CHANEL konsekwentnie buduje swój świat nie przez chwilowe nazwiska, lecz przez osobowości, które mają własny rytm i język. Do grona muz domu dołącza Gracie Abrams – amerykańska songwriterka, której kariera rozwija się bez gwałtownych skrótów, za to z wyraźnym autorskim charakterem. Została nową ambasadorką kolekcji COCO CRUSH, jednej z najbardziej rozpoznawalnych linii biżuterii CHANEL.
Od debiutu w 2019 roku Gracie Abrams buduje pozycję artystki opartej na intymności, prostocie i emocjonalnej precyzji. Jej muzyka nie potrzebuje nadmiaru formy, by działać – podobnie jak Coco Crush, które od lat funkcjonuje jako biżuteria do życia, a nie na specjalne okazje. To właśnie ten wspólny mianownik sprawia, że decyzja CHANEL brzmi naturalnie, a nie wizerunkowo wymuszona.
COCO CRUSH – biżuteria z własną postawą
Kolekcja biżuterii Coco Crush, obecna w świecie CHANEL od 2015 roku, opiera się na motywie pikowania – jednym z najbardziej rozpoznawalnych kodów domu. Zamiast dekoracyjności stawia na wyraźną formę, czyste linie i komfort noszenia. Pierścionki, bransolety, naszyjniki i kolczyki projektowane są tak, by reagować na ruch ciała, nie ograniczać go, lecz podkreślać.
W najnowszych odsłonach kolekcji pojawia się jeszcze większa miękkość konstrukcji – elastyczne chokery, krótkie naszyjniki i transformowalne kolczyki, które można nosić na różne sposoby. To biżuteria, która nie potrzebuje instrukcji ani okazji.


Nowa muza, ten sam język
Gracie Abrams nie gra roli ambasadorki w klasycznym sensie. Jej obecność w świecie CHANEL opiera się na postawie: naturalnej, spokojnej, pozbawionej potrzeby dominowania. CHANEL nie próbuje zmieniać jej w ikonę według własnego scenariusza, raczej dopisuje ją do długiej historii kobiet, które nosiły biżuterię domu po swojemu.
Nowa kampania z udziałem artystki została zapowiedziana na styczeń 2026 roku i wpisuje się w linię komunikacji CHANEL, która coraz wyraźniej stawia na autentyczność zamiast spektaklu. Wybór Gracie Abrams pokazuje, że CHANEL nadal myśli o relacjach z ambasadorkami w perspektywie czasu, a nie sezonu. Coco Crush, podobnie jak jej muzyka, funkcjonuje najlepiej wtedy, gdy staje się częścią codzienności – noszoną bez nadmiaru gestów, ale z wyraźnym poczuciem tożsamości.


