Pokaz Lacoste Jesień–Zima 2026/2027 odbył się w miejscu symbolicznym dla historii marki – na legendarnym korcie Philippe Chatrier na stadionie Roland-Garros. Scenografia nawiązywała do jednego z najbardziej znanych momentów z życia René Lacoste’a.
31 lipca 1923 roku podczas meczu Pucharu Davisa w Deauville ulewny deszcz przerwał spotkanie między młodym René Lacoste’em a hiszpańskim tenisistą Manuelem de Gomarem. Widzowie rzucali na zalany kort gazety, by szybciej wysuszyć murawę, a gracze i publiczność chronili się pod parasolami i w płaszczach przeciwdeszczowych. Mecz trwał dwa dni, ale Lacoste ostatecznie wygrał i poprowadził Francję do finału.
Ten epizod stał się punktem wyjścia dla kolekcji Lacoste Jesień–Zima 2026/2027 stworzonej przez dyrektorkę kreatywną Pelagię Kolotouros. Kolotouros interesuje moment pomiędzy akcjami – chwile oczekiwania, przygotowania i obserwacji. Zamiast samego sportu projektantka skupia się na kulturze trybun i garderobie widzów.
Dlatego w kolekcji ważną rolę odgrywa outerwear. Trencze, poncza i kurtki przeciwdeszczowe budują większość sylwetek. Tradycyjny trencz staje się bazą kolekcji, a ponczo rozwinięciem idei koszulki polo. Materiały mają wyraźnie techniczny charakter: wodoodporne tkaniny, nylon z połyskiem mokrej powierzchni, techniczna wełna czy materiały z refleksyjnym wykończeniem.




Sport i miękkość
Ten techniczny świat Kolotouros zestawia z bardziej miękkimi elementami garderoby. Pojawiają się aksamitne marynarki, swetry o warkoczowym splocie oraz bardziej klasyczne elementy garderoby.
Wśród najważniejszych sylwetek pojawiają się między innymi poncho polo, czyli hybryda klasycznego polo i peleryny przeciwdeszczowej, wodoodporny dres inspirowany tenisową estetyką lat 90, kultowa plisowana spódnica-trencz czy hybrydowa koszula-kurtka sportowa. Całość pozostaje w dużej mierze gender-fluid, co od kilku sezonów jest jednym z kierunków rozwijanych przez Lacoste.
Jednym z ważniejszych elementów kolekcji jest współpraca z brytyjskim domem Mackintosh, legendą w świecie odzieży przeciwdeszczowej. Marka powstała w 1824 roku i do dziś wykorzystuje ręcznie klejone, gumowane tkaniny. W kolekcji Lacoste technologia Mackintosha pojawia się w płaszczach i okryciach wierzchnich wykonanych z wodoodpornej bawełny oraz w technicznych materiałach inspirowanych archiwami obu marek.
Kolory po deszczu
Paleta kolorystyczna kolekcji również odnosi się do pogody. Dominuje chłodna gama szarości, grafitów i metalicznych odcieni przypominających mokre powierzchnie. Pojawiają się też dwa mocniejsze kolory: Agave Green, inspirowany zielenią kortu po deszczu, oraz Rusty Red, który nawiązuje do ceglanej mączki kortów Roland-Garros.





Lacoste między sportem a stylem życia
Od kilku sezonów Lacoste próbuje wyjść poza klasyczny tenisowy uniform i budować bardziej współczesną garderobę inspirowaną sportem. Kolekcja Lacoste Jesień–Zima 2026/2027 dobrze pokazuje ten kierunek.
Sport pozostaje punktem wyjścia, ale ubrania funkcjonują raczej w miejskim kontekście. Trencze, poncza i techniczne dresy są projektowane tak, by działały poza kortem. W tej kolekcji tenis nie jest już tylko sportem – staje się częścią codziennej garderoby.

