłym ruchu – materiały reagują na ciało, wiatr, światło. Nie ma tu sztywnego podziału na „dzień” i „wieczór”.

Tkanina i forma

Blazy skupia się na materiale. Jedwab, tweed, dzianiny, struktury przypominające łuski – wszystko pracuje na powierzchni ubrania. To kolekcja, którą czuć, nie tylko widać. Równolegle pojawia się bardzo konkretna konstrukcja – czysta, bez nadmiaru, ale dopracowana w detalu.

Czarna sukienka wraca na start

Pierwszy look to reinterpretacja małej czarnej z 1926 roku. Gabrielle Chanel traktowała ją jako coś więcej niż trend – to był gest. Blazy wraca do archiwalnego rysunku i przenosi detal kokardy na akcesorium w formie kopertówki. To prosty zabieg, ale dobrze pokazuje sposób myślenia o archiwum – bez dosłowności.

Torby mają charakter podróżny – od małych walizek po duże torby plażowe. Pojawiają się wodoodporne wersje klasycznych modeli i bardziej swobodne formy. Buty poruszają się między elegancją a funkcją – od obcasów po minimalistyczne rozwiązania bliskie chodzeniu boso. Biżuteria nawiązuje do architektury Art Deco i motywów morskich.

Logo jako element konstrukcji

Podwójne C nie funkcjonuje tu jako branding. Jest częścią konstrukcji – linią wpisaną w ubranie. To detal, który raczej porządkuje formę niż ją dominuje. CHANEL Cruise 2026/27 opiera się na bardzo prostym założeniu: ubranie ma być w ruchu razem z ciałem. I na tym Blazy buduje całą kolekcję.