Rick Owens od lat nie projektuje kolekcji wyłącznie o modzie. Jego pokazy są komentarzem do rzeczywistości, a ubrania często stają się narzędziem opowiadania o lęku, władzy czy zmianach społecznych. W kolekcji Wiosna-Lato 2027 „Stone” amerykański projektant przygląda się temu, jak ludzie reagują na poczucie zagrożenia. I robi to bez uciekania się do prostych odpowiedzi.
„Wszyscy przetwarzamy zagrożenie. Niektórzy się zbroją. Niektórzy trenują. Niektórzy odwracają wzrok. Niektórzy zamieniają się w kamień.” To właśnie od tych słów Rick Owens rozpoczyna opis swojej najnowszej kolekcji. Trudno potraktować je jako zwykły komentarz do ubrań. To raczej punkt wyjścia do opowieści o świecie, w którym niepewność stała się codziennością. Tytuł „Stone” nie odnosi się wyłącznie do materiałów czy kolorów. Symbolizuje jedną z możliwych reakcji na współczesność – emocjonalne odrętwienie. Owens nie ocenia, która z postaw jest właściwa. Pokazuje jedynie, że każdy próbuje radzić sobie z napięciem na własny sposób.
Ubrania gotowe na nową rzeczywistość
W kolekcji funkcjonalność staje się równie ważna jak sylwetka. Projektant po raz kolejny rozwija współpracę z adidasem, prezentując techniczne buty biegowe, które mają trafić do sprzedaży w 2027 roku. Jeszcze ciekawszym elementem są jednak kurtki i szorty wykorzystujące technologię Climacool z wbudowanymi wentylatorami. W połączeniu z kamizelką chłodzącą tworzą osobisty system klimatyzacji, zaprojektowany z myślą o obniżeniu temperatury ciała przed wysiłkiem fizycznym.
To rozwiązanie można odczytywać dwojako. Z jednej strony odpowiada na potrzeby sportowców, z drugiej trudno nie zauważyć odniesienia do świata, który staje się coraz cieplejszy i coraz bardziej wymagający.
Między mundurem a fetyszem
Rick Owens od lat lubi zestawiać ze sobą światy, które pozornie nie mają ze sobą nic wspólnego. W „Stone” klasyczne dresy pojawiają się obok wersji wykonanych z czarnej skóry, cielistego lateksu i materiałów przypominających bieliznę modelującą. Mundurowe naramienniki wracają jako jeden z najważniejszych motywów kolekcji. Projektant określa je symbolem autorytetu i zaufania, przywołując skojarzenia z pilotami, kapitanami statków czy wojskowymi.
Nie jest to jednak pochwała władzy. Owens wykorzystuje wojskowe elementy bardziej jako znak naszych wyobrażeń o bezpieczeństwie niż dosłowne nawiązanie do munduru.
Rzemiosło nadal ma znaczenie
Choć kolekcja porusza współczesne tematy, jej fundamentem pozostaje rzemiosło. Jedwabne płaszcze szyte są z tkanin powstających w regionie Como, gdzie tradycja produkcji jedwabiu sięga wielu pokoleń. Krepy przygotowuje włoska manufaktura Bonotto, działająca od 1912 roku, a niektóre tkaniny powstają na zabytkowych krosnach, które są w stanie utkać zaledwie około 25 metrów materiału dziennie.
Owens równie dużo uwagi poświęca współpracownikom specjalizującym się w pracy z lateksem. Transparentne topy inspirowane bieliźnianą modą lat 20. wykonywane są ręcznie przez Matisse Di Maggio, a stworzenie jednego egzemplarza zajmuje ponad 35 godzin pracy czterech rąk. Lateksowe peleryny przygotowuje z kolei londyńska pracownia Torture Garden Latex.
Moda jako komentarz do świata
Rick Owens od dawna nie projektuje kolekcji, które można sprowadzić do zestawu trendów na kolejny sezon. „Stone” jest raczej próbą opisania emocji towarzyszących współczesności niż propozycją nowej garderoby.
Techniczne rozwiązania spotykają się tu z rzemiosłem, wojskowe odniesienia z modą fetyszystyczną, a sport z architektonicznymi konstrukcjami inspirowanymi teorią tensegrity, opisującą równowagę między napięciem i kompresją.
To właśnie ta równowaga wydaje się najważniejszym motywem całej kolekcji. Nie chodzi o znalezienie jednej odpowiedzi na współczesne lęki, ale o pokazanie, że każdy próbuje utrzymać własną równowagę w świecie, który od dawna nie daje poczucia stabilności.





















