fot. dzięki uprzejmości Bugatti

Bugatti Factor ONE: Rower za dziesiątki tysięcy, który powstał poza zasadami

Krzysztof Malcher Editor-in-Chief

Bugatti wchodzi w świat kolarstwa z projektem, który trudno traktować jak zwykły produkt. Bugatti Factor ONE to limitowany rower szosowy stworzony z Factor Bikes – marki znanej z pracy dla profesjonalnego peletonu. Efekt? Konstrukcja zaprojektowana bez kompromisów i bez oglądania się na standardowe reguły wyścigowe.

To nie jest kolejna „luksusowa kolaboracja”, w której zmienia się kolor ramy i dodaje logo. W przypadku Bugatti Factor ONE punkt wyjścia był inny: sprawdzić, jak daleko można pójść z konstrukcją roweru, jeśli nie obowiązują ograniczenia narzucone przez federacje kolarskie.

Konstrukcja poza regulaminem

Sam jako fan kolarstwa szosowego dobrze wiem, że większość profesjonalnych rowerów musi spełniać konkretne normy UCI. Tutaj te ograniczenia zostały odłożone na bok. Dzięki temu konstruktorzy mogli zmienić proporcje ramy i sposób pracy powietrza wokół niej. Najbardziej widoczny element to przedni widelec – szerszy niż standardowo, zaprojektowany tak, żeby poprawić przepływ powietrza i stabilność przy dużych prędkościach. To zmiana, która mocno wpływa na zachowanie całego roweru.

Wszystko podporządkowane wydajności

W tym projekcie nie ma przypadkowych komponentów. Każdy element został dobrany albo zaprojektowany specjalnie pod tę konstrukcję. Koła Black Inc Bugatti Hyper 62 mają profil zoptymalizowany pod jazdę z wysoką prędkością i stabilność przy bocznym wietrze. Całość jest lekka – około 1298 gramów – i bardzo sztywna, co przekłada się na bezpośrednie przeniesienie mocy. Do tego dochodzą dedykowane części od partnerów takich jak Selle Italia, Carbon-Ti czy Continental. Nie są tu dodatkiem – są częścią jednego systemu.

Bugatti, ale bez przesady

Mimo całej technologii wizualnie ten rower jest bardzo uporządkowany. Dwukolorowa rama, charakterystyczny niebieski lakier, wyraźne oznaczenie marki. Jest też detal, który łatwo przeoczyć – „tańczący słoń”, symbol Bugatti. To odniesienie do historii marki i jej związków ze sztuką. Nie ma tu jednak przesadnego brandingu. Forma pozostaje czytelna.

Powstanie zaledwie 250 egzemplarzy tego modelu. Każdy numerowany. To jasno pokazuje, że nie chodzi o skalę. Ten projekt nie jest skierowany do szerokiego rynku rowerowego. To sprzęt dla osób, które traktują kolarstwo jako część stylu życia – albo kolekcjonują obiekty związane z inżynierią i designem. Najciekawsze w Bugatti Factor ONE jest to, że nie próbuje wpisywać się w istniejące kategorie. To nie jest ani typowy rower wyścigowy, ani gadżet lifestyle’owy. To projekt inżynieryjny pokazujący, co można zrobić, jeśli punktem wyjścia nie jest regulamin, tylko możliwości technologiczne. I to właściwie wystarczy jako jego definicja. Cena? Model podstawowy to koszt około 90.000 złotych. Spersonalizowany model można już zamawiać na stronie Factor Bikes.