Nie każda kolekcja opowiada historię wielkiego wydarzenia. Magliano na sezon wiosna-lato 2027 zatrzymuje się przy chwilach, które zwykle umykają uwadze – gorącym popołudniu, pustym stole po obiedzie czy niedokończonym murku z betonu. To właśnie z takich obrazów włoska marka buduje swoją najnowszą kolekcję.
Moda często szuka inspiracji w spektakularnych wydarzeniach, egzotycznych podróżach czy odległej przyszłości. Luca Magliano wybiera zupełnie inny kierunek. W kolekcji Wiosna-Lato 2027 wraca do zwyczajnych wspomnień, które z biegiem czasu nabierają zupełnie nowego znaczenia. Punktem wyjścia staje się rodzinny album i pytanie o to, dlaczego zdjęcia sprzed kilku czy kilkudziesięciu lat wywołują podobne emocje niezależnie od epoki, z której pochodzą.
To właśnie pamięć prowadzi całą kolekcję. Nie nostalgiczna i sentymentalna, ale pełna drobnych detali – rozgrzanego powietrza, letniej nudy i przedmiotów, które z pozoru wydają się nieistotne.
Urok codzienności
Najważniejszą inspiracją nie są konkretne ubrania, lecz sytuacje. Magliano przywołuje obraz niedokończonego betonowego murku, uprzątniętego stołu po wspólnym posiłku czy długiego, gorącego popołudnia, podczas którego właściwie nic się nie dzieje. Ta zwyczajność znajduje odbicie również w sylwetkach. Kolekcja nie próbuje imponować widowiskową konstrukcją. Zamiast tego skupia się na ubraniach wyglądających tak, jakby były z właścicielem od lat.
Chustka staje się biżuterią
Jednym z najbardziej charakterystycznych motywów kolekcji są apaszki i chustki. Projektant nie traktuje ich jako dodatków. Wsuwa je za paski, kołnierze i elementy garderoby, nadając im zupełnie nową funkcję. Węzeł pozostaje jednym z najważniejszych detali całej kolekcji – prostym gestem wynikającym z potrzeby, a nie dekoracji.
Podobnie dzieje się z metalowymi elementami. Dawne gwoździe dzięki srebrnym spawom zamieniają się w krzyże i talizmany, łącząc rzemiosło z biżuterią o surowym, niemal industrialnym charakterze.
Elegancja, która nie jest idealna
Magliano po raz kolejny pokazuje, że klasyczna elegancja może wyglądać swobodnie. Mocno przeszywane dzianinowe marynarki nawiązują do intelektualistów lat 70., a dopasowane dzianiny z prążkowanych i kwiatowych materiałów podkreślają sylwetkę bez sztywności typowej dla tradycyjnego krawiectwa. Krótkie rękawy sprawiają wrażenie zatrzymanych w momencie podwijania, jakby ubrania zachowały ślad codziennego gestu.
Formalne elementy również tracą swój oficjalny charakter. Smoking spotyka się z estetyką odzieży roboczej, a transparentne płaszcze w tartan można składać dzięki nietypowo rozmieszczonym zapięciom przypominającym spinki do mankietów.
Diadora wraca na wybieg
Nowością jest współpraca z Diadorą, która rozwija sportowy wątek kolekcji. Projektanci reinterpretują świat biegania, zestawiając techniczne rozwiązania z bardziej szlachetnymi materiałami. W kolekcji pojawiają się zestawy wykonane z krepy de chine z efektem tie-dye, a także nowe wersje butów łączące charakterystyczną sylwetkę modelu Equipe z masywną podeszwą Mythos.
Całość uzupełniają okulary przygotowane wspólnie z marką Carrera, których przydymione szkła i klasyczne kształty wpisują się w spokojny, letni charakter kolekcji.
Moda zbudowana z małych rzeczy
Kolekcja Magliano Wiosna-Lato 2027 nie opowiada o wielkich wydarzeniach ani spektakularnych zmianach. Magliano przypomina, że to właśnie drobne wspomnienia najczęściej zostają z nami na najdłużej. Zwykła chustka, stary gwóźdź, podwinięty rękaw czy pusty stół po obiedzie stają się elementami większej opowieści o codzienności. I właśnie dzięki temu nowa kolekcja włoskiej marki wydaje się tak bliska – nie dlatego, że odwołuje się do przeszłości, ale dlatego, że przypomina, jak łatwo przeoczyć rzeczy, które z czasem okazują się najważniejsze.
























