fot. dzięki uprzejmości Tissot

Tissot x Pinarello: Zegarek inspirowany kolarstwem, nie tylko wyglądem

Krzysztof Malcher Editor-in-Chief

Tissot wchodzi we współpracę z Pinarello i robi to bez zmiany kierunku. Tissot x Pinarello to zegarek zbudowany wokół jednego założenia – ma działać w realnych warunkach, nie tylko wyglądać. To pierwsze takie połączenie obu marek, ale w praktyce jest spójne. Jedna odpowiada za czas, druga za prędkość.

Karbon zamiast klasycznej stali

Koperta ma 42 mm i została wykonana z kutego karbonu. To materiał, który Pinarello wykorzystuje w swoich rowerach wyścigowych. Jest lekki, wytrzymały i wizualnie od razu ustawia charakter zegarka. Nietypowy detal to koronka umieszczona na godzinie 10. To bezpośrednie nawiązanie do konstrukcji widelców w rowerach Pinarello.

Tarcza ma ziarnistą strukturę, która odnosi się do nawierzchni drogi. Nie jest gładka, tylko lekko „surowa”. Indeksy pokryte są powłoką Super-Lumi Nova, więc zegarek pozostaje czytelny w różnych warunkach. Wskazówki łapią światło pod różnymi kątami, a sekundnik w kształcie litery „P” wprowadza jedyny mocniejszy akcent kolorystyczny. 

Mechanika, która trzyma poziom

W środku pracuje mechanizm Powermatic 80 z certyfikatem COSC. To oznacza, że zegarek spełnia określone normy dokładności. Do tego dochodzi sprężyna balansu Nivachron™, która zwiększa odporność na pole magnetyczne i zmiany temperatury. Wodoodporność na poziomie 10 barów zamyka temat codziennego użytkowania.

Model ma system szybkiej wymiany paska. W zestawie są dwie opcje – techniczny pasek do bardziej aktywnego użytkowania i skórzany, wykonany we Włoszech, który wprowadza bardziej klasyczny charakter. Zmiana zajmuje kilka sekund i nie wymaga narzędzi.

Zegarek trafia do specjalnego boxa zaprojektowanego pod tę współpracę. Opakowanie zawiera detale nawiązujące do projektów Pinarello. Dodatkowo powstał też rower w wersji Special Edition, który można kupić razem z zegarkiem jako jeden zestaw. Elementy konstrukcyjne, materiały i detale faktycznie przenoszą rozwiązania z kolarstwa do zegarka. Dzięki temu całość jest spójna i nie wygląda jak jednorazowa kolaboracja.