Kolekcję Gucci Cruise 2027 zaprezentowano w samym środku nowojorskiego Times Square. Pokaz zatytułowany „GucciCore” był pierwszą dużą prezentacją Cruise przygotowaną przez Demnę dla marki i jednocześnie jednym z najbardziej widowiskowych wydarzeń sezonu. I trudno było wybrać bardziej symboliczne miejsce. Nowy Jork od dekad pozostaje ważną częścią historii domu mody Gucci – to właśnie tutaj marka otworzyła swój pierwszy butik poza Włochami w 1953 roku.
Gucci od lat pokazuje kolekcje Cruise
Cruise nie jest dla Gucci nowym formatem. Dom mody organizował już wcześniej pokazy resortowe m.in. w Rzymie, Seulu, Londynie czy Florencji. W ostatnich latach Cruise stało się dla luksusowych marek czymś znacznie większym niż „kolekcją wakacyjną”. To dziś często najważniejsze pokazy roku – organizowane w spektakularnych lokalizacjach i budujące pełną narrację wokół marki. Gucci bardzo mocno wykorzystuje ten format od czasów Alessandro Michele, ale Cruise 2027 wygląda już jak początek zupełnie nowej ery.
Times Square jako wybieg Gucci Cruise 2027
Demna zrobił coś, czego większość luksusowych marek raczej unika – przeniósł pokaz do najbardziej chaotycznego miejsca w Nowym Jorku. Gigantyczne billboardy, ekrany LED i tłum turystów stały się częścią scenografii. Pokaz Gucci Cruise 2027 był transmitowany bezpośrednio na ekranach Times Square, a całe wydarzenie momentami bardziej przypominało performans artystyczny niż klasyczny runway show. Demna od lat interesuje się modą funkcjonującą w realnym miejskim chaosie, a nie wyłącznie w sterylnej przestrzeni luksusu.





„GucciCore” miesza Nowy Jork w jedną garderobę
Kolekcja Gucci Cruise 2027 została pomyślana jako przekrój przez różne estetyki Nowego Jorku. Pojawili się biznesmeni w prążkowanych garniturach, oversize’owe shearlingowe płaszcze, szerokie denimy, miękkie tailoringowe sylwetki i błyszczące wieczorowe looki przypominające klimat nowojorskich galerii i nocnych klubów lat 80. Demna wyraźnie buduje Gucci wokół idei „miejskiej garderoby” – luksusowej, ale noszonej z dużą swobodą.
W kolekcji Gucci Cruise 2027 pojawiają się bardzo charakterystyczne elementy domu mody: Horsebit, pasek Web czy nowa odsłona torebek inspirowanych archiwami marki. Jednocześnie wszystko zostało mocno przefiltrowane przez estetykę Demny — bardziej surową, cięższą i mniej perfekcyjną niż wcześniejsze sezony Gucci. Szczególnie dobrze wyglądały oversize’owe okrycia, miękkie skórzane elementy i mocno wydłużone sylwetki.
Co ciekawe, Cruise 2027 nie wygląda jak kolekcja skupiona wyłącznie na viralowych lookach. Marka bardzo mocno podkreśla ideę „core wardrobe” – garderoby opartej na rzeczach praktycznych i noszalnych. I rzeczywiście widać, że Demna próbuje przesunąć Gucci w stronę bardziej codziennego luksusu, który nadal pozostaje wyrazisty wizualnie, ale nie opiera się wyłącznie na spektaklu.
Pokaz Cruise 2027 ma też znaczenie biznesowe. Po słabszych wynikach sprzedaży i okresie przejściowym po odejściu Sabato De Sarno marka wyraźnie próbuje odzyskać uwagę branży i klientów. I trzeba przyznać jedno – przeniesienie pokazu na Times Square było ruchem, którego praktycznie nikt się nie spodziewał „GucciCore” bardziej przypomina próbę stworzenia nowego języka marki – mniej romantycznego, bardziej miejskiego i mocniej osadzonego w realnym życiu współczesnego miasta.

